Orędujący z góry
Dziś niespodziewanie przypomniał mi się Ksiądz,
Prałat i Kapelan zarazem - Zbigniew Powada.
Był moim krewnym. Jego rodzice trzymali mojego tatę do Chrztu, a on sam był bliskim kuzynem ojca. Czemu on akurat dzisiaj chodzi mi po głowie nie mam pojęcia ale czytam że pomagał kobietom ciężarnym, ratował dzieci w ciąży zagrożonej. Raduje się serce moje,..na te wieści. Wgryzam się w różne treści na temat duchownego i chętnie dowiedziałabym się jak najwięcej. Jeśli ktoś wie coś na jego temat, chętnie poczytam..będę wdzięczna. 🙏
Komentarze (13)
https://youtu.be/10_dOFegcNo?is=Zm_tP8Tyd-SZzkrg
O, okruszynka, a co koronko, dorwał cię w piwnicy? Uważaj, bo teraz oręduje z góry. I to nie z parteru nad piwnicą. Jak doleci do niego Leszek flaszka, to się będzie działo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania