Pamiętam Twój zapach...

Nie szanowałem wówczas tak bardzo,

może nie była to pamięć mleka...

Przetarłaś wtedy me brudne czoło

– śliną swą, niczym samica ssaka.

 

Pielęgnowałaś dniem i nocami,

we śnie moim, swoim, poza nami...

I nie pamiętam abyś płakała,

a przecież nieraz – przecież musiałaś.

 

Dziś samodzielnie jestem samotny,

zbierając potok wichrów swych pragnień.

Ściskając w rękach i myślach mroku

wszystko, co nigdy już się nie zdarzy.

 

Zbyt krótko jednak byliśmy razem,

czyliż snem wszystek aby na pewno?

Potargaj mi włosy jeszcze – mamo!

bądź nadal proszę, bądź przy mnie – ze mną.

 

To była praca konkursowa, wierszyk z mojego wcześniejszego konta, Freya.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Szpilka 4 miesiące temu
    'Nie szanowałem wówczas tak bardzo,
    może nie była to pamięć mleka...'

    Bardzo oryginalne frazy, słowa w wierszu łapią za serducho :)

    W drugiej strofie wersy się pięknie rymują, dlaczego nie we wszystkich?

    'Potargaj mi włosy jeszcze – mamo,'

    W tym wersie warto szyk zmienić, bo średniówka przesunięta, winna być po piątej sylabie. Piątak :)
  • il cuore 4 miesiące temu
    Ten wierszyk jest bardzo osobisty, długo myślałem zanim zacząłem pisać, zależało mi aby był w nim zapach, kobiety gdy dziecko ma ubrudzoną buzię, ślinią dłoń i czyszczą nią buzię dziecka, to bardzo intymna czułość wobec.
    Niedokladne rymy są celowe.
    Moja mama zginęła tragicznie gdy miałem szesnaście lat, spieszyła się na wywiadówkę do mojej szkoły, była razem z ojcem, przechodziła przez przejazd kolejowy, uderzył ją pociąg. Nie była rozwleczona, miała uciętą rękę i uszkodzoną czaszkę, szybka śmierć, też chciałbym tak. Wszystko się zmieniło, skończyło się dzieciństwo.
    Dziękuję za komentarz.
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Il Cuore

    Powiadają, że czas leczy rany, aczkolwiek blizny po ranach uwierają przez całe życie,
    też takie mam.
    Dobra śmierć? Chyba większość jej pragnie.

    Powodzenia :)
  • Grafomanka 4 miesiące temu
    Współczuję... dla dziecka taki dramat zostawia ślad na zawsze. przyszłość już z rysą.

    Zostawiam 6, jedna uwaga zmień ''me'' na ''mi'', me już od dawna wyszło z użycia i razi przy czytaniu.
  • il cuore 4 miesiące temu
    Dzięki za uwagę ale zostanie jak jest.
  • rymonauta 4 miesiące temu
    Smutne - jak życie... Prawdziwe - jak życie. Wartościowy tekst. Odważny. Niech żyją nam długo nasze mamy!
  • il cuore 4 miesiące temu
    Przyłączam się do apelu.
  • JagVetInte 4 miesiące temu
    U mnie minęły już 33 lata, a nadal boli. Czuję ten utwór. Każdym wspomnieniem. Nie mam adekwatnej oceny, zostawiam najwyższą możliwą.
  • il cuore 4 miesiące temu
    Pozdrawiam serdecznie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania