Pokaż listęUkryj listę

Obrazy z długiej lub krótkiej podróży (zakończenie)

To było w grudniu roku 19.... ___wyruszyłem w krótką podróż___ zatrzymałem się na kilka godzin na peronie jakiejś stacji na dalekich przedmieściach---/-- Kraina nocy okazała się znacznie większa niż przypuszczałem...

To dzień ze swoim zwykłym światłem wydawał się płaski i przewidywalny/// nie miał takich głębin i przepaści jak NOC--->>> Przez błotnisty mrok ___ jak ostre sztylety___ przebijały się srebrzyste i dziwnie pożółkłe światła LATARŃ---///-- Pobliski park----a w nim prastare drzewa____ był teraz tajemniczym podwodnym światem---///--- Drzewa tańczyły zwinnie---takie masywne--- zwaliste --- a jednak ---niespodziewanie--- z wdziękiem tańczyły ---poruszane przez prądy największego z oceanów---///--- PRZESTRZEŃ pomiędzy nimi opalizowała lekko--- gdzieś w oddali zapalały się zielone i błękitne iskierki---////--- To były drgania--- lub jak wolisz--- jakieś postacie--- które od zawsze strzegły swej anonimowości---///--- To za jej sprawą owi ludzie mogli do zaimka osobowego i jednego (tylko czasownika) dodać splątany warkocz----rzekomo finezyjny "naszyjnik przymiotników" ---///--- Rozproszone grupki tych ludzi wędrowały wzdłuż czarnego jak smoła jeziora--- ostrożnie przemykały się stromą skarpą nad przepaścią--- gdzie kryły się lodowate głębiny tajemniczego--- ale jakże fascynującego ____parku ___///--- W pewnym momencie głośnik na samym szczycie betonowego słupa wydał z siebie rzężący___ nieznośny dźwięk___ jakiś głos wielokrotnie powtarzał to samo zdanie___ skierowane w pustkę tej "układanki" --- do nikogo___ później powstała z tego muzyka coraz bardziej skomplikowana___ muzyka tylu warstw___ przecież nigdy nie miała aż tylu warstw--- tylu epok w jednym miejscu___

I wreszcie moja podróż___ przesiadam się do kolejnych pociągów--- /// Na drugiej lub trzeciej stacji granicznej___ w wielkiej dudniącej imitacją życia hali dworcowej patrzę na człowieka w mundurze ___ mundur ozdobny daleko poza horyzont kiczu___ ten kolejarz stoi nieruchomo____ nie dostrzegając nikogo patrzy w kierunku ---z którego przyjechaliśmy___ patrzy w stronę początku tej opowieści___ dociera aż do pierwszego zdania---////---

Po chwili wszystko zrozumiałem ---- to postać namalowana na metalowej tablicy___//----////----

----- -----

PS.

Po wielu latach do mojego młodzieńczego tekstu napisałem ten przedziwny komentarz... Ale to tylko gra wyobraźni...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews godzinę temu

    Zostawiłem trochę znaków, ale wszystkie mają swoje odpowiedniki....

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania