osiedlowe epizody
zmierzchało
między szczeliny wielkiej płyty
podpełznął krzyk
urwany
spod dziesiątki chyba
ktoś zatkał usta
krocze...
...i na śniadanie zjadłaś tabletki wczesnoporonne
z łykiem kawy
i piwem na moralniaka
boli
tak bardzo ale
trzeba być twardą
cierpienie uszlachetnia
a brak pamięci uszczęśliwia
ukochany mężu
Komentarze (63)
Uuu, mocne, prawdziwe, uderza w czułe punkty. I pętla z ostatnim wersem.
Co tu poetycko ściemniać?
Ten model jeszcze funkcjonuje w grupach kato-patriarchanych.
Bije, gwałci, a to ślubny przecież!
pansowa niestety...
Pansowa - no tak. Nie lubisz uproszczeń. W jedną stronę. :( Wiersz oczywiście interesujący ale autokomentarz ....
piliery Każdy ma swoje zdanie i opinie.
bywa i tak
Bywa.
A nie powinno, niemniej dopóki babcie moherowe będą walczyć z pigułką "dzień po", a zryte berety bogusiów wychwalać wartości sakramentalne niezależnie od sytuacji, takie sprawy będą się działy za zamkniętymi drzwiami.
Kobieta wolna od tego typu obciążeń po prostu by wypieprzyła zboka i tyrana, oraz zgłosiła go gdziekolwiek.
pansowa Uwaga drastyczne !!! Znam taki przypadek z życia. Dawno temu, na wsi alkoholik bił swoją żonę. Łapał ją za włosy i uderzał nogami po pośladkach czyli najzwyczajniej kopał w tyłek. Wszyscy o tym wiedzieli. Pewnego razu przyszła teściowa i zaczęła bronić córki. On popchnął starą kobietę, która następnie uderzyła głową o ścianę, śmiertelnie. W sądzie na rozprawie sędzia pytał , czy podsądny tutaj stojący bił obywatelkę ? Ona na to - mój Jasieniek ??? To najkochańszy mąż na świecie, nigdy by mi tego nie zrobił.
Andi Perry Mniej więcej o to chodzi
pansowa To jest tak. Jak jesteś małym wrażliwym dzieckiem, to masz wrażliwość na krzywdę ludzką. Z biegiem lat, nauczony przez życie starasz się "nie słyszeć, nie widzieć i nie wiedzieć", bo tak wygodniej. Wejdziesz do sąsiada, aby mu zwrocic uwagę aby nie gwałcił żony ? Wątpię. Szybciej telefon na policję. A Policja na interwencji najpewniej powie który sąsiad jest taki wrażliwy na krzyki i następnego dnia będziesz miał pocięte opony pod blokiem. To jest beton. Tego nie zmienisz wierszami. To musi być praca na kilkadziesiąt, kilkaset lat. Polacy nienawidzą dyscypliny i pod...laczy - "kabli", więc jest jak jest.
Andi Perry Tyle to ja wiem,
Ale pisać trzeba i drążyć beton.
W miarę upływu czasu będzie coraz cieńszy, bo ilość bogusiów, betonek i brytfanek będzie się zmniejszać,
pansowa Może... Czy ja wiem... Na pewno problem jest. Dochodzi do tego syndrom sztokholmski. Ofiara kocha oprawcę chorą miłością. Trochę to jest sado - maso z przewagą maso.. W pewnej religii mąż może bić żonę gałęzią/kijem nie grubszą niż bodajże ręka lub przedramię , nie pamiętam.
Andi Perry Już widać zmiany, choć czasami to karykatura zmian,
Koszta transformacji mentalności,
pansowa Tylko to jest trochę jak ze zniesieniem niewolnictwa czy pańszczyzny. Chłopi czy Afroamerykanie dostali wolność a i tak tyrają jak niewolnicy. Na papierze ilość spadnie, ale agresja przejdzie na inny poziom. W naturze nic nie ginie. Chociaż, to nie jest powód aby nie robić nic i patrzeć na patologię.
prawda
Goła.
Hameryka puszczyka ;-) Zob.:
https://merlin.pl/jestem-baba-anna-swirszczynska/1523854/
Rok publikacji 1973. Kraków, Wydawnictwo Literackie; później wydania następne.
Byłaś gwałcona, czy tylko bita?
Zaraz się zacznie zabawa.
Odłączenie od tlenu i już u mnie.
pansowa Ty nie wypisuj głupot. Jeżeli podaję link, to znaczy wiem co piszę oraz o czym piszę. Twoje pier... to żadna poezja. Zabawę natomiast rozpocznij z własnym kutasem; od żywych istot obojętnie jakiego gatunku oraz płci się odpierwiastkuj. W przeciwnym razie zgłoszę komu trzeba oraz co trzeba,
To jest literackie forum czy obrzucanie się zużytym higienicznym papierem?
pansowa i zaczyna się o kutasach....
Akwadar Katastrofa geriatryczna.
pansowa zaczyna się wyliczanka... kto później przyjdzie na zastępstwo? :)
Akwadar Ja to mam farta do psychopatów (:
pansowa to fakt, chyba dlatego że wiedzą jak łatwo się wkurzasz.
Akwadar Może, ale i tak nawalone do gara mają pięknie.
Oho, trzeba wezwać widownię, bo pani z UJ zaczyna kulturę.
Ja ci kupię maskę i różaniec tylko idź.
Właśnie o tym piszę Wodniak.
Co się ta ropucha tak do mnie przyczepiła?
Niech się zajmie gdowską madonną, bo to jej przystoi w tym wieku.
podobasz się jej... tylko nie wie, jak zarwać do ciebie :)
Akwadar Czy ja wyglądam na nekrofila z nutą turpizmu?
pansowa a to trzeba wyglądać? Nie wiadomo co kieruje taką osobą
Pani z UJ jest płci żeńskiej i "pani z UJ" nie życzy sobie lania krokodylo pijackich łez nad przypadkami, w których autor tzw. wiersycka sam może mieć swój niewątpliwy udział, o co należałoby zapytać jego tzw. drugą połowę, która - jak niesie gminna wieść - miała go podobno porzucić???
befana_di_campi Wal się.
Jeśli możesz jeszcze.
pansowa po życiorysie jedzie... uuuuuuuuuuu!
befana_di_campi - sama sobie wystawiasz świadectwo. Żal patrzeć.
IgaIga szacunek do starszych pań stracić można
Akwadar - to takie smutne...
IgaIga Do takiego przypadku na pewno.
Wypchniesz drzwiami to się oknem pcha.
IgaIga można się pośmiać, ale masz rację, to jest żenujące. Fajnie, że moja babcia starowinka wciąż trzyma klasę i ratuje honor starszych ludzi.
Akwadar I ja lubię towarzystwo starszych osób.
Normalnych.
Mocne, dobre.
I niestety zdarza się częściej niż się o tym mówi.
Sucho i oszczędnie.
Taki temat.
Mocny tekst, podoba się.
Dzięki
mężczyzna bierze, kobieta daje. a jak nie chce to w ryj. to przecież takie naturalne. i z tradycją zgodne. a Ty się czepiasz. dobrze napisane. teraz chyba idą dobre czasy dla takich tradycyjnych zachowań
I dokąd uciec?
I ofiara jest winna.
Związek jest święty. "Córko, masz szanować męża i nie przesadzaj, nic się nie stało".
W takim kontekście co ofiara jest winna?
Tak wpoiła mamusia i ksiądz.
Mocne i prawdziwe niestety...
Wielu myśli, że czegoś takiego już się nie spotyka...
A ciche dramaty nadal się rozgrywają w "gniazdkach związku" nieusłyszane przez nikogo...
A czasem nawet nie ciche, słyszane, lecz nikt nie reaguje no bo to przecież "nie ich sprawa"...
Smutne, ale rzeczywiste, a co najgorsze pomijane i zapominane...
Coś się zmienia, ale wolno.
Jeszcze trochę takich postaw i biernych obserwatorów musi wymrzeć.
pansowa mentalność potrafi się zmienić, wolno ale potrafi, byleby tylko na lepsze.
Smutne. I zbytt często prawdziwe.
I świetnie napisane, ale chyba nie spodziewam sie po Tobie, zeby było inaczej.
Raz lepiej, raz gorzej.
Zdało mi się, że temat należy potraktować ekstremalnie sucho i oszczędnie.
Bez fajerwerków poetyckich i ckliwości.
pansowa i dobrze.
Tym razem wiersz mnie jakoś omija, za to końcówka trafia. Do treści się nie odnoszę, zrobili to już inni przede mną.
Może tylko dodam oczywistą oczywistość, że o przemocy należy mówić głośno.
Pozdrawiam.
Grunt, że coś tam trafia :)
I dlatego mówię głośno.
To oczywiste, że istnieją jeszcze inne przyczyny bierności kobiet w takiej sytuacji.
Ale wpojona taka postawa wynikająca z religii jest moim zdaniem bardzo częsta.
pansowa niestety, religia jest bardzo dobrym narzędziem do wywierania poczucia winy i presji. Co nie oznacza, że wiara sama w sobie jest zła. Trzeba oddzielić kwestię Kościoła jako konstruktu od samej religii.
(a w ogóle co się stało, że zmieniłeś nick?)
Enchanteuse trudno się z tobą nie zgodzić.
Tylko oddzielam wiarę od religii, która jest tylko ideologią służącą określonej opcji, bądź jej funkcjonariuszom.
Enchanteuse donosy.
A wiesz, że się nie patyczkuję z oszołomstwem.
pansowa i bardzo słusznie.
pansowa wiem... I za to masz u mnie duży szacunek.
Bije po pysku prawdziwością. Tu ubarwienia są zbędne.
Dobry wiersz.
Dzięki ?
zmierzchało
między szczeliny wielkiej płyty
podpełznął krzyk
urwany
Ten fragment mnie jakoś denerwuje. Popracowałabym nad nim jeszcze. Przede wszystkim kłóci mi się słowo "podpełznął" z "między szczeliny".
Podpełznąć można do czegoś, a miedzy coś a coś (między szczeliny) - wpełznąć.
Podpełznąć to zbliżyć się powoli, posuwiście, szorując brzuchem po podłożu, a wpełznąć, to wniknąć, wejść, też zresztą - powoli.
Powoli... A postać tego krzyku? Ona jest krótka! "Krzyk / urwany". Nie dość, że krzyk wydaje się dźwiękiem ostrym, nagłym, to jeszcze, gdy jest urwany, jest dźwiękiem krótkim. Jak więc wyobrazić sobie, że krzyk pełźnie?
Jest tyle innych słów, żeby zapisać, jak "urwany krzyk" zadomawia się w szczelinach wielkiej płyty.
Może masz rację, choć zawsze mogę zrzucić na licentia poetica :)))
Pełzający krzyk - cóż na przewrotne stwierdzenie!
Ale uwaga do przemyślenia na przyszłość.
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania