Obiecam ci...
wpisana w kształt moich ramion
zatapiasz westchnienia w poduszkach
zbyt nieśmiałe by wzbić się pragnieniem
wybrzmieć
i kroplami ognia spłynąć po skórze
wolisz kołysanki
tam gdzie za uchem krąży krew
i zapach jaśminu
zostawię ślad ust
pieczęć i obietnicę
Komentarze (14)
Erotya zabarwiona smakiem ust i zapachem jaśminu...
Ładnie :)))
Dziękuję Szanownej Pani :)))
Nie jest źle. Ujdzie, ale miałeś lepsze.
Pozdrawiam.
Jak nie jest źle, to jest dobrze :)
Dziękuję.
Pozdrawiam.
"...i kroplami ognia spłynąć po skórze" , te krople ognia jednak zmieniłabym na " płomienie"
....ale i tak mi się podoba :)
Nie, płomienie są zbyt oklepane i nudne, a krople ognia...
oklepane, ale ciut mniej :)
Dziękuję.
Fajny wyrazisty utwór. Podoba mi się.
Pozdrawiam
Dziękuję i odpozdrawiam :)
Ooooo... Fajne, ale czegoś mi brak. Ognia właśnie chyba. :-)
Letnie takie. Chciałaby i boi sie. A bierz za kudły i do jaskini :-)
Może być i tak, chyba wygasłem trochę.
Za kudły, prawisz? To jest myśl... :)
Cichy człowiek :-)
Choć nie ufam obietnicom, to zapach jaśminu czyni je bardziej wiarygodnymi :)
Miło było czytać :)
Miło mi, że wiarygodnie :)
Dziękuję!
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Dekaos Dondi proponuje tematy. Może trochę dziwne. Nie wiem.
1↔Za smutno na śmiech, za śmieszno na smutek.
2→Tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków.
Czas do 10 września do 23.59
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania