O d. Maryni /klasyk/
Rozgrzałaś zmarzłe serce dłonią,
o niebo lepiej od stu szali,
chcę, żeby żar co w nas zapłonął,
nigdy się w życiu nie wypalił.
Wspólnie brnęliśmy moja miła,
przez rozlewiska i kałuże,
pragnę by raj co mi stworzyłaś,
trwał całe wieki, jak najdłużej.
Komentarze (17)
Piękny wiersz
Dziękuję pięknie.
Moje klimaty dzięki*****
Dziękuję serdecznie Marabucie i cieszę się, że spodobał Ci się klimat wiersza.
Sucre Na marginesie,raj jest w Bogu i nigdy się nie skończy, jesteście bezpieczni.🙂
Marabut tu się zgadzam, dlatego na określenie stosunków damsko-męskich użyłem go w przenośni. Dziękuję za uwagę Marabucie.
Spotkałam dzisiaj jedną ,,Marynię " też ogrzała mi serce .
Dziękuję Najmniejsza, miło że u mnie gościsz. Pozdrawiam serdecznie.
Sucre 🙂
najmniejsza 🙂
Dwie strofy wystarczą żeby opisać nieskończony żar
Dziękuję Barmario za miły komentarz. Pozdrawiam.
Piękny klimat, piękny wiersz choć chciałoby się więcej usłyszeć.5
Dziękuję pięknie czcigodny Sokratesie. Być może jeszcze jedną strofę stworzę. Gorąco pozdrawiam i dziękuję za wizytę.
Ślicznie...
Co trudno wymagało,
piękne się stało.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
trudu
Pięknie dziękuję Andrzeju. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania