Obecność
On był.
To jedyne słowa mogące
Go opisać.
Był wielki, ognisty.
Nie miał oczu,
A patrzył się na nas,
Pośród czerni.
Widziałem, ja wszystko widziałem.
On był.
Istniał.
Nawet nie wiem, czy płonął.
On wielki.
On ognisty.
...
Istniał i to mu wystarczało.
Milczący.
Pośród głuchej czerni.
Tylko cisza...
...
I nasze śpiewy przy ognisku,
Bo zaczęło już zmierzchać.
Więcej moich utworów na:
https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
Komentarze (3)
Jest pomysł, no ale moim zdaniem to wszystko co jest.
Nie oceniam.
Dla mnie tylko to:
Istniał i to mu wystarczało.
Milczący.
Pośród głuchej czerni.
Tylko cisza...
Mrocznawe. Ale nie wiem czy dla mnie takie twory. Może spróbuj coś mniej niejednoznacznego? W taką bardziej komerchę obleć, ale z klasą. Żeby szarsze masy takie jak ja mogły zaplapac. Narazie nie oceniam, ale wydaję się być to ciekawe.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania