chodź ostatni raz wzniećmy iskrę - tum zahamował, bo; albo wzniecimy albo wznieć mi, a to dlatego, że cala reszta jest supozycją, prośbą do osoby raczej niechętnej (pierwszy wers). Na szczęście ja kompletnie na poezji się nie znam więc i to tylko moje odczucie. Dziękuję ;)
Dzień dobry
Bardzo subtelnie rozpalasz wspomnienia. Dzisiaj dużo ognia się pojawiło i otarłam się z przeszłością.
Dla mnie na bardzo tak. Ale też nie znam się na poezji od strony technicznej. Dla mnie liczy się to co czuję, gdy czytam taki minimalizm wielki.
Ogień... zapraszam do mojej koncepcji jaką wrzuciłam na Bitwę.
Pozdrawiam cieplutko
Ty się nie znasz??!! No, żeż!! Dwie trzecie, co ja mówię "dwie trzecie", trzy czwarte Twoich drabbli to poezja, bo nie wiem, jak to inaczej nazwać. To także poezja, chociaż nie wyszukana, w metaforach oczywista, przez to bardzo przystępna, ale nadal wrażliwa. Interpretatorzy pola do popisu nie będą mieli, choć kto wie, może nawet nie wiesz, że napisałas kolejny wiersz o masturbacji (vide pewiem wiersz Tjeri ;)), ale ja tego nie powiedziałem.
Pozdrawiam jak zawsze ciepło.
Chcąc, nie chcąc, jesteś filarem tego portalu.
Ps. Może to się na bitwę nada? Co myślisz? Tytuł zmienić... i już.
Dla mnie piękne. Normalne, że praca z krótką formą (drabble) musiała w końcu zaowocować poezją. Prostota, a jednocześnie dynamika tego wiersza naprawdę urzeka. Jest jak iskra, niepozorny, ale niebezpieczny. Zwłaszcza dla niektórych poetów tutaj. Ten wiersz może podpalić puszczę...
Justyska "Pierwsze koty za płoty ... chyba". Co to znaczy?!
Wszyscy Ci mówią, że jest naprawdę ładny, elegancki wiersz, a Ty i tak jeszcze żmędolisz.
Może kogoś razić "kamienna obojętność" jako wytarty "środek poetycki" ale dla mnie jest rewelacyjnie użyty, bo kojarzy się z krzesaniem ognia (kamień).
W ogóle całość to jak wielkie pudełko z zapałkami; ktoś wyciąga jedną, próbuje zapalić, pocierając o draskę. Zapala się na chwilę, ale potem nie podmuch lecz szmata żalu, która dusi ogień - i to jest coś proszę Panią.
Masz to, co ma Maurcycy (w końcu poniekąd to jego szkoła) - Ty, Maur, Rubio, Artbook (ze smutkiem zauważyłem, że wywalił wszystkie swoje teksty) i jeszcze kilka innych osób w opozycji do innych jesteście jak Mozart i Salieri w wizjii Formana. Do Was słowa przychodzą i leciutko bawicie się z nimi, nie wysilacie się na wielkość, doniosłość, gracie nimi piękną muzykę, czasami smutną, czasami radosną, czasami melancholijną. Takich Salierich stojących w opozycji do Was z kolei jest tutaj sporo, łącznie ze mną, którzy chieliby, ale stękają i czasem im wychodzi:)
Rozumiem Justyska, że możesz czuć się niedopieszczona pochwałami, no ale już nie przesadzajmy...
Nachszon ja czuję się dopieszczona jak nigdy. Bo wrzucając tu swoje pierwsze teksty zrobiłam to z założeniem "mąż mnie męczy, że mam pisać, to wrzucę, pokarzę mu jak pojadą po moich pracach i da mi spokój" a tu ogromna niespodzianka! (dlatego mam też taki infantylny nick, bo mam do tego kiepską pamięć, więc wykorzystałam pseudo z allegro, żeby nie zapomnieć. Sądziłam, że nie będę tu zaglądać)I jestem najzwyczajniej onieśmielona... nie wiem co odpowiadać czasami. Jeśli wygląda to na fałszywą skromność, to się poprawię....
A co do "chyba" to tak napisałam, bo stawiam raczej na prozę, nie wiem co mnie naszło z tym wierszem, może jeszcze coś kiedyś napiszę. Bo Wasze komentarze to ogromna motywacja!
Najpierw poczułam się jak na cmentarzu ze względu na sformułowanie "kamienną obojętność". Wiadomo kamień i obojętność kojarzą się z odejściem na zawsze. A w chwilę potem zrozumiałam, że chodzi o wygasłe uczucie, którego nic nie wskrzesi. Piękne! Pozdrowienia!
betti od Ciebie usłyszeć "całkiem znosnie" to zaszczyt! :)Dziękuję Ci bardzo, ze zajrzalas i za wskazanie gdzie poprawić! Uwagę zachowam gdyby jeszcze kiedyś mnie coś naszło, bo raczej prozy będę się trzymac. Pozdrawiam serdecznie :)
Komentarze (45)
chodź ostatni raz wzniećmy iskrę - tum zahamował, bo; albo wzniecimy albo wznieć mi, a to dlatego, że cala reszta jest supozycją, prośbą do osoby raczej niechętnej (pierwszy wers). Na szczęście ja kompletnie na poezji się nie znam więc i to tylko moje odczucie. Dziękuję ;)
Dobra uwaga. Poprawkę naniose choć to raczej ostatni raz haha :) dzięki Karawanie za natychmiastowy odzew :)
Dzień dobry
Bardzo subtelnie rozpalasz wspomnienia. Dzisiaj dużo ognia się pojawiło i otarłam się z przeszłością.
Dla mnie na bardzo tak. Ale też nie znam się na poezji od strony technicznej. Dla mnie liczy się to co czuję, gdy czytam taki minimalizm wielki.
Ogień... zapraszam do mojej koncepcji jaką wrzuciłam na Bitwę.
Pozdrawiam cieplutko
możesz śmiało wrzucić na konkurs.
zapraszam, wszak to mój temat
Pasjo skoro Ty zapraszasz... dzięki wielkie.:)
Ty się nie znasz??!! No, żeż!! Dwie trzecie, co ja mówię "dwie trzecie", trzy czwarte Twoich drabbli to poezja, bo nie wiem, jak to inaczej nazwać. To także poezja, chociaż nie wyszukana, w metaforach oczywista, przez to bardzo przystępna, ale nadal wrażliwa. Interpretatorzy pola do popisu nie będą mieli, choć kto wie, może nawet nie wiesz, że napisałas kolejny wiersz o masturbacji (vide pewiem wiersz Tjeri ;)), ale ja tego nie powiedziałem.
Pozdrawiam jak zawsze ciepło.
Chcąc, nie chcąc, jesteś filarem tego portalu.
Ps. Może to się na bitwę nada? Co myślisz? Tytuł zmienić... i już.
Oby nie o masturbacji hahaha choć to temat zacny :) dzięki Adamie za mile słowa :)
Pozdrawiam
Ty się nie znasz na wierszach, dobry żart. Też pomyślałam, że powinnaś wstawić to na LBnR.
Dzięki Tina :)
Justyska
Nie ma za co
Dawaj wrzucaj i nie pitol :)))
Świetny tekst!
Dziękuję Maurycy. A co mi tam. Wrzucę :)
Justyska robi sie ciekawie :)
Justyska LBnR nr 50_ogień - ostatni raz
jeśli można?
Witamy po raz pierwszy w naszych progach. Brawo!
Dla mnie piękne. Normalne, że praca z krótką formą (drabble) musiała w końcu zaowocować poezją. Prostota, a jednocześnie dynamika tego wiersza naprawdę urzeka. Jest jak iskra, niepozorny, ale niebezpieczny. Zwłaszcza dla niektórych poetów tutaj. Ten wiersz może podpalić puszczę...
Ilość dobrych słów w komentarzach sprawia, ze nie wiem co odpowiadać. Więc znów powiem Dziękuję. Przez duże D.
Pozdrawiam
Jedna piątka ode mnie. Piękne. :)
Dzięki Ritho. Pozdrowka!
Brawo!!!!!!
To absolutnie nie jest łatwe,
by w mikro umieścić makro.
Więcej POEZJI!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mniej PROZY!!! :]
żartuję :)
Aisak dzięki! Nie spodziewalam się takiej reakcji!
Pozdrawiam
Pierwszy jak pierwszy. Może nie pisałaś, ale w Twych niektórych drabblach pobrzmiewało poetyckie słowo.
Piękne wejście
Dzięki wielkie Canulas. Pierwsze koty za płoty ... chyba.
Pozdrowka
Justyska "Pierwsze koty za płoty ... chyba". Co to znaczy?!
Wszyscy Ci mówią, że jest naprawdę ładny, elegancki wiersz, a Ty i tak jeszcze żmędolisz.
Może kogoś razić "kamienna obojętność" jako wytarty "środek poetycki" ale dla mnie jest rewelacyjnie użyty, bo kojarzy się z krzesaniem ognia (kamień).
W ogóle całość to jak wielkie pudełko z zapałkami; ktoś wyciąga jedną, próbuje zapalić, pocierając o draskę. Zapala się na chwilę, ale potem nie podmuch lecz szmata żalu, która dusi ogień - i to jest coś proszę Panią.
Masz to, co ma Maurcycy (w końcu poniekąd to jego szkoła) - Ty, Maur, Rubio, Artbook (ze smutkiem zauważyłem, że wywalił wszystkie swoje teksty) i jeszcze kilka innych osób w opozycji do innych jesteście jak Mozart i Salieri w wizjii Formana. Do Was słowa przychodzą i leciutko bawicie się z nimi, nie wysilacie się na wielkość, doniosłość, gracie nimi piękną muzykę, czasami smutną, czasami radosną, czasami melancholijną. Takich Salierich stojących w opozycji do Was z kolei jest tutaj sporo, łącznie ze mną, którzy chieliby, ale stękają i czasem im wychodzi:)
Rozumiem Justyska, że możesz czuć się niedopieszczona pochwałami, no ale już nie przesadzajmy...
Nachszon ja czuję się dopieszczona jak nigdy. Bo wrzucając tu swoje pierwsze teksty zrobiłam to z założeniem "mąż mnie męczy, że mam pisać, to wrzucę, pokarzę mu jak pojadą po moich pracach i da mi spokój" a tu ogromna niespodzianka! (dlatego mam też taki infantylny nick, bo mam do tego kiepską pamięć, więc wykorzystałam pseudo z allegro, żeby nie zapomnieć. Sądziłam, że nie będę tu zaglądać)I jestem najzwyczajniej onieśmielona... nie wiem co odpowiadać czasami. Jeśli wygląda to na fałszywą skromność, to się poprawię....
A co do "chyba" to tak napisałam, bo stawiam raczej na prozę, nie wiem co mnie naszło z tym wierszem, może jeszcze coś kiedyś napiszę. Bo Wasze komentarze to ogromna motywacja!
No to się wywnętrzyłam przez Ciebie...
A co do utworu to faktycznie myślałam o dwóch krzemieniach:)
dzięki za interpretację:)
Justyska, "No to się wywnętrzyłam przez Ciebie.."
No i git. Fajnie jak piszący nick przestaje być tylko zestawem pikseli...
Nachszon :)
A widzisz! Wiedziałem, że potrafisz. Naprawdę ładny teksy. Nie ma zbędnych słów. Wszystkie coś znaczą.Pozdrawiam→5
Dzięki Dekaos!
Pozdrawiam
Najpierw poczułam się jak na cmentarzu ze względu na sformułowanie "kamienną obojętność". Wiadomo kamień i obojętność kojarzą się z odejściem na zawsze. A w chwilę potem zrozumiałam, że chodzi o wygasłe uczucie, którego nic nie wskrzesi. Piękne! Pozdrowienia!
Dziękuję Bożeno Joanno:) Miło widzieć mi Twój komentarz:)
Pozdrawiam
Justyska! No, pięknie! (się rozpisałam, wiem:))
Dzięki Blanko!
Byłoby całkiem znośnie, gdyby nie ta ''kamienna obojętność''. Każdy unika dopełniaczówek, psują tekst. Pomyśl o tym...
betti od Ciebie usłyszeć "całkiem znosnie" to zaszczyt! :)Dziękuję Ci bardzo, ze zajrzalas i za wskazanie gdzie poprawić! Uwagę zachowam gdyby jeszcze kiedyś mnie coś naszło, bo raczej prozy będę się trzymac. Pozdrawiam serdecznie :)
No, Justyś, rewelacja :) Bardzo mi się podoba. Świetny wiersz.
Pisz dalej, proszę :)
Pozdrawiam :))
Dzięki Agnieszko. Może jeszcze kiedyś mi sie przydarzy. :)
Pozdrawiam!
Zapraszamy na Forum. Głosowanie rozpoczęte
pięć podoba mi się twój wiersz
Dzięki Mar!
Będę głosował, więc sobie wracam, by odtworzyć w pamięci i... póki co - faworyt.
Dziękuję Can teraz odszukalam komentarz!
Chodź i pisz więcej
Chodź i masz piąteczkę
Chodź, bo to fajne było
I nie przejmuj się
Dobre wiersze przyciągają klientów
:)
Dzięki wielkie Panie B. !!!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania