Pada śnieg!
Kiedy niebo nagle pękło na pół, naprawdę pomyślałem, że to jakiś znak. Taki prawdziwy, biblijny, który zdarza się raz na tysiąc lat i najlepiej być wtedy przytomnym, żeby nie przegapić własnego cudu. Wyszedłem z domu niemal biegiem — było zaskakująco ciepło, nawet jak na kwietniową noc, aż dziwnie przyjemne powietrze na coś tak niezwykłego.
Ulice pełne były ludzi. Wszyscy patrzyli w górę, jakby ktoś tuż nad dachami zawiesił im drugi księżyc. Stwierdziłem, że najlepiej będzie przejść na most; stamtąd wszystko zawsze widać najlepiej. Kiedy stanąłem przy barierce, zobaczyłem go w pełnej krasie: idealny, pionowy słup światła, niebieskawy, spokojnie wbity w ziemię, jakby niebo samo postanowiło dotknąć gruntu.
Był piękny. Tak piękny, że gdyby to nie był cud, to naprawdę nie wiem, co mogłoby nim być. Wszyscy wokół milczeli z zachwytu; uśmiechy, otwarte usta, oczy odbijające błękit. W pewnym momencie na głowie wylądowało coś delikatnego. Spojrzałem w górę — śnieg. W kwietniu. Śmiech wyrwał mi się z piersi, bo to już było zbyt absurdalne, by mogło być przypadkiem. Noc, ciepło, ludzie, światło, śnieg… Wszystko układało się w jedną, niemożliwą historię. Boska interwencja — oczywiście, że tak.
I tylko jedna rzecz zgrzytała w tym obrazie. Mężczyzna stojący nieco z boku, przy barierce, jakby specjalnie odsunął się od tłumu. W dłoni trzymał niewielkie pudełeczko, metalowe, może plastikowe, które wydawało ciche, nerwowe trzaski. Nie patrzył w niebo; patrzył na światło. Albo raczej — patrzył na swoje pudełeczko, a dopiero potem na światło, jakby jedno było ściśle związane z drugim.
I wtedy po raz pierwszy przyszło mi do głowy pytanie, którego wolałbym nie zadawać:
czy on ma z tym cudem coś wspólnego?
Komentarze (22)
Miłego
Tyle ludzi które okupiło ten incydent życiem...
I kilka ludzi dzięki którym to się tylko tak skończyło.
Zaciekawia. Wciąga. Intryguje. Zastanawia. I chyba nawet aż boli.
Nawiązanie do Czarnobylu... takie Twoje, ale dzięki temu jak je wpisałeś w tekst i dla mnie czytelne. Brawo.
Dzięki za wczytanie się 🙂
Pińć.
Fraza /pada śnieg/ zawsze kojarzy mi się;
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.youtube.com/watch%3Fv%3DTu6PhXdH2ms&ved=2ahUKEwiS1tW5tJ6RAxWPBRAIHYijDWIQwqsBegQIPhAB&usg=AOvVaw1YxEKyzaInQE_Z-e9b4jfB
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania