Ostateczna wojna między bogami – część 6
Uwaga! Opowiadanie jest fikcją literacką zainspirowaną mitologią grecką, egipską i nordycką.
Mieszkańcy greckich Teb nie przypuszczali ataku ze strony armii bogini Hel. Wredna władczyni królestwa zmarłych postanowiła zemścić się na Heraklesie i rozpoczęła szturm na rodzime miasto herosa. Za pomocą magii stworzyła portal w samym centrum greckiego polis. W ten sprytny sposób armia nordyckiej bogini nie musiała forsować murów obronnych i bramy Teb.
Z powstałego portalu na zwykłych i zaskoczonych Greków wybiegli wikingowie wspierani przez walkirie. Wspomniane walkirie były pięknymi, ale bardzo groźnymi dziewicami. Okrutne wojowniczki uzbrojone w długie włócznie i tarcze dosiadały latających koni. Latające zwierzęta były „kuzynami” Pegaza, którego ożywił potężny, grecki heros z krwi zabitej Meduzy. Heros miał na imię Perseusz.
Latające wojowniczki nabijały na włócznie walczących zaciekle greckich wojowników oraz bezbronnych cywili. Natomiast nordyccy wikingowie podpalali kolejne domy, zabijali brutalnie kobiety i dzieci oraz grabili i niszczyli świątynie. Przeciwko najeźdźcom stanęła do walki Atena wraz z liczną grupą uzbrojonych po zęby greckich wojowników. Ciężko zbrojni piechurzy zwani byli hoplitami. Dowodził nimi latający na Pegazie heros Perseusz.
Perseusz latał na swoim uskrzydlonym, białym wierzchowcu i za pomocą odciętej głowy Meduzy zamieniał walkirie w kamień. Pomagali mu greccy łucznicy i sama Atena, która raziła wrogów lodowymi pociskami. Trafieni agresorzy zamieniali się w bryłę lodu i rozpadali się na kawałki. Podobnie ginęły zamienione w kamień nordyckie wojowniczki, gdy spadając roztrzaskiwały się o ziemię.
Wspierani przez hoplitów Grecy postanowili walczyć do ostatniej kropli krwi. Umotywowani zaczęli skutecznie walczyć z wrogiem i stopniowo odnosili sukcesy. Grecy pozbawiali głowy wikingom i celnie strzelali do walkirii.
Sytuacja zmieniła się, gdy do bitwy wmieszał się Set. Stworzył gigantyczną trąbę piaskową, która zniszczyła jedną z wież oblężonego miasta i rzucała walczących wojowników wysoko w górę. Nagle trąba zaczęła wirować coraz wolniej i z wirującego piasku wyłoniło się stado Ammitów. Przywołane bestie miały głowę krokodyla o ostrych zębach, tułów lwa i zad wielkiego hipopotama.
Rozszalałe potwory rzuciły się na Atenę. Bogini walczyła dzielnie, lecz bestii było za dużo. Atena poprosiła Zeusa o pomoc. Władca bogów Olimpu pomógł Atenie i sprowadził do Teb boginię łowów, zwierząt i lasu. Przywołana bogini nazywała się Artemida. Kobieta za pomocą łuku zaczęła strzelać do egipskich demonów. Widząc, że niestety sama nie uratuje przyjaciółki z opresji poprosiła Perseusza o pomoc. Ten jednak musiał odmówić, bo jeden z łuczników armii Hel trafił ostrym grotem w pierś Pegaza. Perseusz rozbił się. Był ranny, ale przeżył.
Tymczasem jeden z Ammitów rzucił się na boginię mądrości i ostrymi kłami rozszarpał jej tętnicę szyjną. Atena tuż przed śmiercią zamieniła się w kulę ognia. Spaliła żywcem kilkunastu najbliższych agresorów.
Artemida widząc śmierć Ateny wpadła w szał i przywołała do walki watahę wilków, dzików oraz niedźwiedzi. Zwierzęta atakowały wikingów i rozszarpywały ich na krwawe strzępy. Pomimo śmierci Ateny greccy wojownicy z rannym Perseuszem pokonywali coraz większe grupy przeciwników.
Widząc klęskę swojej armii Hel stworzyła ponownie portal i rozkazała zawrócić do przejścia niedobitki wikingów, walkirii i przysłanych przez Seta zdziesiątkowanych Ammitów. Bitwa o miasto, w którym urodził się Herakles dobiegła końca. Jednak greccy obrońcy stracili Atenę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania