Ostateczna wojna między bogami – część 9
Uwaga! Opowiadanie jest fikcją literacką zainspirowaną mitologią grecką, egipską i nordycką.
Armia Izydy była gotowa do natarcia na oddziały Posejdona, które stacjonowały nieopodal brzegów Morza Śródziemnego. Wysłane pustynne skarabeusze były zwiadowcami. Większą część armii Posejdona stanowiła flota morska. Grecki bóg mórz nie mógł walczyć okrętami na lądzie. Jego przewaga została zachwiana, bo wojska piechoty stanowiły mniejszość armii.
Oddziałami bogini Izydy dowodził egipski bóg o imieniu Sobek. Miał ciało człowieka i głowę krokodyla. Jego wojownicy byli przerośniętymi jaszczurami. Umieli chodzić na nogach jak ludzie. Armię Sobka wspierały piaskowe olbrzymy i sfinksy.
Izyda była pewna wygranej. Jednak zemsta musiała poczekać, gdyż do walki wmieszał się Set. Za pomocą magii sprawił, że okręty Posejdona mogły poruszać się po piasku. Zły i podły Set zawarł z Posejdonem pakt. Jeśli grecki bóg dostanie głowę Izydy to ofiaruje Setowi swój magiczny trójząb, którym kontroluje wodę mórz i oceanów. Za pomocą tej broni Set mógłby wysłać swoje wojska do ataku na kraje nordyckie, które zdobędzie po klęsce Greków i Egipcjan.
Statki „płynęły” po piaskowych wydmach. Zbliżały się do miejsca stacjonowania wojsk nieprzyjaciela. Izyda rozkazała strzelać łucznikom i wystrzeliwać zapalone kule w stronę statków.
Okręty taranowały wojowników boga Sobka. Nagle z okrętów wyskoczyli piraci morscy i zaczęła się walka wręcz na broń białą. Set przywołał na polu bitwy chmarę szarańczy, które skutecznie uniemożliwiły prowadzenie ostrzału ze strony egipskich łuczników.
Nagle do walki wmieszał się sam Posejdon, który zabijał wojowników i olbrzymów z piasku jeden za drugim. Grecki bóg wpadł w furię i kazał nie brać jeńców. Od trójzęba ginęli też jego wojownicy, bo grecki bóg wpadł w szał. Z pianą niczym wściekły pies spuszczony z łańcucha atakował i zabijał wszystkich, których mógł dosięgnąć swym trójzębem. Jaszczury walczyły z piratami i zadały olbrzymie starty armii wroga.
Sytuacja zmusiła wojska Posejdona do odwrotu. Jednak bóg mórz nie miał zamiaru odpuścić. Zaczął pojedynek z Sobkiem. Bogowie starli się i zaczęli walczyć.
- Już nie zabijesz moich oddanych wojowników grecki psie – rzekł przez zaciśnięte zęby Sobek.
- Twoja śmierć będzie dla mnie przyjemnością. Zrób mi przysługę i zdechnij szybko.
- Set jest bogiem, który kieruje się gniewem i kłamstwem. Zdradzi cię jak twój brat Hades, z którym zawarł sojusz.
Po tych słowach Posejdonowi udało się przełamać blok i Sobek został przebity na wylot trójzębem. Jego ciało podniósł grecki bóg i widząc, że jego armia ponosi dotkliwe starty postanowił wycofać się.
Armie Izydy i Posejdona zostały zdziesiątkowane. Izyda straciła swego oddanego generała i jednocześnie przyjaciela. Natomiast grecki morderca udał się do wielkiej piramidy ze złota i kości słoniowej. Była to siedziba Seta.
- Wybacz mi sojuszniku. Zawiodłem, ale z drugiej strony zabiłem Sobka. Dziękuję za pomoc ze statkami, które dzięki tobie mogły poruszać się po piasku. Daj mi trochę czasu, a znowu odbuduję armię i następnym razem dasz mi głowę Izydy.
- Zgodnie z naszym paktem tak będzie – powiedział Set i wstał z tronu.
Następnie Set podszedł i przytulił się do sprzymierzeńca. Nagle z ust Posejdona popłynęła krew. Zdradziecki Set wbił swój sztylet w plecy Posejdona.
- Nie będzie drugiej szansy. Teraz to ja będę panem mórz za pomocą trójzęba. Będę miał władzę nad Krakenem i zniszczę wszystko i wszystkich co stanie mi na drodze.
Nagle ciało Posejdona zamieniło się w plamę wody i grecki bóg zginął. Set po zabiciu naiwnego boga podniósł trójząb.
- Czas udać się do Aleksandrii. Kraken pomoże mi i tym razem to ja wygram z Izydą i pozostałą resztą egipskich bogów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania