O d. Maryni /klasyk/

Rozgrzałaś zmarzłe serce dłonią,

o niebo lepiej od stu szali,

chcę, żeby żar co w nas zapłonął,

nigdy się w życiu nie wypalił.

 

Wspólnie brnęliśmy moja miła,

przez rozlewiska i kałuże,

pragnę by raj co mi stworzyłaś,

trwał całe wieki, jak najdłużej.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Aeliora 2 mies. temu

    Piękny wiersz

  • Sucre 2 mies. temu

    Dziękuję pięknie.

  • Marabut 2 mies. temu

    Moje klimaty dzięki*****

  • Sucre 2 mies. temu

    Dziękuję serdecznie Marabucie i cieszę się, że spodobał Ci się klimat wiersza.

  • Marabut 2 mies. temu

    Sucre Na marginesie,raj jest w Bogu i nigdy się nie skończy, jesteście bezpieczni.🙂

  • Sucre 2 mies. temu

    Marabut tu się zgadzam, dlatego na określenie stosunków damsko-męskich użyłem go w przenośni. Dziękuję za uwagę Marabucie.

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Spotkałam dzisiaj jedną ,,Marynię " też ogrzała mi serce .

  • Sucre 2 mies. temu

    Dziękuję Najmniejsza, miło że u mnie gościsz. Pozdrawiam serdecznie.

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Sucre 🙂

  • Sucre 2 mies. temu

    najmniejsza 🙂

  • Barmaria 2 mies. temu

    Dwie strofy wystarczą żeby opisać nieskończony żar

  • Sucre 2 mies. temu

    Dziękuję Barmario za miły komentarz. Pozdrawiam.

  • Sokrates 2 mies. temu

    Piękny klimat, piękny wiersz choć chciałoby się więcej usłyszeć.5

  • Sucre 2 mies. temu

    Dziękuję pięknie czcigodny Sokratesie. Być może jeszcze jedną strofę stworzę. Gorąco pozdrawiam i dziękuję za wizytę.

  • andrew24 2 mies. temu

    Ślicznie...
    Co trudno wymagało,
    piękne się stało.

    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

  • andrew24 2 mies. temu

    trudu

  • Sucre 2 mies. temu

    Pięknie dziękuję Andrzeju. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania