.

.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • ausek 11.11.2015
    Młody chłopak znalazł się w trudnej sytuacji nie ze swojej winy, z którą próbuje radzić sobie na swój sposób. Super oddałaś (na swój sposób dojrzałe) myśl kotłujące się w tak młodej głowie. Czytając tekst pomyślałam sobie, że spadnie na dno i źle się to dla niego skończy. Ale wiesz, z dna jeśli nie utopisz się, można odbić się i wypłynąć. Chętnie poznałabym dalsze losy bohatera. :) 5
  • Anonim 11.11.2015
    Dziękuję, myślę, że on również stara się w tym dnie nie utopić, dziękuję za ocenę i komentarz! Myślę nad stworzeniem dalszych części opowiadania
  • Angela 11.11.2015
    Pięknie napisana, bardzo prawdziwa historia.Jak często zdarza nam się oceniać ludzi, nawet nie zastanawiając się
    jakie pobudki nimi kierują. Smutne, mam jednak nadzieję na ciąg dalszy i szczęśliwe zakończenie : ) 5
  • Anonim 11.11.2015
    Dziękuję Angela, trzymam kciuki, aby coraz mniej takich ludzi było :)
  • alfonsyna 11.11.2015
    Znowuż pięknie Ci wyszło od strony emocjonalnej i osobowościowej głównego bohatera, bardzo chętnie zajrzę, jeśli tylko będziesz kontynuować tę historię :) Bardzo wiarygodnie budujesz swoich bohaterów i ich życiowe tragedie, wszystko bezbłędnie, także 5. I ciekawe, czy rozmiar szpilek się trafił właściwy ;)
  • Anonim 11.11.2015
    Alfonsyna dziękuję ci za komentarz, staram się jak mogę wczuć w bohatera i przedstawić wszystko jak najbardziej realistycznie.
  • Constantin 11.11.2015
    Promyku Księżycowy już się trochę stęskniłam.Opowiadaj dalej twoją historię,bo jest warta opowiadania.Dziękuję i czekam.
  • Anonim 11.11.2015
    Constantin niezwykle ci dziękuję!
  • Lucinda 11.11.2015
    Bardzo podoba mi się to, jak oddałaś emocje i myśli bohatera. Historia smutna, ale przyjemnie mi się czytało. Myślę, że bardzo dobrze wychodzi ci nadawanie jej realizmu:) Znalazłam dwie literówki:
    ,,Dusząc ciężko, spojrzałem za siebie." - ,,dysząc";
    ,,Mamie przyda się pociesze po ostatnim wydarzeniu i dzisiejszej stracie pracy." - ,,pocieszenie". Poza tym bezbłędnie. 5:)
  • Anonim 11.11.2015
    Lucinda dziękuję za odwiedzenie i wyłapanie błędów już je poprawię za chwilkę, jak tylko uporam się z dalszą zagadką - wciągnęło mnie niezmiernie. Dziękuję jeszcze raz : D
  • Marzycielka29 12.11.2015
    Powtórzę za resztą. Bardzo dobrze oddane uczucia, przemyślenia. Wspaniałe opisy. Twój tekst poruszył mnie. Już jego pierwsze zdania sprawiły, że chciałam więcej. 5
  • Anonim 12.11.2015
    Z opóźnieniem, ale bardzo ci dziękuję za komentarz : D Twoje słowa są dla mnie miłym komplementem
  • Rasia 12.11.2015
    "której uczepieni, będziemy w stanie wydostać się na zewnątrz." - tutaj bez przecinka
    "innymi oczami, niż te dziecięce" - tutaj też ;)
    "Świat nawet nie zauważy człowieka, którego zepchnęło na dno." - w tym zdaniu czegoś brakuje. Albo zepchnął* jako świat albo zepchnięto*
    "większy syf, niż był" - bez przecinka ponownie ;)
    "dwie pary niebieskich oczu spojrzało na mnie" - spojrzały*
    "- Wiesz, że tego nie popieram, gdybym tylko mogła wziąć drugą pracę" - byłoby ładniej, gdyby zacząć następne zdanie od "gdybym"
    "a skóra o ciągłej pracy jako sprzątaczka" - myślę, że do poprzednich zdań bardziej pasowałoby połączenie "pracy sprzątaczki"* ale to już tam moje dywagacje xd
    "w trzech miejscach naraz – jest to po prostu niemożliwe" - tu podobnie ;) usunęłabym "jest", żeby wyeliminować zbędne słowa
    "Zamiast być na lekcjach zaczynam pracę." - przecinek po "lekcjach"
    "Zastanawiam się: dlaczego nigdy nie wychodzę z marketu, kradnąc te głupie niespodzianki." - myślę, że ten dwukropek nie jest tu potrzebny ;)
    "zanim zdecydowałem się na cokolwiek. Zdecydowanym" - powtórzonko "Zdecydowanym"
    "Czuję jak moje plecy uderzają o zimną podłogę." - przecinek po "czuję"
    "świadczyłaby w tym wypadku to, że się poddała." - bez "to"
    "Zanim jednak zdołałem przekonać moją moralność, aby jednak" - powtórzenie "jednak"
    " zauważyłem jedną parę przewróconych, beżowych szpilek. Kucnąłem obok nich i przypomniałem sobie bose stopy dziewczyny.
    Usiadłem na ławce, bawiąc się jednym z nich." - jedną z nich*
    Błędów nieco się nazbierało i tylko z tego względu dam 4. Poza tym opowiadanie bardzo mi się podoba, choć jego klimat jest dość specyficzny. Duże wrażenie wywarła na mnie scena rozmowy chłopaka z matką. Dosłownie miałam ją przed oczami. Dobrze przemyślałaś zakończenie, jednak jest dosyć przygnębiające w swojej wymowie. Liczymy na poprawę, przejrzenie na oczy, odnalezienie jakiejś innej drogi postępowania... Błędami więc się nie przejmuj, popraw i mentalna piąteczka :)
  • Anonim 12.11.2015
    Rasiu, dziękuję, zaraz biorę się za poprawę błędów. Dziękuję ci za ich wyłapanie, jeśli chodzi o tekst to w zamyśle jest romansem :D Dlatego sądzę, że poprawa będzie, ale najciężej mi było zacząć, cieszę się niezmiernie z twojej opinii
  • Rasia 13.11.2015
    Co do tej poprawy to miałam na myśli raczej końcówkę i życie chłopaka :D Przepraszam, jeśli odebrałaś inaczej.
  • Anonim 13.11.2015
    Rasia, no mi też o to chodziło :D

    p.s. jak się uczyłaś interpunkcji?
  • Numizmat 14.11.2015
    Cudownie wyszło jak zwykle. Pięknie oddajesz emocje bohaterów i przedstawiasz historię, mimo że jest ona nieco przygnębiająca i raczej nie czytałem jej z uśmiechem na ustach. Nie lubię przygnębiających historii. Za dużo smutku w prawdziwym życiu, by jeszcze dodawać sobie tego w wirtualnym. 5/5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania