On jest potworem! - cz. II
,,On jest potworem..."
Te słowa mnie prześladowały...
Każdego dnia
On jest potworem?
A może ja jestem?
Pozwoliłam mu przecież zabijać...
Tak?
Zabijał...
Ale dla mnie był delikatny
Zabijał...
Ale był tak wspaniały...
Że nie mogłam się gniewać
Zaślepiona pozorami
Zatopiona w błogiej nieświadomości
Żonglowałam poczuciem winy
To tylko praca...
Trzeba z czegoś żyć
Mówił mi...
A ja mu naiwnie wierzyłam
Ach... tak mi wstyd...
To ludzie zrobili z niego potwora
Ale ponieważ nie chciał z nimi walczyć...
Zginął pod ostrzałem plotek
Nie wrócił nigdy
Został potworem...
Za którego go mieli...
Chciałam mu pomóc wrócić do siebie
Ale jego wcześniejsze ,,ja" zostało zabite
Więc... ja też musiałam zginąć
Komentarze (5)
Kolejny piękny wiersz. Nie mogę nie dać 5.
Fajny pomysł na drugą część, 5.
Dziękuję ^^
Tutaj widzę sytuację z odwrotnej perspektywy. Może nie jeśli chodzi o osobę, ale o obarczanie się winą. Podoba mi się, ciekawy pomysł. Zostawiam 5 :)
Dziękuję ^^
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania