Antoni. To mi przypomina o starej, zrosnietej sprawie, gdzie tak naprawdę rosła w ciągu lat w górę.
W końcu cie przerosła, aby stanąć z nią twarzą w twarz.
Mój punkt widzenia. Bez ocen, wiesz sam dlaczego:)
Anonim18.05.2019
A.Hope,
dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Niech każdy rozumie ten tekst, jak chce. Napisałem go z bardzo konkretnym przesłaniem, ale faktycznie może się on odnosić do wielu więcej spraw.
Mój odbiór zgadza się z Hope.
Z innej strony drugim ogródkiem może być życie kogoś bliskiego, komu się nie wiedzie. Możemy pomóc, a możemy udawać że nie widzimy jego problemów.
Ale nigdy nie jest za późno na pielenie. Inna sprawa, że chwasty potrafią być piękne.
Tak ode mnie :)
Pozdrawiam serdecznie
Anonim18.05.2019
PKRopko - tutaj słowo "opko" pasuje ;)
zmieniłem jedno zdanie na takie, które o wiele bardziej pasuje do tego, co chciałem przekazać. Choć zdaję sobie sprawę, że dla kogoś "niewtajemniczonego" to zmiana pewnie kosmetyczna.
Hej. Przeczytałem to kilka razy i wydaje mi się, że pokazujesz tu dwa światy bohatera, ten bliski czyli rodzina, praca itd. a także ten drugi jakby dalszy. To mogą być dawne marzenia, dawne miłości, dawne pasje itd. Twój bohater dba o ten bliższy może z automatu, może z przyzwyczajenia, albo nawet jakiś głębszych uczuć, ale ten drugi bardziej osobisty pozostawił samemu sobie. Ogrodził go płotem – tu chyba płot to taka wewnętrzna bariera odgradzająca jego drugi świat od innych ludzi, a może nawet od niego samego. Pewnego dnia płot padł i odsłonił prawdziwe oblicze naszego bohatera. Gośc jakby zobaczył swoje prawdziwe ja i się przeraził.
Napisałeś „Ale już byłem zbyt stary, aby wprowadzić porządek” - cóż czasami budzimy się, kiedy już wszystko umarło, marzenia, chęci, pomysły. Wtedy rzeczywiście już na wszystko za późno.
Tak to odczuwam, choć może błędnie. Dobry tekst. 5
Anonim18.05.2019
Ozarze,
czasem lepiej zdać sobie sprawę za młodu, kiedy jeszcze nam się chce. I po to jest ostatnie zdanie.
Dziękuję Ci za interpretację. Pozwala mi to zrozumieć pewne rzeczy.
Antoni Grycuk Wiesz czasami dopiero mając lat 40/50 zdajemy sobie sprawę jak nasze ideały z lat nastu padły na twarz. Czasami to dobrze, czasami źle, ale takie już jest życie. Smutne, ale prawdziwe.
O, swietna matafora zapomnianych/zaniedbanych/ odsuwanych spraw. Podaba mi się bardzo.
Pozdrawiam i tu !
Anonim20.05.2019
Tak, generalnie tu chodzi o takie sprawy, jak wspomniałaś, ale chciałem uszczegółowić to, dając zdanie: Uważałem, że co tam rośnie, jest nie moje, bo przecież u mnie tylko kwiaty, warzywa i owoce.
Ale niech każdy rozumie ten tekst po swojemu. Nic na siłę.
Pozdrawiam.
Anonim20.05.2019
Napisane profeska! Jest jakaś uniwersalna-odwieczna prawda zawarta.
Anonim20.05.2019
Yanko,
dzięki za słowo. Kiedyś to był niby-wiersz, ale że kompletnie nie znam się na wierszach, to przerobiłem na drabble.
Komentarze (15)
Antoni. To mi przypomina o starej, zrosnietej sprawie, gdzie tak naprawdę rosła w ciągu lat w górę.
W końcu cie przerosła, aby stanąć z nią twarzą w twarz.
Mój punkt widzenia. Bez ocen, wiesz sam dlaczego:)
A.Hope,
dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Niech każdy rozumie ten tekst, jak chce. Napisałem go z bardzo konkretnym przesłaniem, ale faktycznie może się on odnosić do wielu więcej spraw.
Pozdrawiam.
Mój odbiór zgadza się z Hope.
Z innej strony drugim ogródkiem może być życie kogoś bliskiego, komu się nie wiedzie. Możemy pomóc, a możemy udawać że nie widzimy jego problemów.
Ale nigdy nie jest za późno na pielenie. Inna sprawa, że chwasty potrafią być piękne.
Tak ode mnie :)
Pozdrawiam serdecznie
PKRopko - tutaj słowo "opko" pasuje ;)
zmieniłem jedno zdanie na takie, które o wiele bardziej pasuje do tego, co chciałem przekazać. Choć zdaję sobie sprawę, że dla kogoś "niewtajemniczonego" to zmiana pewnie kosmetyczna.
Dzięki za nalot na tekst i kilka słów.
Pozdrawiam.
Hej. Przeczytałem to kilka razy i wydaje mi się, że pokazujesz tu dwa światy bohatera, ten bliski czyli rodzina, praca itd. a także ten drugi jakby dalszy. To mogą być dawne marzenia, dawne miłości, dawne pasje itd. Twój bohater dba o ten bliższy może z automatu, może z przyzwyczajenia, albo nawet jakiś głębszych uczuć, ale ten drugi bardziej osobisty pozostawił samemu sobie. Ogrodził go płotem – tu chyba płot to taka wewnętrzna bariera odgradzająca jego drugi świat od innych ludzi, a może nawet od niego samego. Pewnego dnia płot padł i odsłonił prawdziwe oblicze naszego bohatera. Gośc jakby zobaczył swoje prawdziwe ja i się przeraził.
Napisałeś „Ale już byłem zbyt stary, aby wprowadzić porządek” - cóż czasami budzimy się, kiedy już wszystko umarło, marzenia, chęci, pomysły. Wtedy rzeczywiście już na wszystko za późno.
Tak to odczuwam, choć może błędnie. Dobry tekst. 5
Ozarze,
czasem lepiej zdać sobie sprawę za młodu, kiedy jeszcze nam się chce. I po to jest ostatnie zdanie.
Dziękuję Ci za interpretację. Pozwala mi to zrozumieć pewne rzeczy.
Pozdrawiam.
Antoni Grycuk Wiesz czasami dopiero mając lat 40/50 zdajemy sobie sprawę jak nasze ideały z lat nastu padły na twarz. Czasami to dobrze, czasami źle, ale takie już jest życie. Smutne, ale prawdziwe.
Odgradzanie się od problemów, zamiast ich eliminowanie. Bardzo spoko drabble.
PanieBuczyBobrze,
podziękował za czytanie i kilka miłych słów.
Pozdrawiam.
O, swietna matafora zapomnianych/zaniedbanych/ odsuwanych spraw. Podaba mi się bardzo.
Pozdrawiam i tu !
Tak, generalnie tu chodzi o takie sprawy, jak wspomniałaś, ale chciałem uszczegółowić to, dając zdanie: Uważałem, że co tam rośnie, jest nie moje, bo przecież u mnie tylko kwiaty, warzywa i owoce.
Ale niech każdy rozumie ten tekst po swojemu. Nic na siłę.
Pozdrawiam.
Napisane profeska! Jest jakaś uniwersalna-odwieczna prawda zawarta.
Yanko,
dzięki za słowo. Kiedyś to był niby-wiersz, ale że kompletnie nie znam się na wierszach, to przerobiłem na drabble.
Pozdrówka!
Bardzo metaforycznie, bardzo profesjonalnie, bardzo na TAK.
Pozdrawiam *****
Angelo,
to prawda, że metaforycznie. Tak miało być. Chyba drabble jako forma stanie się mi bliskie.
Dzięki za nalot i kilka słów.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania