Poprzednie części2NStyl - Litania - Pasja

2NStyl - popieprzeni - Roma

w temacie: Mielony zwany grzmotem.

 

Pieprzę horyzont. I chmurki mięsiste. W białych rękawiczkach - choć w czarnych byłoby modniej - mymłam. Po chwili "kurwa!", bo jeszcze sól, bo jeszcze pryzmat... Potem "no, kurwa", bo sypnęło się za dużo (cóż, przeżujesz).

Jeszcze zeszklę pogodę, a ty w tym czasie się nakryj. Może na przeczekanie herbatka? Może z prądem? Chętnie cię wstawię. Jak się upijesz będzie smaczniejsze. Woda na gaz, a ja już, już, już kulam, a ty pij...

Kulam te błyski, te grzmoty i panieruję rozkłóconym niebem, startym słońcem... Gdy ty kulisz się w sobie. W ciszy. Przed burzą.

Podaję ją na zimno, z tłuczonymi talerzami, mizerny.

Nakryj też mnie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (30)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania