Ostra jazda bez trzymanki
Pewnego dnia przyszli na literackie portale,
prosto z pola i zaczęli pisać zuchwale,
że grafomania, to sztuka nad sztukami,
wystarczy wszak pojechać prostymi rymami.
I jechali jak osły, rycząc wniebogłosy,
kiedy na te rymy, ktoś spróbował kosy.
Wreszcie zbili się w kupę, by ochronić d.
Wtedy się zaczęła jazda bez trzymanki,
panienki niedouczone niczym puste szklanki,
broniły się piskiem wszelkim i męczeńską miną,
banał jest taki cudny i nie może zginąć.
Kilku panów też widać, że z dawnej epoki,
wtórowało im chętnie szukając opoki.
Wreszcie zbili się w kupę, by ochronić d.
Do dziś więc się bronią przed postępem w sztuce,
byle tylko nie ulec tej wrednej nauce,
która każe mózg ruszyć, kiedy mózgu mało,
więc ciągle dają plamę, wyginają ciało.
Dlatego przyjaźń kwitnie jedyny ratunek,
na ten beznadziejny, dotkliwy frasunek.
Wreszcie zbili się w kupę, by ochronić d.
Komentarze (19)
broniły się piskiem wszelkim i męczeńską miną,
banał jest taki cudny i nie może zginąć. hahahah, to gites, w me gusta wers ironiczny
Monotematycznośc na minus, płynnosc na plus, czyta się spoko
Tylko ironia pozostaje... niestety. Dzięki za czytanie.
Walka z wiatrakami ciąg dalszy.
Wow, jaki powrot
betti
gloryfikacja tandety istnieje teraz poza literaturą Należy jednak z nią walczyć
Masz rację, widziałam popis naszych znakomitych aktorów...
Nawet zabawne; chociaż kratuję to jako proste złośliwość. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
To nie jest złośliwość. Taka rzeczywistość.
Mnie się Twój wiersz podoba. Szczególnie. Bo mnie nie dotyczy. ;D ;D
Przyjąłeś krytykę mężnie na klatę mój drogi klonie;)
Bogumił hehehe znam swoją wartość
Ja nie wiem dlaczego innym się nie podoba... toż to czysta grafomania. Jestem zawiedziona... hahaha
Takie tam. Kolejne z cyklu: Wy mnie tak, ja wam tak. Dziś już patrzę na to wszystko z większym dystansem, więc odnotuj tylko, że przeczytałem.
Pozdrox
Odnotowałam... dziękuję za obecność.
Pozdrawiam również.
Dobre jest "prosto z pola", betti.
prosto z pola można rozumieć wieloznacznie zależy z której części Polski jesteś
Coś w tym jest... dzięki za czytanie.
Autorka się Rozgłośni Harcerskiej na słuchała kiedyś i Wańki Wstańki, Wańki Wstańki w Rozgłośnio Harcerskiej i tak jej się o uszy obiło, że musiała piórem natrzaskać, po drodze cztery zjadła, sześć połamała, ale wcześniej nabiła na zapas drobiu, to nie zabrakło.
Yanko, jak miło Ciebie widzieć...
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania