Obłoki, chmury, kłębowiska
Tego dnia słońce obudziło mnie, gdy było jeszcze nisko, leżąc tak na ciemnozielonej trawie, skażony instynktami, zjadałem malowane na błękitnym niebie obłokami, przesuwające się leniwie, gorące bochenki białego. Za chlebem jechały niczym wagony kolejowe, rogale z ciasta półfrancuskiego, szklanki pełne soku z pomarańczy i różnego kształtu filiżanki z kawą. Po takim dostojnym śniadaniu jak to mam w zwyczaju, pozostałem w pozycji poziomej, już syty oglądając dalej film wyświetlany na błękitnym tle. Obrazy o zabarwieniu kulinarnym rozmywały się w ociekające seksem okrągłe kształty Soni. Pomyślałem: piękny to widok dla ducha, zanim rejsowy Aerofłotu rozdzielił wolne od pruderii chmury na wiele kawałków, a na każdym twarz zdradliwa i chytra, patrząca na świat oczyma drapieżnika, za nimi jakiejś mojej żony córka z czekiem bez pokrycia w dłoni, komornicy, adwokaci i kasjer za kuloodporną szybą pocierający banknot dwudziestodolarowy, rozmyte obrazy nabierały ostrości brzytwy, opadając na gardło. Stanowczo zamknąłem oczy, przerywając projekcję.
Komentarze (23)
dobre
Strach się kłaść na trawie i paczeć do góry w chmury...
A ciekawe jak by było nocą, czy gwiaździste projekcje także byłyby zmorą?
cul8r
Spoko tekst, całkiem niezły. Jak dla mnie zasługujesz na 5, pozdrawiam.
"jakiejś mojej żony córka" - bulwersujące słowa.
"jakiejś mojej żony córka - bulwersujące słowa."
Zaimek "jakiejś" tutaj robi całą robotę.
o nim pseud, a jaką robi robotę i co zmienia?
MartynaM Co Cię bulwersuje?
o nim pseud, bezduszne podejście do córki
I do żony...
MartynaM Przeczytaj to jeszcze raz bez "jakiejś"
o nim pseud, przeczytałam z "jakiejś" i nie da się tego odwrócić
MartynaM "Mojej żony córka" — to niekoniecznie moja.
o nim pseud, tyle zrozumiałam, ale żeniąc się z babeczka z dzieckiem poniekąd bierze się na siebie obowiązek bycia tatą, czy nie?
MartynaM A gdzie jest napisane, że to dziecko było przed ślubem.
MartynaM 45 min. temu
o nim pseud, a jaką robi robotę i co zmienia?
Opowiada niejasną historię (różnie widzianą), która pokazuje wytarte ścieżki w głowach czytających.
o nim pseud, opowiada makabryczne sny, przecież tu wszystko jest wydumane.
MartynaM o nim pseud, opowiada makabryczne sny, przecież tu wszystko jest wydumane.
A tego się nie dowiesz ;)
Ps. Jeżeli mamy na myśli sprawy sercowe to jeszcze się taki nie narodził, który wydumałby cos, co się jeszcze nie wydarzyło — życie.
o nim pseud, w sumie każdy może sobie zakręcić nieźle życie, wystarczy trochę się postarać.
Można się ożenić z kobietą, która nie ma a później będzie miała.
Z innym?
No to dosyć ciekawy "związek"
MartynaM Z innym?
Tego nie jestem pewien, gdyż PL mówiąc "mojej żony córka" mógł mieć na myśli, że: Nie wychowywałem to nie moje.
o nim pseud, a ona, ta córka, chce być jego, tego peela córką, czy ma tylko ją wspierać finansowo jak przystało na dobrego opiekuna?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania