Nie usuwaj, Lamb, już nigdy niczego. Masz gdzieś Deformacje? Powiedz, że masz...
Umiesz mocniej, wiadomo, ale drugi akapit oraz ostatnie zdanie tekstu robią robotę. Jest ok :)
Tak jest!
Czy Twoje obcecne wspolrzedne geograficzne to jest Lublin?
Bo bylo w Pato Amour I gdzies indziej o Lublinie.
A.tak.sie sklada, ze moje obecne.wspolrzedne. geograficzne'- Lublin. Totez zaciekawiona delikatnie podpytuje.
Lamb zazdro. Znam Lublin trochę bo czasem przejeżdżam tamtędy albo sam w sobie jest celem ale głownie w sierpniu. Bardzo lubię to miasto i mam fajne wspomnienia. Właśnie w sierpniu ostatni raz tam byłem. Jamci tam często bywa i zna. A moja miejscówa jest tera w krk. No dobra, na wsi pod krk ale to prawie krk. W sumie przedmieście
jagodolas, szkoda, ze Ty nie tu, bo bym Ci z checią pogratulowala talentu osobiscie, jednakze Krakow dla mnie za daleko. Ale Krakow takze piekny, choc pamietam go przez pryzmat dziecinstwa glownie, z letnich wycieczek. Dla mnie kazde nowe miasto jest troche stresujacym wyzwaniem,bo jestem kaleką terytorialną, umiem sie zgubic absolutnie wszedzie. Ale Lublin polubilam, troche pewnie przez pryzmat zakochania, no I nie musze sie tu gubic, bo nie jestem sama.
Dobrze. Nie usnune. Umiem sie za siebie wstydzic, doszlam w tym na klif perfekcji, och, coz za osiagniecie.
Co tam jeden nieudany tekst.
Ritho kochana, nie mam Deformacji gdzies, bo oddają duzo za duzą czesc mnie (na tamten, z punktu tego - dosc odlegly moment).
Szczatki deformacji gdzies istnieją. Jednakowoż to szczatki tylko. Szczatki osoby, ktora juz nie istnieje. ,,Zdeformowała" się. :)
Ta szczesliwa morda to na sile, gdyz.dzis. 2/10, najchetniej usunelabym sie cala wpizdu, razem z.tym I kazdym tekstem. Typowy borderline, stwierdzilby terapeuta, coz mam powiedziec. Przynajmniej kocham.
Komentarze (29)
Lamb, wymiękłem na ruinach swoich ciał.
czasem ktos wymięka zdarza się ;).
Dzięki za nadejście.
Świetny tekst, który boli, chociaż o szczęściu. Ja z drugiej strony. Z tego niepotrzebnego świata.
Nieudany tekst, idiotyczne rymy. My też w tym świecie, tylko czasem o nim zapominamy, budujemy z bierek jakiś swój :D. Miło Cię widzieć.
Lamb Dla mnie dobry tylko hardcorowy.
Lamb Zostaw go.
nie no, nieudane. byłam zmęczona, noc, nie do końca teges. by trzeba wyjebać.
Faktycznie - nieudane.
Ja sie zgadzam. Danke za szczerą opinie.
Lamb, ale do dopracowania... to tylko szlify.
betti, pomozesz? Wyodrebnisz, co jest zle?
Podoba mi się. Nie usuwaj.
O. Dziekuje.
Drugi twój tekst, który wsiąka głęboko.
Tak pisz.
Sie nie zgadzam,bo wyszlo o slabych rymach gowno.
Jednak tym bardziej dziekuje.
Nie usuwaj, Lamb, już nigdy niczego. Masz gdzieś Deformacje? Powiedz, że masz...
Umiesz mocniej, wiadomo, ale drugi akapit oraz ostatnie zdanie tekstu robią robotę. Jest ok :)
Dołączam. Nie usuwać!
Tak jest!
Czy Twoje obcecne wspolrzedne geograficzne to jest Lublin?
Bo bylo w Pato Amour I gdzies indziej o Lublinie.
A.tak.sie sklada, ze moje obecne.wspolrzedne. geograficzne'- Lublin. Totez zaciekawiona delikatnie podpytuje.
Lamb zazdro. Znam Lublin trochę bo czasem przejeżdżam tamtędy albo sam w sobie jest celem ale głownie w sierpniu. Bardzo lubię to miasto i mam fajne wspomnienia. Właśnie w sierpniu ostatni raz tam byłem. Jamci tam często bywa i zna. A moja miejscówa jest tera w krk. No dobra, na wsi pod krk ale to prawie krk. W sumie przedmieście
jagodolas, szkoda, ze Ty nie tu, bo bym Ci z checią pogratulowala talentu osobiscie, jednakze Krakow dla mnie za daleko. Ale Krakow takze piekny, choc pamietam go przez pryzmat dziecinstwa glownie, z letnich wycieczek. Dla mnie kazde nowe miasto jest troche stresujacym wyzwaniem,bo jestem kaleką terytorialną, umiem sie zgubic absolutnie wszedzie. Ale Lublin polubilam, troche pewnie przez pryzmat zakochania, no I nie musze sie tu gubic, bo nie jestem sama.
Lamb Lublin jest bardzo przyjaznym miastem. Idź se na uliczki łam w drzewa, liście. Zakochasz się. Balladyny ivte inne.
Lamb LSM
JamCi LSM?
Lamb Tak. Osiedle. Stare i cudowne biologicznie.
ja jestem nikim
Ja tez, nie martw sie.
Jestes bardzo utalentowanym I ciekawym nikim, dla mnie pisarsko bardzo kims.
Dobrze. Nie usnune. Umiem sie za siebie wstydzic, doszlam w tym na klif perfekcji, och, coz za osiagniecie.
Co tam jeden nieudany tekst.
Ritho kochana, nie mam Deformacji gdzies, bo oddają duzo za duzą czesc mnie (na tamten, z punktu tego - dosc odlegly moment).
Szczatki deformacji gdzies istnieją. Jednakowoż to szczatki tylko. Szczatki osoby, ktora juz nie istnieje. ,,Zdeformowała" się. :)
Ta szczesliwa morda to na sile, gdyz.dzis. 2/10, najchetniej usunelabym sie cala wpizdu, razem z.tym I kazdym tekstem. Typowy borderline, stwierdzilby terapeuta, coz mam powiedziec. Przynajmniej kocham.
To przynajmniej dużo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania