odrodzenie
a wiesz?
wszystko umarło
świat umarł
świat, ja, ty
wszystko spłonęło, zginęło, zgasło, wystygło
zatańczysz?
zatańczmy na zgliszczach
podobno na pogorzelisku
buduje się najlepiej, wiesz?
to co, że wszystko umarło?
a wiesz?
wszystko umarło
świat umarł
świat, ja, ty
wszystko spłonęło, zginęło, zgasło, wystygło
zatańczysz?
zatańczmy na zgliszczach
podobno na pogorzelisku
buduje się najlepiej, wiesz?
to co, że wszystko umarło?
Komentarze (66)
Nie każdy jest Feniksem...
Dobrego.
O, mój wpis został osrany.
To chój ci w coś tam.
biednej Jamci się oberwało;)
Oj sorki, odpowiedziałam na dwa. Zakreciłam sie pepasiam okna myję i dopadami piszę :-) Ano nie każdy, ale i nie każdy ma wybór, czasem musi żyć jak może. Buziole Aisaczku. Nie chciałam zlekceważyć.
Aisak był godzinę temu, o tym, ze czasem musi
Bogumił ja się nie boję oberwania. Życie. Pozdrawiam :-)
Zgadzam się - pogorzelisko zwiastuje odrodzenie, działa oczyszczająco.
Nie każdy jest w stanie to znieść. Wielu nie przetrwa.
Znak zapytania w ostatnim wersie mnie razi, ale może ma jakieś znaczenie...
Nadaje wątpliwość, czy aby na pewno da się odrodzic na zgliszczach... I czy dotyczy to każdego, czy tylko wybrańców.
Aisak trafnie to ujęła.
Pozdrawiam :))
usunąć znak? Całkiem interpunkcji tu się nie da zdjąć, ale ten znak jak źle, to zdejmę
JamCi nie ma pewności, co miał znaczyć znak zapytania na końcu...
to co, że wszystko umarło?
lub
to co, że wszystko umarło...
Z drugiej strony, "gdyby (dosłownie czytając) wszystko umarło" - nie byłoby komu się odrodzić...
Agnieszka Gu ... też było w mojej myśli, znak jest pytaniem w relacji. Wątpliwość nie jednostronna. Pomyślę, bo wielokropek chodził mi po głowie.
Agnieszka Gu to też troche zaczepne jest. Takie "no i co z tego?"
JamCi a to zostaw, będzie nad czym myśleć :p ;)
Agnieszka Gu a to zostawię, jakby co, to zawsze zdążę zmienić.
Dzięki. Czasem musi, nie ma wyjścia. Już dość dawno to napisałam, ale dziś jest dzień na to, zeby weszło se.
Jeżeli wszystko umarło, to kto będzie tańczył? Trupy?
Czasem coś z niczego powstaje. Pozdrawiam.
JamCi ale co powstaje, kiedy świat umiera? Feniks żył, kiedy z popiołów coś tworzył, a u Ciebie tylko popioły...
betti Feniks powstawał z popiołów. Czyli spalał się, umierał. I odżywał na nowo.
JamCi ale świat istniał, on się tylko spalał i odradzał... a Ty niszczysz wszystko i zapraszasz do tańca. Dziwne to.
betti nie ja spalam. Ja mówię o tym, co spłonęło i próbuję żyć dalej. I zapraszam tych, którym też spłonęło, żeby żyli. Mimo popiołów.
Świat powstał z niczego.
Z niczego, to może sobie powstać - nic.
betti nie znasz się :)
Tak mówi biblia i kosmologia
Nuncjusz toteż u innych podziwiam te znajomości niczego.
Biblia raczej o czym innym mówi, chyba, że mamy inne Biblie.
betti biblię można różnie interpretować, ale biblia jest jedna
Nikt biblii dosłownie nie traktuje
No może ty
Nuncjusz człowiek powstaje też z niczego. Z miłości. Z dwóch komórek. Ale jak? Tajemnica. Z niczego. Zrozumiałeś więcej, niż inni. Dziękuję. Sciskam.
betti nie szalej. Co Cię razi? Czyjeś cierpienie? to o bólu jest i o wstawaniu. Nie ma czego zazdrościć. Pa. Miłego Ci wieczorku. Naprawdę miłego.
JamCi no faktycznie, Nuncjusz się wykazał wiedzą tajemną... hahaha
Ale czego ja zazdroszczę?
betti nie wiem, ale jakby co, to nie ma czego. Bo ból jest osobisty.
JamCi zapewniam Ciebie, że nie ma czego zazdrościć. To jest słaby wiersz.
betti jak zwykle. Buziaki
betti hahahaha
Nuncjusz aleś błysnął wiedzą... jestem pod wrażeniem. Skąd Ty wiedziałeś, że z tej miłości, z tych tajemnic i z tych komórek może coś powstać... genialne po prostu.
betti czy ja o tym pisałem? No raczej nie
betti jak zwykle: jak chcesz gównoburzę, to nie tu. Jeśli o tekscie merytorycznie, to super. Jak nie - zegnam.
JamCi ja już uciekam, nie będę dyskutował z trollem :)
Nuncjusz buziaki. Ściskam. Cieszę się, ze zajrzałeś. Cenię.
Nuncjusz jak nie? Przecież JamCi za to Ci dziękowała... bo jako jedyny zrozumiałeś, chyba.
Pozdrawiam i uciekam. Żegnaj, JamCi.
wszystko i wszyscy - korekta.
Zakomentuje cytatem "Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...
Serce choć popękane, chce bić..."
Też w atmosferze smutek.
Tak Yanko. I życie mimo wszystko.
Oooo jedyneczki, dzięki łaskawco :-) pozdrawiam i odwagi życzę
No i JamCiówna napisała optymistycznie.
Przecie nie piszesz, że tekst dotyczy... tylko tu i teraz.
A zatem ze zgliszczy rodzi się ͟n͟a͟d͟z͟i͟e͟j͟a͟
że kiedyś ''Popiołowe ludki' '( jeno z nazwy ) nią ''z͟a͟k͟u͟r͟z͟o͟n͟e'' będą tańczyć i tańczyć... by już nigdy więcej nie spłonąć:)
Takie zdanie me:)) Pozdrawiam:)? ? ? ? ?
No tak. Płomienie bolą, straty bolą, ale jest życie. Tak, dokładnie DD :-)
a wiesz
świat ja ty
wszystko umarło
spłonęło zginęło zgasło wystygło
zatańczysz
na zgliszczach
na pogorzelisku
podobno buduje się najlepiej
wiesz
to co że
wszystko umarło
po mojemu :-)
Dziękuję :-) sens ten sam, narzędzia moje na razie nieporadne. Cieszę się, że zajrzałeś.
Tak zupełnie z boku; taki format & konstatacje powinny się z Betti zającem skaczącym po teges istotnym siura zagadką portability temptation ;) niby w cechę kółek przecież pzdr
Freay ja blondynka jestem, mnie trzeba łopatologicznie, bom nie zrozumiała ni słówka :-) prostam baba jako zwykle ;-)
Freya. Przepraszam.
Nawet jak w cechę, to ja od pierwszej publikacji be. Taka karma. :-)
JamCi Frei to nikt nie rozumie ;)
Nuncjusz dotąd rozumiałam, moze mi łopatologicznie wyłoży, z czasem kumam coraz więcej, o czym świadczy komć przed chwilą.
Bezczelna jesteś, jednak tym samym będąc kiedy popiersia mego wspomogąc ni tylża chycąc...urwało mi się.
Tak teges to pomyślałem, że takie wersy będą ciekawe dla Betti.
Coś wybija a jeśli w kilku wersach, tak no... nie musisz być szambo ; pzdr
Freya nie jestem szambo, zrozumiałam, ze powinno betti podobać. Tylko że Jej nic z moich tekstów się nie podoba od początku, od pierwszego tekstu. Nie wiem czy to dobrze czy żle, ale tak jest. No cóż.
Freya nie będę rozpaczać, bo jak każdy mam swoje ograniczenia. Ciekawy jesteś ludż swoją drogą. Bardzo.
JamCi bo gdybyś zamieściła w tekście słowa typu; fortepian, Werona, skrzypce, balkon, no... ;)
Freya hahhahah no wiem....
Na pogorzelisku można zbudować dom od fundamentu, mocniejszy i trwalszy. Zawsze nieszczęście cementuje i daje nadzieję. Odradzamy się silniejsi i odporniejsi na zło.
Bardzo ładne zapytania i w ogóle ładne słowa.
Milej nocki
Dziękuję Pasjo. Za zrozumienie. Buziole.
Nie czytałam komentarzy. Każdy koniec rodzi nowy początek, pozostawia nadzieję.
Pozdrowienia i uściski.
No tak, dokładnie. Czasem na takiej żyznej wypalonej najpiękniej kwitną kwiaty.
Kiedyś miałem taki sen, że po końcu świata nadszedł kolejny świat, inny, chyba lepszy, o ile dobrze pamiętam. 5 :-D
Dziękuję :-) dobrze mieć takie ciekawe sny :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania