Młody chłopak znalazł się w trudnej sytuacji nie ze swojej winy, z którą próbuje radzić sobie na swój sposób. Super oddałaś (na swój sposób dojrzałe) myśl kotłujące się w tak młodej głowie. Czytając tekst pomyślałam sobie, że spadnie na dno i źle się to dla niego skończy. Ale wiesz, z dna jeśli nie utopisz się, można odbić się i wypłynąć. Chętnie poznałabym dalsze losy bohatera. :) 5
Anonim11.11.2015
Dziękuję, myślę, że on również stara się w tym dnie nie utopić, dziękuję za ocenę i komentarz! Myślę nad stworzeniem dalszych części opowiadania
Pięknie napisana, bardzo prawdziwa historia.Jak często zdarza nam się oceniać ludzi, nawet nie zastanawiając się
jakie pobudki nimi kierują. Smutne, mam jednak nadzieję na ciąg dalszy i szczęśliwe zakończenie : ) 5
Anonim11.11.2015
Dziękuję Angela, trzymam kciuki, aby coraz mniej takich ludzi było :)
Znowuż pięknie Ci wyszło od strony emocjonalnej i osobowościowej głównego bohatera, bardzo chętnie zajrzę, jeśli tylko będziesz kontynuować tę historię :) Bardzo wiarygodnie budujesz swoich bohaterów i ich życiowe tragedie, wszystko bezbłędnie, także 5. I ciekawe, czy rozmiar szpilek się trafił właściwy ;)
Anonim11.11.2015
Alfonsyna dziękuję ci za komentarz, staram się jak mogę wczuć w bohatera i przedstawić wszystko jak najbardziej realistycznie.
Constantin11.11.2015
Promyku Księżycowy już się trochę stęskniłam.Opowiadaj dalej twoją historię,bo jest warta opowiadania.Dziękuję i czekam.
Bardzo podoba mi się to, jak oddałaś emocje i myśli bohatera. Historia smutna, ale przyjemnie mi się czytało. Myślę, że bardzo dobrze wychodzi ci nadawanie jej realizmu:) Znalazłam dwie literówki:
,,Dusząc ciężko, spojrzałem za siebie." - ,,dysząc";
,,Mamie przyda się pociesze po ostatnim wydarzeniu i dzisiejszej stracie pracy." - ,,pocieszenie". Poza tym bezbłędnie. 5:)
Anonim11.11.2015
Lucinda dziękuję za odwiedzenie i wyłapanie błędów już je poprawię za chwilkę, jak tylko uporam się z dalszą zagadką - wciągnęło mnie niezmiernie. Dziękuję jeszcze raz : D
Powtórzę za resztą. Bardzo dobrze oddane uczucia, przemyślenia. Wspaniałe opisy. Twój tekst poruszył mnie. Już jego pierwsze zdania sprawiły, że chciałam więcej. 5
Anonim12.11.2015
Z opóźnieniem, ale bardzo ci dziękuję za komentarz : D Twoje słowa są dla mnie miłym komplementem
"której uczepieni, będziemy w stanie wydostać się na zewnątrz." - tutaj bez przecinka
"innymi oczami, niż te dziecięce" - tutaj też ;)
"Świat nawet nie zauważy człowieka, którego zepchnęło na dno." - w tym zdaniu czegoś brakuje. Albo zepchnął* jako świat albo zepchnięto*
"większy syf, niż był" - bez przecinka ponownie ;)
"dwie pary niebieskich oczu spojrzało na mnie" - spojrzały*
"- Wiesz, że tego nie popieram, gdybym tylko mogła wziąć drugą pracę" - byłoby ładniej, gdyby zacząć następne zdanie od "gdybym"
"a skóra o ciągłej pracy jako sprzątaczka" - myślę, że do poprzednich zdań bardziej pasowałoby połączenie "pracy sprzątaczki"* ale to już tam moje dywagacje xd
"w trzech miejscach naraz – jest to po prostu niemożliwe" - tu podobnie ;) usunęłabym "jest", żeby wyeliminować zbędne słowa
"Zamiast być na lekcjach zaczynam pracę." - przecinek po "lekcjach"
"Zastanawiam się: dlaczego nigdy nie wychodzę z marketu, kradnąc te głupie niespodzianki." - myślę, że ten dwukropek nie jest tu potrzebny ;)
"zanim zdecydowałem się na cokolwiek. Zdecydowanym" - powtórzonko "Zdecydowanym"
"Czuję jak moje plecy uderzają o zimną podłogę." - przecinek po "czuję"
"świadczyłaby w tym wypadku to, że się poddała." - bez "to"
"Zanim jednak zdołałem przekonać moją moralność, aby jednak" - powtórzenie "jednak"
" zauważyłem jedną parę przewróconych, beżowych szpilek. Kucnąłem obok nich i przypomniałem sobie bose stopy dziewczyny.
Usiadłem na ławce, bawiąc się jednym z nich." - jedną z nich*
Błędów nieco się nazbierało i tylko z tego względu dam 4. Poza tym opowiadanie bardzo mi się podoba, choć jego klimat jest dość specyficzny. Duże wrażenie wywarła na mnie scena rozmowy chłopaka z matką. Dosłownie miałam ją przed oczami. Dobrze przemyślałaś zakończenie, jednak jest dosyć przygnębiające w swojej wymowie. Liczymy na poprawę, przejrzenie na oczy, odnalezienie jakiejś innej drogi postępowania... Błędami więc się nie przejmuj, popraw i mentalna piąteczka :)
Anonim12.11.2015
Rasiu, dziękuję, zaraz biorę się za poprawę błędów. Dziękuję ci za ich wyłapanie, jeśli chodzi o tekst to w zamyśle jest romansem :D Dlatego sądzę, że poprawa będzie, ale najciężej mi było zacząć, cieszę się niezmiernie z twojej opinii
Cudownie wyszło jak zwykle. Pięknie oddajesz emocje bohaterów i przedstawiasz historię, mimo że jest ona nieco przygnębiająca i raczej nie czytałem jej z uśmiechem na ustach. Nie lubię przygnębiających historii. Za dużo smutku w prawdziwym życiu, by jeszcze dodawać sobie tego w wirtualnym. 5/5
Komentarze (17)
jakie pobudki nimi kierują. Smutne, mam jednak nadzieję na ciąg dalszy i szczęśliwe zakończenie : ) 5
,,Dusząc ciężko, spojrzałem za siebie." - ,,dysząc";
,,Mamie przyda się pociesze po ostatnim wydarzeniu i dzisiejszej stracie pracy." - ,,pocieszenie". Poza tym bezbłędnie. 5:)
"innymi oczami, niż te dziecięce" - tutaj też ;)
"Świat nawet nie zauważy człowieka, którego zepchnęło na dno." - w tym zdaniu czegoś brakuje. Albo zepchnął* jako świat albo zepchnięto*
"większy syf, niż był" - bez przecinka ponownie ;)
"dwie pary niebieskich oczu spojrzało na mnie" - spojrzały*
"- Wiesz, że tego nie popieram, gdybym tylko mogła wziąć drugą pracę" - byłoby ładniej, gdyby zacząć następne zdanie od "gdybym"
"a skóra o ciągłej pracy jako sprzątaczka" - myślę, że do poprzednich zdań bardziej pasowałoby połączenie "pracy sprzątaczki"* ale to już tam moje dywagacje xd
"w trzech miejscach naraz – jest to po prostu niemożliwe" - tu podobnie ;) usunęłabym "jest", żeby wyeliminować zbędne słowa
"Zamiast być na lekcjach zaczynam pracę." - przecinek po "lekcjach"
"Zastanawiam się: dlaczego nigdy nie wychodzę z marketu, kradnąc te głupie niespodzianki." - myślę, że ten dwukropek nie jest tu potrzebny ;)
"zanim zdecydowałem się na cokolwiek. Zdecydowanym" - powtórzonko "Zdecydowanym"
"Czuję jak moje plecy uderzają o zimną podłogę." - przecinek po "czuję"
"świadczyłaby w tym wypadku to, że się poddała." - bez "to"
"Zanim jednak zdołałem przekonać moją moralność, aby jednak" - powtórzenie "jednak"
" zauważyłem jedną parę przewróconych, beżowych szpilek. Kucnąłem obok nich i przypomniałem sobie bose stopy dziewczyny.
Usiadłem na ławce, bawiąc się jednym z nich." - jedną z nich*
Błędów nieco się nazbierało i tylko z tego względu dam 4. Poza tym opowiadanie bardzo mi się podoba, choć jego klimat jest dość specyficzny. Duże wrażenie wywarła na mnie scena rozmowy chłopaka z matką. Dosłownie miałam ją przed oczami. Dobrze przemyślałaś zakończenie, jednak jest dosyć przygnębiające w swojej wymowie. Liczymy na poprawę, przejrzenie na oczy, odnalezienie jakiejś innej drogi postępowania... Błędami więc się nie przejmuj, popraw i mentalna piąteczka :)
p.s. jak się uczyłaś interpunkcji?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania