Ostatnia odpowiedź.
Kochany mężu,
Jeszcze tak mogę Cię nazwać –
mężczyzno mojego życia.
To z Tobą chciałam dzielić
szczęście swe i trwogę.
W Twoich oczach
szukałam czasami odpowiedzi
na to, dlaczego nocami
czasem płaczę.
Dziś, kiedy przechodziłeś obok,
chciałam złapać Cię za rękę.
Chciałam powiedzieć,
że kochałam Cię niesamowicie –
tak cudownie i tak nieskrycie.
Całymi dniami, miesiącami, latami
kochałam Cię.
Dziś już znam odpowiedź
na moje pytanie.
Nic więcej nam nie pozostało –
tylko rozstanie.
Komentarze (13)
Ja ty bym uciekał 😜
*Kropka w tytule*Ja to
Bardzo emocjonalne... jeśli pomaga teges.
Są organizacje, które pomagają 🐫
Albo do kosza, albo do szafy z opowiadaniami.
Po przeczytaniu listu, który robi za poezje, mąż może wziąć cie za kretynkę. Jeśli twoja ta epistoła
Ładunek emocjonalny jest duży, czuć Twój ból. Przez cokolwiek przechodzisz, trzymaj się!
Wiersz warto by dopracować, bo w takiej formie nie przekonuje.
Spokojnie, narrator w wierszu to nie zawsze autor.
Bardzo to jakieś takie infantylne
Ojej😏
Dziękuję za opinię. Pisałam szczerze, z potrzeby serca, nie z potrzeby spełnienia czyichś standardów. Nie każdy musi to czuć.
Z potrzeby serca to cały internet jest zawalony i najlepsze albo najgorsze jest TO! że wszystkim się wydaje że ich życie jest takie interesujące że muszą no muszą się uaktywnić i potem poezja schodzi na psy. To jest po prostu nie do wytrzymania
Mdli mnie od tych historii. Szczególnie od rad wszystkowiedzących. A tutaj co mamy? Niech się pani określi po co pani to napisała i wstawiła tutaj na opowi. A nie można z koleżanką popierdolić o rozwodzie
A mnie się podoba i basta.
Dobranocka
Pean o mężu, tylko pozazdrościć takiego mężusia ¬‿¬
Poruszający, emocjonalny i piękny tekst. Bardzo prawdziwy i życiowy, Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania