ostatnie tchnienie

z każdym bożym dniem

opadam z sił słabe ciało

na sen zbyt krótkie noce

w pracy długie dnie

 

brakiem tchu wciągam życia ból

 

ogłupiony z każdym krokiem

za rogiem kolejny róg

przekraczam ciekawy próg

zapadam się w siebie bo wierzę

wierze sobie pewien

 

dookoła liście kłamstw świata

rozrzucone w chaosie istnienia

naciągam kaptur odpinany

spinam klapy wychodzę z

podwórza zaginionej arki

 

alkohol kosztuje ze świętego Grala

zbawienia wyczekuje kilku spraw

parę słów zaprzeszły dzień

ominął mnie jak cień

 

wiadomości nieciekawe

historie marne po zabawie

pompowanie w głowę

nie jestem betonem

nie czuję się dobrze

w świecie bezprawia

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • JamCi 2 tygodnie temu
    Też prawdziwe.
  • Pan Buczybór 2 tygodnie temu
    próg/róg to okropny rym. Graala przez dwa "a", przy "wierzę" uciekł ci ogonek. Ogólnie nawet niezłe, ale chyba nieco przegadane...
  • Yaro 2 tygodnie temu
    Dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania