Ostatnie tchnienie
Cztery szybkie cięcia wskroś klaty, nawet on poczuł ból, i nie był to ból. Szybki skok i kolejne przerażająco szybkie cięcia, tym razem wzdłuż pleców.
- Masz co chciałeś wojowniku.- odpowiada samuraj.
- To jeszcze nie koniec.
Wojownik szybkim krokiem odpycha samuraja i wyrzuca go z rytmu. Następnie mocnym ciosem uderza go w brzuch i mieczem tnie wskroś szyi. Niestety samuraj szybkim odskokiem uniknął ciosu i kataną zadał kolejną serię, tym razem uderzając w nogi. Osłabiony wojownik ledwo stoi, ale znalazł wystarczająco siły by uniknąć ciosu katany i zablokował dostęp do krtani swoim mieczem. Samuraj widząc to szybkim odbiciem się od ściany przebił kataną głowę wojownika. Poległy wojownik upadł na ziemię i krew zaczęła tryskać ze wszystkich stron jego głowy, tym razem nie czuł bólu, teraz czuł wstyd a jego honor nie pozwalał mu tak tego zostawić. Jakimś cudem ostatkiem sił wstał i przebił serce samuraja swoim ciężkim mieczem. I tak oto kończy się historia dwóch największych wojowników na świecie.
Komentarze (28)
Takie coś. Są błędy i o tym wiem.
To je popraw do jebanego chuja, jesteś leniem czy co? Weź się w garść, posprawdzaj w poradnikach i tudu, już a nie nic z tym nie robisz
Piszą ci błedy wypisują a ty masz to gdzieś, co to jest w ogóle?
literatx Pokaż swoje opowiadanie mistrzu
Krystian244 http://www.opowi.pl/nalog-piosenka-a35174/
proszę bardzo
I nie hejtuj bezposdstawnie bo sie nie lubimy, bo sie wkurwie i cie ojedynkuje z każdej mozliwej strony
Elo nie gadam więcej z tobą
Wszystko w miarę ok. Jedna uwaga: Razi trochę mieszanie czasów. Start jest z teraźniejszego, a potem się miksuje.
Gdy pisałem wyglądało to lepiej.
Krystian244 musisz dać tekstowi odetchnąć. Niech poleży z tydzień. Łatwiej Ci będzie późniejsze bubel wyłapać, jeśli trochę zapomnisz i nie będziesz czytał pamięciowo
Co to ma być :D Krystian, nie żebym się czepiał, ale nawet opis walki jest... hymmm trudno mi to określić. Nie wiadomo co z czym.
To miało być opowiadanie o walce
Krystian244 zacznij od czegoś prostszego. Opisać dynamikę walki nie jest wcale tak prosto. Musisz umieć wyobrazić sobie każdy ruch i starać się go jak najpłynniej opisać. To co si wyszło przypomina bardziej sprzeczkę dzieci niż walkę wojowników.
Krystian244 Serio?
Gościu, co to jest opowiadanie o walce? Opowiadanie to fabuła, dokument a nie jakieś walki
nagraj thriller może, to będzie w miarę chociaż podejrzewam że będzie to model mikrofalówka v2.0 ;)
Ja spadam, lecz ciekaw jestem co u ciebie znajdę jeszcze
Bo piszesz iście chujowo to trza przyznać
znowu cię hejtuję... co się ze mną dzieje :/
literatx Do szkoły a nie na internecie siedzisz.
Krystian244 mądry powiedział ;) gościu, ja szkołę mam już dawno za sobą, więc nie mam gdzie chodzić
Jak mam chorobowe to co mam robić? Udawać, że mnie nie ma? pierdolnij się w rozum, pomoze :)
Krystian244 poza tym genialne wytłumaczenie, piszę ci co jest nie tak, a ty mnie hujtujesz
gówno z ciebie, tyle, nie potrafisz się racjonalnie bronić tylko jakieś pierdoły wypowiadasz
Literatx i Krystian, nie wiem, o co wam idzie, ale jeśli jesteście choć trochę zainteresowani opisem scen walk, to polecam serię (niestety już nie publikującego na tym portalu) MrJ. Jak się tu znalazłam, to ta seria skradła moje zardzewiałe serducho. Szczerze polecam. ;)
http://www.opowi.pl/popiolyrozdzialy-12-a6430/
literatx Po twoich wypowiedziach stwierdzam że chodzisz jeszcze do gimnazjum.
Krystian244 to mamy bić się nawzajem, do której kto chodzi klasy? No błagam xd
A ja po twoich wypowiedziach stwierdzam że chodzisz jeszcze do gimnazjum.
a co cię obchodzi mój wiek?
literatx Nie obchodzi mnie nic. Ale twoje zachowanie mówi samo za siebie. Zresztą nie mam co dyskutować z marnym trollem.
ausek Zobaczę :)
Krystian244 Cóż, ja też nie mam zamiaru dyskutować z opóźnionym w rozwoju człowiekiem ;)
choć to co tu robię to nie jest trollizm, mylisz trochę pojecia :) może jestem chujowym hejterem, który ma gówno pojecia o rozwoju osobistym, ale nie będę się już czepiał. dobra, koniec, di ent
:)
Jo
Kilka uwag:
"Cztery szybkie cięcia wskroś klaty (...) " - ta "klata" nijak nie pasuje, jest zbyt kolokwialna w zestawieniu z całością tekstu.
"Szybki skok i kolejne przerażająco szybkie cięcia" - za często powtarzasz słowo "szybki". Możesz zastąpić je jakimś synonimem, wybierając najbardziej pasujący.
Np. "Błyskawiczny skok" zamiast "szybkiego skoku".
"Masz co chciałeś wojowniku" -
"Masz co chciałeś, wojowniku" - przecinek
Dalej : samuraj nie może "odpowiadać", gdyż jego wypowiedź nie jest poprzedzona niczyją kwestią. Tutaj możesz wstawić jakikolwiek komentarz, neutralny (rzucił, powiedział) czy też zabarwiony emocjonalnie (warknął itp.).
"Wojownik szybkim krokiem odpycha (...) " - nie można odpychać nikogo krokiem. Proponuję : "wojownik szybkim ruchem nogi odpycha (...) . Poza tym tutaj znów pojawia się słowo "szybki". Może by tak zupełnie wyrzucić go ze zdania?
"Wojownik odpycha samuraja."
Nie istnieje też sformułowanie "wyrzucać kogoś z rytmu".
Można wytrącać i wybijać, ale nie wyrzucać.
"Niestety samuraj szybkim odskokiem uniknął ciosu" - nie brzmi to najszczęśliwiej, aczkolwiek tu mam wątpliwości, czy jest poprawne. Proponuję:
"Niestety samuraj szybko odskoczył, tym samym unikając ciosu (...)
"Samuraj widząc to szybkim odbiciem się od ściany przebił kataną głowę wojownika. "
Brzmi trochę nielogicznie.
"Samuraj, widząc to szybko odbił się od ściany i przebił/po czym przebił kataną głowę wojownika".
"Poległy wojownik upadł na ziemię i krew zaczęła tryskać ze wszystkich stron jego głowy, tym razem nie czuł bólu, teraz czuł wstyd a jego honor nie pozwalał mu tak tego zostawić."
Znów interpunkcja:
"Poległy wojownik upadł na ziemię i krew zaczęła tryskać ze wszystkich stron jego głowy(; / - ) tym razem nie czuł bólu, teraz czuł wstyd, a jego honor nie pozwalał mu tak tego zostawić." - tu nawet dobrze byłoby podzielić na dwa albo nawet trzy zdania.
Poza tym w tekście masz niezgodność czasów - zaczynasz pisać w teraźniejszym, później w przeszłym i na koniec znów wracasz do teraźniejszego. Musisz zdecydować się na jeden. To potęguje jeszcze bardziej chaotyczność tekstu.
Teraźniejszy byłby ok, ponieważ jeszcze podkreśla dynamikę, której u Ciebie w założeniu domyślam się, że miało być sporo.
No cóż, z moimi sugestiami zrobisz co chcesz - w końcu to Twój tekst, a ja sama też się wciąż uczę.
Aha, i Canulas ma rację. Dobrze jest dać tekstowi dojrzeć.
wiem, korci do publikacji, ale myślę, że warto poczekać te kilka dni i spojrzeć na tekst chłodnym okiem.
Dzięki wielkie, w przyszłości zastosuje te rady.
yay. Ench wypisała wszystkie błędy; mniej roboty dla mnie...
Także, jakaś tam miniaturka całkiem nijaka, lekko dynamiczna. Jakiś tam potencjał jest. Widać, że coś tam potrafisz, także powodzenia i ten teges, i pozdro.
Dzięki.
Sztywne to, i nudne :/ Sama przemoc
takie opowiadania powinny lądować do kosza w kategorii ,,spieprzone"
Cicho bocie
Trochę trudno nazwać ten tekst opowiadaniem, to jest raczej miniaturka.
O to to :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania