Margerita dziękuję. Przeczytam ten rozdział i napiszę, co myślę, chociaż po pobieżnym czytaniu muszę stwierdzić, że wymaga korekty. Może Nuncjusz popraw?
,,bo się zaczerwienię," zamiast przecinka kropka
,,Bo słyszałam, że ma" nigdy przed że nie stawiamy przecinka
,,na, jak długo przyjechaliście?" bez przecinka
,,— Bardzo się cieszę zawsze chciałam mieć siostrę macie gdzie się zatrzymać?" Bardzo się cieszę. Zawsze chciałam mieć siostrę. Macie gdzie się zatrzymać?
,,— Dziękuję jesteś naprawdę kochana." Dziękuję, jesteś na prawdę kochana.
,,- Daj pokój jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać w potrzebie. Jak tylko rozkręcę swój interes to zrobimy badania DNA, które potwierdzi nasze pokrewieństwo lub zaprzeczy. Zgadzasz na to badanie?"
Daj pokój,
(??????)
jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać w potrzebie. Jak tylko rozkręcę swój interes to zrobimy badania DNA, które potwierdzą nasze pokrewieństwo lub zaprzeczą. Zgadzasz się na to badania?
,,Ten wystukał na kasie fiskalnej i jej wręczył kobieta położyła na blacie banknot ten wydał resztę ta schowała ją do portmonetki i wróciła do Oli." Ten wystukał na kasie fiskalnej jej rachunek i wręczył go kobiecie. Położyła na blacie banknot, ten wydał resztę, ta schowała ją do portmonetki i wróciła do Oli.
WTF
,,Ale w połowie drogi stanęła, jak wryta słysząc za plecami głos swojego byłego męża Mateusza Słomianego nie odwracając się wypowiedziała te słowa na głos żeby wszyscy słyszeli." stanęła, jak wryta bez przecinka
Mateusza słomianego. Nie
,,słyszeli" zamiast kropki dwukropek
,,To są także moje dzieci ty podstępne dziwko! – krzyknął Mateusz. — I mimo wszystko trzymam cię za słowo, że jednak zadzwonisz — odpowiedział. Bo w przeciwnym razie podam ciebie do sądu o utrudnianie kontaktów. Usłyszawszy to Ola Moron odpowiedziała."
podstępne-podstępna
krzyknął-Krzyknął
odpowiedział-Odpowiedział
,,odpowiedziała." znowu problem z dwukropkiem, bo powinno byc odpowiedziała:
,,że zadzwoni. Po tej rozmowie" że zadzwoni. — Po tej rozmowie
,,Kiedy wrócili w końcu do domu Rita ich powitała z Tomkiem." niepoprawny uklad slow, co ty masz z ta yoda?
Kiedy w końcu wrócili do domu Rita z Tomkiem ich powitała.
Chociaz szczerze mowiac to na miejsce ich dalbym je, bo to w koncu kobiety a ich to rodzaj bardziej meski
,,— Cześć siostra! – zawołał." — Cześć, siostra! — Zawołał.
Serio czesc siostra? Nie znalazlas innego przywitania?
,,Cześć kochany braciszku? Jak było na lodach." Ty sie naucz interpunkcji.
Cześć kochany braciszku. Jak było na lodach?
,,Super byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę. Mogę tylko powiedzieć, że jestem Watsonem i pomagam niani." Super! Byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę. (...)
,,Tak nawet wiem kim chcę w przyszłości zostać." Tak. Nawet (...)
,,to też" - toteż
Co do opka, meh, nie powiem ze jedno z lepszych jakie czytalem, bo to niestety prawda. Nawet bym powiedzial, ze opowiadanie nalezy na razie zaliczac do opowiadan slabszych
Jesczze tu co nieco poprawie;
Zgadzasz się na TE badania.
— Nic się nie zmieniłaś. Widać, że macierzyństwo ci służy – odparła Ola.
— Przestań, bo się zaczerwienię. Jak tam Tomek, bo słyszałam, że mam również brata?
— Tak, ale lepiej powiedz, na jak długo przyjechaliście?
— Wróciliśmy na stałe.
— Bardzo się cieszę. Zawsze chciałam mieć siostrę. Gdzie się zatrzymaliście?
— Jeszcze o tym nie.myślałam, chciałam się wcześniej spotkać z tobą.
— W takim razie zatrzymacie się u mnie i nie chcę słyszeć odmowy.
— Dziękuję, jesteś naprawdę kochana.
- Daj pokój, jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać. Jak tylko rozkręcę swój interes, to zrobimy badania DNA, które potwierdzi nasze pokrewieństwo. Zgadzasz się?
- Tak.
- To dobrze, a teraz zapłać rachunek i wychodzimy.
Maria podeszła do kelnera stojącego za ladą, prosząc o rachunek, po czym wróciła do Oli.
W połowie drogi stanęła,jak wryta, słysząc za plecami, głos swojego byłego męża Mateusza Słomianego. Nie odwracając się, powiedziała głośno, żeby wszyscy słyszeli.
- Ty draniu, jeśli myślisz, że do ciebie zadzwonię, to się mylisz.
- To są także moje dzieci, ty podstępne dziwko! – krzyknął Mateusz. — I mimo wszystko, trzymam cię za słowo, że jednak zadzwonisz, bo w przeciwnym razie, podam ciebie do sądu, o utrudnianie kontaktów.
Usłyszawszy to, Ola Moron odpowiedziała.
— Już ja dopilnuję, żeby moja siostra i jej dzieci, nie miały kontaktu z takim ojcem, i nie łudź się, że zadzwoni.
Kiedy wróciły do domu, powitała je Rita z Tomkiem.
— Cześć siostra! – zawołał.
— Cześć kochany braciszku, jak było na lodach?
— Super, byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę, mogę tylko powiedzieć, że jestem Watsonem i pomagam niani.
- Widzę, że minął ci pracowicie dzień.
- Tak, nawet wiem, kim chcę w przyszłości zostać.
- A powiesz m,i jaki to też zawód wybrał mój mały braciszek?
Ola palcami przeczesała kręcone włosy brata. Tomek wpatrzony w siostrę wyszeptał.
- Będę prywatnym detektywem.
Skończyłam. Może coś przeoczyłam, bo się spieszyłam.
Komentarze (27)
Margerita nie wymieniłaś mnie... jest mi bardzo przykro z tego powodu.
już gotowe
Margerita dlaczego ja znowu jestem PRZEDOSTATNI??? Miałem być w środku
Nuncjusz
zadowolony
Margerita dziękuję. Przeczytam ten rozdział i napiszę, co myślę, chociaż po pobieżnym czytaniu muszę stwierdzić, że wymaga korekty. Może Nuncjusz popraw?
Margerita o tak, teraz jest prawidłowo! :)
betti może ty popraw? Ja już się napoprawiałem u Mar i podziękuję za tę przyjemność
Faceci to są lenie... poprawię, taka będę.
— Nic się nie zmieniłaś widać, że macierzyństwo ci służy – odparła Ola.
czy dobrze mam zapisany dialog?
- Nic się nie zmieniłaś. Widać, że macierzyństwo ci służy
(Tak powinno być.)
Pan Buczybór
dzięki już poprawiłam
Margerita poprawiłam i siadł mi net, chyba zacznę płakać. Teraz, od nowa...
betti
dziękuję ci za to ale daj spokój
,,bo się zaczerwienię," zamiast przecinka kropka
,,Bo słyszałam, że ma" nigdy przed że nie stawiamy przecinka
,,na, jak długo przyjechaliście?" bez przecinka
,,— Bardzo się cieszę zawsze chciałam mieć siostrę macie gdzie się zatrzymać?" Bardzo się cieszę. Zawsze chciałam mieć siostrę. Macie gdzie się zatrzymać?
,,— Dziękuję jesteś naprawdę kochana." Dziękuję, jesteś na prawdę kochana.
,,- Daj pokój jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać w potrzebie. Jak tylko rozkręcę swój interes to zrobimy badania DNA, które potwierdzi nasze pokrewieństwo lub zaprzeczy. Zgadzasz na to badanie?"
Daj pokój,
(??????)
jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać w potrzebie. Jak tylko rozkręcę swój interes to zrobimy badania DNA, które potwierdzą nasze pokrewieństwo lub zaprzeczą. Zgadzasz się na to badania?
,,Ten wystukał na kasie fiskalnej i jej wręczył kobieta położyła na blacie banknot ten wydał resztę ta schowała ją do portmonetki i wróciła do Oli." Ten wystukał na kasie fiskalnej jej rachunek i wręczył go kobiecie. Położyła na blacie banknot, ten wydał resztę, ta schowała ją do portmonetki i wróciła do Oli.
WTF
,,Ale w połowie drogi stanęła, jak wryta słysząc za plecami głos swojego byłego męża Mateusza Słomianego nie odwracając się wypowiedziała te słowa na głos żeby wszyscy słyszeli." stanęła, jak wryta bez przecinka
Mateusza słomianego. Nie
,,słyszeli" zamiast kropki dwukropek
,,To są także moje dzieci ty podstępne dziwko! – krzyknął Mateusz. — I mimo wszystko trzymam cię za słowo, że jednak zadzwonisz — odpowiedział. Bo w przeciwnym razie podam ciebie do sądu o utrudnianie kontaktów. Usłyszawszy to Ola Moron odpowiedziała."
podstępne-podstępna
krzyknął-Krzyknął
odpowiedział-Odpowiedział
,,odpowiedziała." znowu problem z dwukropkiem, bo powinno byc odpowiedziała:
,,że zadzwoni. Po tej rozmowie" że zadzwoni. — Po tej rozmowie
,,Kiedy wrócili w końcu do domu Rita ich powitała z Tomkiem." niepoprawny uklad slow, co ty masz z ta yoda?
Kiedy w końcu wrócili do domu Rita z Tomkiem ich powitała.
Chociaz szczerze mowiac to na miejsce ich dalbym je, bo to w koncu kobiety a ich to rodzaj bardziej meski
,,— Cześć siostra! – zawołał." — Cześć, siostra! — Zawołał.
Serio czesc siostra? Nie znalazlas innego przywitania?
,,Cześć kochany braciszku? Jak było na lodach." Ty sie naucz interpunkcji.
Cześć kochany braciszku. Jak było na lodach?
,,Super byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę. Mogę tylko powiedzieć, że jestem Watsonem i pomagam niani." Super! Byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę. (...)
,,Tak nawet wiem kim chcę w przyszłości zostać." Tak. Nawet (...)
,,to też" - toteż
Co do opka, meh, nie powiem ze jedno z lepszych jakie czytalem, bo to niestety prawda. Nawet bym powiedzial, ze opowiadanie nalezy na razie zaliczac do opowiadan slabszych
Jesczze tu co nieco poprawie;
Zgadzasz się na TE badania.
detektyw prawdy Przepraszam za bledy ale telefonem na lezaco pisac najlatwiej nie jest.
— Nic się nie zmieniłaś. Widać, że macierzyństwo ci służy – odparła Ola.
— Przestań, bo się zaczerwienię. Jak tam Tomek, bo słyszałam, że mam również brata?
— Tak, ale lepiej powiedz, na jak długo przyjechaliście?
— Wróciliśmy na stałe.
— Bardzo się cieszę. Zawsze chciałam mieć siostrę. Gdzie się zatrzymaliście?
— Jeszcze o tym nie.myślałam, chciałam się wcześniej spotkać z tobą.
— W takim razie zatrzymacie się u mnie i nie chcę słyszeć odmowy.
— Dziękuję, jesteś naprawdę kochana.
- Daj pokój, jesteśmy siostrami i musimy sobie pomagać. Jak tylko rozkręcę swój interes, to zrobimy badania DNA, które potwierdzi nasze pokrewieństwo. Zgadzasz się?
- Tak.
- To dobrze, a teraz zapłać rachunek i wychodzimy.
Maria podeszła do kelnera stojącego za ladą, prosząc o rachunek, po czym wróciła do Oli.
W połowie drogi stanęła,jak wryta, słysząc za plecami, głos swojego byłego męża Mateusza Słomianego. Nie odwracając się, powiedziała głośno, żeby wszyscy słyszeli.
- Ty draniu, jeśli myślisz, że do ciebie zadzwonię, to się mylisz.
- To są także moje dzieci, ty podstępne dziwko! – krzyknął Mateusz. — I mimo wszystko, trzymam cię za słowo, że jednak zadzwonisz, bo w przeciwnym razie, podam ciebie do sądu, o utrudnianie kontaktów.
Usłyszawszy to, Ola Moron odpowiedziała.
— Już ja dopilnuję, żeby moja siostra i jej dzieci, nie miały kontaktu z takim ojcem, i nie łudź się, że zadzwoni.
Kiedy wróciły do domu, powitała je Rita z Tomkiem.
— Cześć siostra! – zawołał.
— Cześć kochany braciszku, jak było na lodach?
— Super, byliśmy też w bibliotece, ale nic więcej nie zdradzę, mogę tylko powiedzieć, że jestem Watsonem i pomagam niani.
- Widzę, że minął ci pracowicie dzień.
- Tak, nawet wiem, kim chcę w przyszłości zostać.
- A powiesz m,i jaki to też zawód wybrał mój mały braciszek?
Ola palcami przeczesała kręcone włosy brata. Tomek wpatrzony w siostrę wyszeptał.
- Będę prywatnym detektywem.
Skończyłam. Może coś przeoczyłam, bo się spieszyłam.
Dzięki za zaproszenie. No cóż musze sobie przypomieć pare faktów bo zaczynam, się gubić w tym kto jest kim.
bardzo proszę
Też bym nie zadzwoniła do Mateusza Słomianego!
dzięki
Mar dobrze, że pomiędzy siostrami panuje taki fajny układ. Dobry dialog. A z tego Mateusza to dobry majątek. Pozdrawiam i 5
dziękuje a co do Marii to ona jeszcze pokaże pazurki tyle że na mężczyzna ale nie zdradzę nic więcej
Ale za to tutaj dam 5.
dziękuję
Coraz lepsze :) 4+
Pozdrawiam.
dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania