Pamiętnik 1 sierpnia 44

Sanitariuszka z bandażem w dłoni,

zamiast karabinu miała serce, co chroni.

Tam, gdzie śmierć stała blisko każdego dnia,

niosła pomoc, choć sama bała się tak jak ja.

Łączniczka biegła kanałem w ciemności,

przez huk wystrzałów, przez dym i trudności.

Niosła wiadomość ważniejszą niż strach,

bo od jednego słowa zależał czyjś świat.

W notesach zostały zdania niedokończone,

stare adresy i słowa „kocham Cię” skreślone.

Zdjęcie w kieszeni, ostatni list,

marzenie o domu, którego nie było już dziś.

Ktoś zostawił fotografię, ktoś pożegnalny ślad,

ktoś miał tylko kilka chwil, zanim zgasł jego świat.

Więc napisał do ojca, gdy szedł się już bić:

„Pamiętaj o mnie… ja naprawdę chciałem żyć.”

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sucre godzinę temu

    Na zachętę za ładnie przedstawiony temat postawię piątkę, aczkolwiek stosujesz rymy proste, gramatyczne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania