Ostateczna wojna między bogami – część 4
W centralnej części lodowej fortecy u wejścia do jaskini wilka Fenrira doszło do walki pomiędzy podstępnym bogiem o imieniu Loki, a dzielnym wojownikiem zwanym Heraklesem. Ludzie przestali modlić się do swych bogów i potężni, boscy władcy ludzi stali się śmiertelni. Grecki siłacz z wielką siłą rzucił w kierunku Lokiego włócznię.
Loki był śmiertelny, ale nie stracił magicznej mocy i za pomocą czarów stworzył tarczę ochronną, która zatrzymała rzuconą broń. Nordycki bóg zaśmiał się, gdy widział zdziwioną minę Heraklesa.
- Nie pokonasz mnie półbogu. Zginiesz z poderżniętym jak świnia gardłem.
- Nie chcę cię pokonać, tylko zabić – odparł grecki heros.
Po tych słowach Herakles uderzył swoją maczugą pozostałość po zniszczonej przez pocisk z katapulty więżę. Częściowo zniszczona budowla spadła na Lokiego i bóg został przysypany lodowymi głazami. Półbóg zrobił gwałtowny ruch w stronę zdziwionych wojowników, którzy przestraszeni cofnęli się o kilka kroków do tyłu.
- Który następny? – spytał cynicznie Herakles.
W tym momencie głazy, które przysypały nordyckiego boga wyleciały ze sterty kamieni na wszystkie strony. Spod głazów i skał wygrzebał się nerwowy Loki.
- Chyba trochę się pogubiłeś. Zabiję cię szybko, bo „polubiłem” ciebie – zażartował sobie bóg.
Przeciwnik greckiego półboga umiał zmieniać się w różne stworzenia. W jednej chwili stał się Minotaurem i próbował nabić na ostre rogi Heraklesa. Ten z kolei złapał za wspomniane rogi zamienionego w pół człowieka i pół byka boga. Grecki bohater naprężył muskuły twarde jak stal i wyrwał Minotaurowi rogi. Minotaur zawył z bólu, gdy przeciwnik wbił rogi w oczodoły bestii. Ciało Minotaura upadło na lodową ziemię i Loki wrócił znowu do swojego podstawowego kształtu.
- Jeszcze z tobą nie skończyłem – zdenerwował się nordycki bóg.
Następnie zamienił się w potwora o dziewięciu głowach. Heraklesowi przypomniała się druga z dwunastu prac jakie kiedyś musiał wykonać. Dzielny wojownik musiał wtedy zabić Hydrę.
Herakles domyślił się, że jak odetnie mieczem jeden łeb Hydry, to z powstałego kikuta wyrosną dwie następne. Heros pozbawił zamienionemu w Hydrę Lokiemu głowę węża. Z kikuta wyrosły dwie kolejne. W tym momencie Herakles podniósł leżący przy zabitym wikingu ognisty miecz.
Półbóg szybko odcinał kolejne łby potwora i z szybkością jaką poruszał się grecki Hermes przypalał zaczarowaną bronią powstałe rany. Po odcięciu ostatniej głowy Hydra padła martwa. Zielona krew spływała po oblodzonej ziemi. Loki znowu zamienił się w ludzką postać. Dyszał i był ciężko ranny. Nordycki bóg ognia padł na kolana. Podszedł do niego Herakles trzymający płonący miecz.
- Wykonaj honorowe cięcie. Moi synowie pomszczą mnie – rzekł krwawiący bóg.
W tym momencie Herakles zamachnął się i odciął głowę pierwszemu bogu, którego zabił. Na oczach greckiego siłacza głowa Lokiego poleciała wysoko w górę w fontannie posoki. Bezgłowe ciało upadło na podłoże i zamieniło się w piasek, który błyskawicznie stał się pyłem. Podobnie było z głową martwego boga ognia.
Widząc śmierć dowódcy armia Lokiego uciekła w popłochu. Nagle przed zwycięskim Heraklesem zatrzęsła się ziemia i wyłoniła się z dziury bogini śmierci Hel.
- Zabiłeś mojego stwórcę i przeszkodziłeś mu w uwolnieniu wilka Fenrira. Synowie Lokiego zemszczą się, że zabiłeś ich ojca. Z chęcią również nim pomogę. Twoja bolesna śmierć będzie dla nas przyjemnością.
Zdenerwowany Herakles zamachnął się mieczem, ale w ostatniej chwili Hel zniknęła.
Komentarze (30)
A ten tekst ma tyle błędów, że trudno wskazać, gdzie ich nie ma. Czytałeś kiedyś coś takiego? Be głównych bohaterów, wstępu, rozwinięcia? Tylko opis walk, na które każdy wzrusza ramionami?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania