oszalałam
oszalałam od nadmiaru powietrza i braku przestrzeni
ktoś znów łamie mi palce
ktoś znów wysłał mnie na księżyc
oszalałam od tygrysa
może nawet bym coś stworzyła
może nawet bym coś wymyśliła
ale biegnę
uciekam
oszalałam
nie pamiętam do kogo mówiłam
co mówiłam
i czy to było w nawiasie
czy pachniało kawą a może papierosem
siedzę przekładam nogę na nogę
głowę na głowę
ręce za plecy
oszalałam
bez ładu nic się nie dzieje
chaotycznie rozrzucone cząsteczki nicości
plamy na skórze
obgryzione paznokcie
włosy na podłodze
oszalałam
oszalałam
Komentarze (18)
Jak nie masz pomysłu - nie pisz, Ren :)
tak robię :)
O-Ren Ishii nie robisz, bo ten wiersz to akurat czysta mania pisania :)
Neurotyk, ok XD
O-Ren Ishii XD
Neurotyk XD
O-Ren, robak szaleństwa toczy nie tylko Ciebie (tak pomiędzy nami szaleńcami;)) Pozdrawiam
Wiem, od razu widać :) Dziękuję, pozdrawiam też :)
Szaleństwo z czasem dotyka wszystkich. Wiersz bardzo spoko i 5 jak dla mnie.
Dziękuję :)
W szaleństwie nie ma ogłady ani porządku i tu właśnie zawarłaś wszystko. Pozdrawiam :)
Dziękuję, Karola :)
Lubię szaleństwo tego rodzaju ;) Pozdrawiam ;)
Bardzo dziękuję! Pozdrawiam :)
Wszyscy jesteśmy szaleńcami po trosze. I dobrze jest oszaleć i tak na różowo zobaczyć świat. :-) 5
Dziękuję :D
"nie pamiętam do kogo mówiłam
co mówiłam
i czy to było w nawiasie
czy pachniało kawą a może papierosem
siedzę przekładam nogę na nogę
głowę na głowę
ręce za plecy
oszalałam" <3 <3 <3
W tym szaleństwie jest metoda. Dobre to było, mega emocjonalne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania