Opowieść o magicznym domku , czyli przygody dzielnego mydła.

Na dużej górskiej polanie, gdzie drzewa kolczaste rosły, stał oto domek drewniany, który w sobie miał magiczną moc. W nocy, gdy nie było gości, było tyle radości! Przedmioty ożywały i zaczynały zabawę.

W drewnianej łazience toczyła się zawsze rozmowa, czy kiedyś się uda kostce mydła popłynąć na drugi brzeg. Do wspaniałej mydelniczki, która tam leżała i czekała na swego kochanego. Szampon z odżywką zawsze mocno kibicowali i zastanawiali się , czy komuś nareszcie to się uda.

Widzieli, jak czerwone mydło od razu się topi. Niebieskie skoczyło, ale i tak utonęło. Zielone pomyślało, że przejdzie przez wannę, ale poślizgnęło się i poleciało pod nią. Fioletowe znowu chciało popłynąć i znów to samo się stało.

W tę noc było inne mydło różowe, które było bardzo mądre. Poprosiło gąbkę, aby z nim popłynęła wraz ze szczoteczką do zębów. Zgodziły się bez wahania, nie było załamania. Mydło spokojnie usiadło na gąbce.

– O dziwo, nie zatonęli! – krzyknął szampon.

Szczoteczka do zębów zaczęła popychać gąbkę i popłynęli. Wszyscy byli w szoku, czy mu się to uda.

Wyprawa nie była taka łatwa, jak się wydawało, bo dalej w wannie pływały różne przedmioty. Na samym środku drogi pojawiła się przeszkoda: żółta, plastikowa kaczuszka.

Zawołała do załogi:

– Gdzie tak płyniecie? To moja woda i wam na to nie pozwalam!

Zabawka była bardzo nieuprzejma, zaczęła taranować gąbkę bez uprzedzenia.

Mydło powiedziało do szczoteczki:

– Weź ją zepchnij może.

Szczoteczka na to weszła na gąbkę, mocno machnęła w stronę kaczki i tak ją odepchnęła, że ta obróciła się i zaczęła płynąć na sam początek drogi. Kaczka, oddalając się, krzyknęła:

– Później was dopadnę!

Popłynęli dalej. Widzieli już brzeg, ale wielka piana zatarasowała im drogę. Nie wiedzieli, co mają teraz zrobić. Mydło nie chciało się teraz poddać, więc zaryzykowało i weszło na krawędź wanny, aby dalej iść pieszo. Szczoteczka położyła się obok i zrobiła zaporę dla mydła, aby nie spadło. Szli razem przez krawędź, aż dotarli na miejsce.

Mydelniczka, bardzo przepiękna, powiedziała do mydła:

– Połóż się na mnie.

Mydło to zrobiło, a ona nagle przechyliła się w górę i zrzuciła je prosto do wody! Mydło ześlizgnęło się z jej gładkiego brzegu i zaczęło spadać. Mydelniczka krzyknęła za nim głośno:

– To nie mój kolor, drogi!

Mydło, wiedząc, że to koniec, powiedziało tylko jedno:

– Dziękuję wam, przyjaciele, za tę pomoc wielką.

Myśląc, że tonie, poczuło coś miękkiego. To była gumowa kaczuszka! Przy brzegu widziała zwycięstwo różowego. Nie chciała znowu mieć więcej mydlin w swojej pięknej wodzie. Podłość mydelniczki ją też przekonała, że warto uratować to mądre mydło. Powiedziała do mydelniczki:

– Jesteś wredna i nikt już ciebie nie będzie chciał!

Odwróciła się do tyłu brzegu i popłynęła z powrotem na sam początek przygody. Mydło odstawiła z powrotem do domu i powiedziała jedno:

– To jest twoje miejsce.

Szampon z odżywką byli zszokowani tym, co się tu stało. Każdy wrócił do siebie i wszystko opowiedzieli tym dwóm butelkom, a one na to do mydła:

– Udało ci się pierwszy oraz ostatni raz, bo już nikogo nie będziemy zachęcać, by płynął do tej podłej mydelniczki.

Noc się skończyła, każdy zastygł bez życia. Z rana przyszła nowa rodzina i prawie wszystko w łazience wyrzuciła – w koszu wylądowało mydło, szczoteczka i gąbka. Został tylko szampon, odżywka, kaczuszka oraz ta nieszczęsna mydelniczka.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore

    Tekst nie jest dopracowany: dziwne spacje, kropka w tytule.
    Ale ogólnie może być fajny 🐝

  • AlinkamaMleko

    Ups nie zauważyłam w tytule, ale chyba w tekście jest miarę ok . Teraz coś spokojniejszego .

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania