Opustoszałe podwórko

Kiedyś hałaśliwe, gwarne,

teraz ciche i zaspane.

Gdzie te śmiechy i okrzyki,

gdzie te piłki i skakanki?

W chowanego wyliczanki,

spoglądanie zza firanki.

*

Zawołania niecierpliwe,

matek obiad gotujących

- Chodź na obiad, zupa stygnie!

- Potem pójdziemy na ogród.

*

Miast ogródków przydomowych,

wszędzie wkoło są garaże.

Zamiast topoli zielonych

zostały kikuty marne.

*

A balkony poszarzały

bez kwitnących pelargonii.

Na rowerkach nikt nie dzwoni,

na skakance nikt nie skacze.

*

Słychać jak spada suchy liść

mego tęsknego wspomnienia,

z którym muszę się zmierzyć dziś,

gdy łza po policzku spływa.

 

12.07.2026 r.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore 2 godz. temu

    To u Ciebie dziewczynki nie skakały w gumę i nie wisiały na trzepaku? Jejku!📌🐎

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania