Rozpad wszystkiego, ale nie do końca. Zawsze zostaje jakieś światełko w tunelu. A w snach... śniło mi się, że mnie czyści, budzę się i rzeczywiście. Pozdrawiam serdecznie
Jest w tekście dużo ciekawych zdań. Np; Przed chwilą wróciłem, z tego co już było, patrząc, jak tam u mnie. To chyba mnie się najbardziej spodobało. Ja tam śpię szybko i rzadko pamiętam sny. Czasem mogłyby być inspiracją. Może za szybko też wstaję i nie mam czasu na refleksje. Sama nie wiem :)
Piekne. Musze jeszcze tak conajmniej raz, dwa razy, bo narazie mam strasznie sklebione mysli, nawet nie mysli, tylko cos bardziej w stylu odczucia do tego, cos napisal, w jezyku mowiono pisanym przychodzi mi na mysl, ze: piekne, ale to malo, zle ubrane, za krotko I ma dwie rozne skarpety I w myslach wyglada lepiej. Sama druga strofe juz przeczytalam trzykrotnie, bo nawet jako oddzielna miniatura mi sie, zaiste, widzi. Ja nie umiem ujac nigdy dobrze tez tego, na co krwawie, wlasnie moze najbardziej, bo krwawie I mnie to ciut rozkojarza.
Teges. Cos ten moj komentarz troche, jak to sie mowi na dzielni, niedojebany, natomiast odczucie po przeczytaniu silne I piekne.
Chciałbym wierzyć, że najbardziej enigmatyczny, więc też nie dziwi cisza, bo raczej nie pod szerszą publikę.
Technicznie kuleje w chuj, ale raczej akurat tutaj nie zdecyduje się na zmiany, przez pryzmat warunków powstania chociażby.
Dzięki za odwiedziny.
Po pierwszej zwrotce pomyślałam, że może to powinno być prozą...
Po kolejnych, że może i nie.
"Arabskie kobiety, te skrzynki na listy" :D
"Chyba gdzieś kupiłem samobójstwo z banku
i płacę je w ratach" - to mi się widzi
"Z wiarą jest podobnie. Tak bardzo inaczej.
Nie wierzę, że wierzę. Nie neguję też" - o, mam podobnie, o ile dobrze kumam
A już skrobałam, że "niestety" razem ;)
"Jeśli odważysz się myśleć, to nie bądź zdziwiona,
że na paragonie życia, między „ach” i „świetnie”
wytłuszczonym drukiem, ktoś dopisał: „ból”.
Choć to mała cena, za to, co na dnie" - bardzo na tak
I końcówka super. Bardzo emocjonalny. Bardziej osobisty niż inne, takie mam odczucie. Zapis przypomina mi niektóry twory Nmp. Zachwycałam się nimi, bo zacne były. I ten też jest. Ja nie poeta, nie znam się na rytmach, na tym ile chaosu można wcisnąć w wersy wiersza itp. Ja prozaik. Dla mnie gra słów i emocje to cała esencja. A tu jest jej masa.
Ps. Robot szepnął Klaunowi, że Canulas raczył się nie zgodzić. Atrybut Klauna ma niezły odrzut, nie radzę się nie zgadzać... :D
Żartuję nooo. ;)
Jak to pisałem, to już czułem, że chcę coś aka: Nie ma słońca czynić, ale pobładziłem i poszedłem jedka wersowo. Nie twierdzę, że to złe. Trochę za dużo metafor obok siebie i przez to, że walczą o uwagę, ta uwaga się rozmywa.
Nie mam zdania o tym tekscie w żadną ze stron. Traktuję go jako krok na drodze.
A tak w ogólę, to uchylam czoła. I nie za ten, ale całościowo.
Podziękowania.
Ty mnie nie mówi, co trzeba. Szacunek mam, to uchylam. Nic nie robię, bo wypada. Naprawdę jest mi miło.
Z tekstów poza moich, to chyba Zielona Mila S. Kinga Cię czeka. Jak płakała na "Drodze", to tutaj tańczyć nie będziesz.
"Jak płakała na "Drodze", to tutaj tańczyć nie będziesz" :D
Super. Aczkolwiek po Ketchumie stwardniało mi co nieco w bani, więc może nie będę wyć.
Ty się zdecyduj co tera, bo miało być Królestwo (?)
I też nie robię nic, bo wypada. Zwrot "robię, bo kcem" ma dużą moc w moim życiu :>
Marg odkopała to i ja zerknąłem
Co mi się rzuca w oczy to bardzo osobisty wydźwięk tego tekstu.
Trochę odbiegnę, kiedyś na ZPT robiliśmy łódki z drewna. Zrobiłem taką troche kanciastą, według mnie jej cały urok był w tych nierównościach po nożu. Nauczyciel powiedział, że swietnie, ale żebym ją jeszcze wygładził papierem ściernym, czego oczywiście nie zrobiłem... Nie znał się chuj na sztuce :)
W niektórych miejscach w tym tekście jest trochę „kanciato” np:
„Jeśli jednak czekasz na autobus
tylko z nudów pragnąć sprawdzić
rozkład.”
Dlaczego nie: Jeśli czekasz na autobus, tylko aby sprawdzić rozkład.
Zastanawiałem się dlaczego koniecznie chciałes wrzucić tam tych „nudów” i „pragnąc”? Czy to nie jest oczywiste z kontekstu, czy nie warto aby czytający sam na to wpadł? Trochę to wygląda jak upiekszanie na siłę.
Jest parę jeszcze takich zagrywek, może celowych, może nie, nie wnikam.
To jedna z lepszych „łódek” jakie wystrugałeś, myśle o Twoich wierszach (moja subiektywna ocena), czy trzeba i czy warto ją
szlifować to już zostawię Tobie pod osąd. Jeśli jednak kiedyś zdecydujesz się tu pogrzebać, uważaj aby nie zeszlifować tego naturalnego, prosto do głowy wchodzącego przekazu.
Po namyśle powiem tylko, że bardzo mi się podoba, i ja bym pewnie nie kombinował, chociaż...:)
Bardzo mi sie podoba! (To zdanie ma zostać zapamiętane)
Pozdro
Osz kurde. No proszę jaką Marg dobrą robotę robi.
Dygresja o łódce zajebista i obrazowa. Bardzo mi podeszła i naprawdę rozumiem kontekst. Czy będę grzebał w tym tekście? Nie wiem. To któryś z kolei krok. I to tak jakby mieć album ze sportowymi zdjęciami samych udanych salt, ale usunąć z niego wszystkie zdjęcia upadków, skaleczeń i innych takich.
Masz rację, tekst jest nieco osobisty. Tutaj czułem już, czego chcę, ale nie wiedziałem jeszcze - jak.
Komentarze (19)
Dziękuję bardzo
Teges. Cos ten moj komentarz troche, jak to sie mowi na dzielni, niedojebany, natomiast odczucie po przeczytaniu silne I piekne.
Technicznie kuleje w chuj, ale raczej akurat tutaj nie zdecyduje się na zmiany, przez pryzmat warunków powstania chociażby.
Dzięki za odwiedziny.
Plus to bardzo drugo trzecio rzedne, wrecz niewazne w tym wypadku.
Po kolejnych, że może i nie.
"Arabskie kobiety, te skrzynki na listy" :D
"Chyba gdzieś kupiłem samobójstwo z banku
i płacę je w ratach" - to mi się widzi
"Z wiarą jest podobnie. Tak bardzo inaczej.
Nie wierzę, że wierzę. Nie neguję też" - o, mam podobnie, o ile dobrze kumam
A już skrobałam, że "niestety" razem ;)
"Jeśli odważysz się myśleć, to nie bądź zdziwiona,
że na paragonie życia, między „ach” i „świetnie”
wytłuszczonym drukiem, ktoś dopisał: „ból”.
Choć to mała cena, za to, co na dnie" - bardzo na tak
I końcówka super. Bardzo emocjonalny. Bardziej osobisty niż inne, takie mam odczucie. Zapis przypomina mi niektóry twory Nmp. Zachwycałam się nimi, bo zacne były. I ten też jest. Ja nie poeta, nie znam się na rytmach, na tym ile chaosu można wcisnąć w wersy wiersza itp. Ja prozaik. Dla mnie gra słów i emocje to cała esencja. A tu jest jej masa.
Ps. Robot szepnął Klaunowi, że Canulas raczył się nie zgodzić. Atrybut Klauna ma niezły odrzut, nie radzę się nie zgadzać... :D
Żartuję nooo. ;)
Nie mam zdania o tym tekscie w żadną ze stron. Traktuję go jako krok na drodze.
A tak w ogólę, to uchylam czoła. I nie za ten, ale całościowo.
Podziękowania.
Z tekstów poza moich, to chyba Zielona Mila S. Kinga Cię czeka. Jak płakała na "Drodze", to tutaj tańczyć nie będziesz.
Super. Aczkolwiek po Ketchumie stwardniało mi co nieco w bani, więc może nie będę wyć.
Ty się zdecyduj co tera, bo miało być Królestwo (?)
I też nie robię nic, bo wypada. Zwrot "robię, bo kcem" ma dużą moc w moim życiu :>
Co mi się rzuca w oczy to bardzo osobisty wydźwięk tego tekstu.
Trochę odbiegnę, kiedyś na ZPT robiliśmy łódki z drewna. Zrobiłem taką troche kanciastą, według mnie jej cały urok był w tych nierównościach po nożu. Nauczyciel powiedział, że swietnie, ale żebym ją jeszcze wygładził papierem ściernym, czego oczywiście nie zrobiłem... Nie znał się chuj na sztuce :)
W niektórych miejscach w tym tekście jest trochę „kanciato” np:
„Jeśli jednak czekasz na autobus
tylko z nudów pragnąć sprawdzić
rozkład.”
Dlaczego nie: Jeśli czekasz na autobus, tylko aby sprawdzić rozkład.
Zastanawiałem się dlaczego koniecznie chciałes wrzucić tam tych „nudów” i „pragnąc”? Czy to nie jest oczywiste z kontekstu, czy nie warto aby czytający sam na to wpadł? Trochę to wygląda jak upiekszanie na siłę.
Jest parę jeszcze takich zagrywek, może celowych, może nie, nie wnikam.
To jedna z lepszych „łódek” jakie wystrugałeś, myśle o Twoich wierszach (moja subiektywna ocena), czy trzeba i czy warto ją
szlifować to już zostawię Tobie pod osąd. Jeśli jednak kiedyś zdecydujesz się tu pogrzebać, uważaj aby nie zeszlifować tego naturalnego, prosto do głowy wchodzącego przekazu.
Po namyśle powiem tylko, że bardzo mi się podoba, i ja bym pewnie nie kombinował, chociaż...:)
Bardzo mi sie podoba! (To zdanie ma zostać zapamiętane)
Pozdro
Dygresja o łódce zajebista i obrazowa. Bardzo mi podeszła i naprawdę rozumiem kontekst. Czy będę grzebał w tym tekście? Nie wiem. To któryś z kolei krok. I to tak jakby mieć album ze sportowymi zdjęciami samych udanych salt, ale usunąć z niego wszystkie zdjęcia upadków, skaleczeń i innych takich.
Masz rację, tekst jest nieco osobisty. Tutaj czułem już, czego chcę, ale nie wiedziałem jeszcze - jak.
Pozdroxix wielki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania