Obca tym trwoga, którym daleko do boga

Jarek mi zaproponował,

abym zajął fotel boga.

W mig się wykręciłem sianem,

bo stwórca ma...przechlapane.

 

Od świtania do świtania.

z ziemi, a nawet z kosmosu

leci do nieba litania

- każda o poprawę losu.

 

Bo to dostatek kuleje,

to zdrowie znowu szwankuje,

mąż nową znalazł kochankę,

szef, ramol, a molestuje.

 

Gdybym rozdał zdrówka chorym,

ci rozdzwoniliby tace,

w rozpacz wpadliby doktory

tracąc w jednej chwili prace.

 

Z torbami poszedłby znachor

zaś na kuroniówkę lekarz,

za nimi piekarz i rolnik,

ducha oddałby aptekarz.

 

Zawsze przy każdej modlitwie,

będąc dla jednych dobrodziej,

innym musiałbym się wypiąć

zostawiając ich na lodzie

 

Z tych to, jak wyżej, powodów,

gdy mi bagaż lat nawala

nie zawracam głowy bogu

tylko pędzę do szpitala.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore pół roku temu
    Zawsze przy każdej modlitwie,
    będąc dla jednych dobrodziej,
    innym musiałbym się wypiąć
    zostawiając ich na lodzie

    a np.
    zawsze przy każdej modlitwie
    będąc jednych dobrodziejem
    innym musiałbym się wypiąć
    zostawiając ich na lodzie

    ewentualnie;
    zostawiając im nadzieję

    Rytm jest zachowany znaki interpunkcyjne nie są konieczne.
    cul8r
  • ireneo pół roku temu
    a co powie na to, aby tak wybór zostawić autorowi, hę...Podobnie jak w poprzednim strollowaniu tematu, jedyne niezamierzone to interpunkcja. Udzielam zgody na ingerencję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania