OneShotChallenge — Codzienne strzały w miasteczku — nominuję Maroka :-)

Lecę. W kagańcu lecę, jak Bóg i minister (niech go jasny grom popieści) przykazał. Rower porusza się płynnie, ja jakby nieco mniej. Materiał mokry, dziób otwarty, okulary przesłonięte mgłą. Tak się starałam, żeby wyglądać jak człowiek. Człowiek zwykle składa się z pięknych oczu i reszty ryjka człowieka, miłosiernie ukrytego pod dwiema warstwami materiału. Jak dla mnie świat nic nie traci na rozpoznawalności. Okazuje się, że i tak oczy mówią mi czy się cieszą, są smutni czy źli. Poznam uśmiech wszędzie po najmniejszym błysku. Okropnie mnie dziwi, że można nie poznawać w kagańcu. W sumie w czy bez — ten sam pies. Nie poznalibyście swojego psa w kagańcu? No właśnie.

Męka się kończy. Przypinam rumaka przy słupku oznajmiającym, że to miejsce do parkowania dla niepełnosprawnych (hehehe). Podchodzę do drzwi. Czekam na zielone. Na czerwonym nie wejdę. Sygnał. Do boju. No i zaczyna się. Podchodzą do mnie znacznie bliżej, niż w normalnych warunkach bym pozwoliła i... strzelają mi między oczy. One shot. Drugi. Mina. Trzeci. Dają za wygraną. Trzy niewypały. Jak co dzień.

Czy to znaczy, że nie żyję?

 

Ten, kto ma chłodzenie na obwodzie, moim strzelcom wydaje się niegroźny. I tego się trzymajmy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Antoni Grycuk 7 miesięcy temu
    Końcówki nie rozumiem. A poza tym podoba mi się. Po oczach można poznać prawie wszystko. Czasem one mówią więcej niż ta cała ideologiczna mowa ciała czy cokolwiek innego.

    Pozdrawiam
  • pkropka 7 miesięcy temu
    Czyżby dojazd do pracy zakończony pomiarem temperatury? U mnie też zazwyczaj nie wychwytuje, chyba uznali że jestem zimnokrwista i wpuszczają już bez pomiaru.
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Mi mieizą bo muszą, ale machają ręką i godzą się na to że niemierzalne :-) a jak się cieszą jak im czasem wyskoczy jakieś 31 czy 32 :-)
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    JamCiówna→Bardzo energicznie napisane. Tak w biegu jazdy wszystko. Jakaś tam temperatura do życia potrzebna.
    Trzy "zimne" strzały.→Skoro żyjesz, to masz jakąś:). Chociaż czasami by się chłodzenie przydało:)→Pozdrawiam:)→5
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Ale wiesz jakie to stresujące, jak Ci podchodzą tak blisko i strzelają między oczki? Głupawki zwykle dostaję na odreagowanie.
  • Tjeri 7 miesięcy temu
    Hehe, uśmiechnęło mnie :)). Jak człowiek spocony, to temperatura czasem trupia wychodzi :)). Życie w szumasce nie jest łatwe!
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Ano co poradzić, mus to mus, ale kochać, to jej nie kocham :-)
  • Shogun 7 miesięcy temu
    No no no, ciekawy klimat i ta przewrotność tekstu. Nikomu się nie podoba, ale cóż, takie czasy nastały.
    Pozdrawiam ;)
  • JamCi 7 miesięcy temu
    E tam zaraz przewrotność, sama najszczersza prawda :-)
  • Shogun 7 miesięcy temu
    JamCi ;D
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Shogun :-)
  • pasja 7 miesięcy temu
    Rumaki zawsze wykończą człowieka. Trzeba chodzić na butach. Pozdrawiam
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Ale kiedy bo ja kocham moje rumaki dwukołowe. I chyba do śmierci mi to zostanie. Miłość ma już trzecie pokolenie. Już w trzecim zawsze jest jakiś świr rowerowy, tylko ja pierwsza kobieta.
  • Szpilka 7 miesięcy temu
    JamCi, z biglem napisane, podobuje mi się ?
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Dziękuję, cieszy mnie to, że się podoba, bo mi się zdawał taki trochę nijaki. Ot moja codzienność.
  • Angela 7 miesięcy temu
    Bardzo, bardzo na tak. Coś co lubię, pidoba mi się narracja ?
    Pozdrawiam
  • JamCi 7 miesięcy temu
    O jak miło :-) dziękuję :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania