Pan Brak

Dzień

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 20

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (48)

  • Anonim 13.04.2019

    Mam kompleksy względem tego, by analizować twórczość Wrotycz i wyniki tej swej niefachowości wbijać w komentarze, bo jest w tym względzie dużo bardziej mądra - tak mniej więcej niewspółmiernie, więc utwór podoba mi się - wystarczy.
    Gwiazdy tam jest zapisane to i owo, tylko odczyt trochę jest opóźniony przez określony czas wędrówki światła. Co do gwiazd... - to wiadomo ile.

  • Wrotycz 13.04.2019

    Fajna sugestia z opóźnionym odczytem, jakieś chyba około 8 minut do zdarzeń na słońcu choćby. Nie chcę być mądrą i przestań się pomniejszać, Yanko.
    Dzięki:)

  • Anonim 14.04.2019

    Wrotycz, Się nie będę, - się tj. przestanę..., ale wezmę i się zrobię cwaniakujący, to potem - tego tam...

  • Cofftee 13.04.2019

    Wow! Ma w sobie magię! Najbardziej ujął mnie ten fragment:
    "więc mówię: Kochany,
    nie jesteś u mnie zameldowany."
    Bajeczna atmosfera, a jednak także wysoce niepokojąca. Muszę przeczytać jeszcze raz i jeszcze by dotrzeć do interpretacji.
    Ode mnie piąteczka!
    Pozdrawiam cieplutko,
    KAWA.

  • Wrotycz 13.04.2019

    Kawo, mój ulubiony napoju, bardzo się cieszę, że bajecznie i niepokojąco. Pięknie dziękuję za opinię i ocenę. Pozdrawiam:)

  • Mia123a 13.04.2019

    Ojejku Wrotyś, tak mi się to z czymś skojarzyło. Ale nie wiem czy dobrze kojarzę, wczesna pora jeszcze więc wrócę tu później, jak może i komuś z komentujących tak się skojarzy. Ale już teraz duziooo geiazdów :)

  • Mia123a 13.04.2019

    *gwiazd

  • Wrotycz 13.04.2019

    Mia, myślę, myślę... i nie wiem, tzn. nie kojarzę :(
    Wróć zatem :)
    Dzięki:)

  • Mia123a 13.04.2019

    Oj Wrotyś nie słuchaj mnie bom głupia jest i tyle. Pisząc to o 11 rano nie myślałam chyba. Nie chodziło mi o to, że z czymś kojarzę w sensie, że niby mogę to do czegoś porównać. Nie, chodziło mi o moją interpretacje tegoż wiersza. Chciałam poczekać aż może ktoś się zdecyduje na takową. Ale po komentarzach widzę, że jednak Twoje wiersze są ponad nas wszystkich. A więc o co mi chodziło. Nie wiem może powinnam się już bardziej nie ośmieszać ale powiem. Z weną tak mi się to skojarzyło. No bo i po tytule tak trochę, że niby weny nie ma. I że puka do drzwi. Oj gadam bez sensu. Ale bardzo bardzo mi się wiersz podobał. Jak zawsze jestem zachwycona Twoją twórczością. Świetne to było. No i tyle :)

  • Wrotycz 14.04.2019

    Z weną? Niby coś tam ostatnio nowego napłodziłam, ale fakt, niewiele :( Absolutnie (po małym naciągnięciu) uprawniona jest taka interpretacja. Bezwład twórczy - cień za drzwiami. Wena zniknęła, bohaterka milczy.
    Dzięki:)

  • Cofftee 13.04.2019

    Jejku!!! Po ponownym przeczytaniu, zagłębieniu się w interpretację muszę napisać jeszcze raz...
    Mega! Jakże to jest zgrabne i wspaniałe. Ogromny szacun. Czytalysmy z mamą Twój wiersz - jesteśmy zachwycone. Gdybym mogła dałabym drugą piątkę.

  • Wrotycz 13.04.2019

    Kawo, proszę dla Mamy przesłać wyrazy podziękowania i serdeczności. Trochę tu zagadki, ale przecież do szybkiego odczytania. Ślicznie Paniom dziękuję:)

  • Justyska 13.04.2019

    Z dystansem o samotnosci. Rytmicznie, z wyczuciem, z pomyslem. Bardzo na tak!
    Pozdrawiam!

  • Wrotycz 13.04.2019

    Tak o braku, czyli samotności. Dzięki, Justysko, za pozytywną opinię. Pozdrawiam:)

  • spirytysta 13.04.2019

    Takie rzeczy powinno się widzieć w druku :)

  • Wrotycz 13.04.2019

    : ) Nie stać mnie, ewentualnie pozostaje czekanie. Ale szczerze uważam, że internetowe publikacje z natychmiastową informacją odczytu są bezcenne. Pozdrawiam, Spirytysto:)

  • Ritha 13.04.2019

    Bardzo zgrabny wierszyk, co do prób interpretacji Twojej tworczosc mam podobne odczucia jak Yanko, za wysokie progi, stąd zostawię jedynie gwiazdy i ukłony dla umiejętnosci :)
    Pozdrawiam

  • Wrotycz 13.04.2019

    Byś się choć raz przełamała, chyba nie chcesz po prostu, naprawdę tak hermetycznie piszę? Ściemniasz, Lady Ritho... no trudno :(
    Serdecznie dziękuję za gwiazdki i umiejętności : )))
    Pozdrawiam:)

  • Ritha 13.04.2019

    Wrotycz niee, absolutnie nie hermetycznie i nie ściamniam, pocieszając się jednocześnie frazesami, typu "jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego", stąd pozostanę przy zaglebianiu się w prozę.
    Ale sygnalizuję, że zaglądam, zaglądam, obwąchuję, nawet głową z abrobatą kiwam :)

  • Wrotycz 14.04.2019

    Ritha - jeśli nawet z aprobatą... okey:), ale zarozumiała ze mnie bestyja, co? Fajnie, że czytasz i że tyle dla Opowi robisz!
    Uściski:)

  • jagodolas 13.04.2019

    "...ciszy za dwoje zużyłaś kochana" - to super. układanie wiersza to dla mnie sztuka nie do ogarnięcia, więc pozostaje tylko czytać i podziwiać

  • Wrotycz 13.04.2019

    Jagodowy Lesie... msz piszesz często prozą mocno zmetaforyzowaną, to tylko kroczek od wiersza. Entery i po sprawie.
    Dzięki za wskazanie dobrego:)
    Pozdrawiam.

  • sensol 13.04.2019

    ach. piękne! wydruk z licznika gwiazd - genialne.

  • Wrotycz 13.04.2019

    :))) Ale ciepło na serduchu, arcydziękuję!

  • Pan Buczybór 13.04.2019

    Trochę staroświecki klimacik, fajna forma. I ogólnie przesłanie. Bardzo spoko

  • Wrotycz 13.04.2019

    Oczywiście, wierszyk, któremu daleko do profesjonalnego, starego, skamandryckiego rytu, ale chyba ciut z nim zbieżny. Dzięki za pozytywną opinię. Pozdrawiam.

  • maga 13.04.2019

    Ciekawe i zgrabne. Temat nietuzinkowy.

  • Wrotycz 13.04.2019

    Wiersze nie lubią być tuzinkowe, miło:)
    Dzięki za opinię, Maga.
    Pozdrawiam:)

  • Hypokryta 13.04.2019

    Cudowności!
    Rozebrałbym, ale się wstydzę - zrzucę na brak czasu.

    "ciszy za dwoje zużyłaś kochana"!

    5/5 w standardzie

  • Hypokryta 13.04.2019

    P.S. Jak Ty to zrobiłaś tak, że to niby prawie rymów nie ma, a tak jakby się całkiem rymowało.
    Ja rozumiem - rymy niedokładne, ale gdzieniegdzie żadnego rymu niedokładnego się nie da podciągnąć, a i tak jak się na głos przeczyta, to jakby nierymowe-rymy tam się pojawiały.
    No jak to się robi, zdradź proszę, bo zazdroszczę bardzo i sam bym chciał tak umieć!!

  • Wrotycz 13.04.2019

    Co? Wstydzę? Niemożliwe :))))
    Tak zawsze liczę na Twój odczyt :(
    ____________________________
    Umiesz, nie ściemniaj:)
    Dzięki za miłe uogólnienie i wskazanie tego, co podeszło.

  • Bardzo pięknie i czuć w nim życie... Ostatnio gdzieś u Ciebie nie zgrałem się z wierszem, ale tu bardzo owszem:)

  • Wrotycz 13.04.2019

    Maurycy, dziękuję, dobrze że wbiło się życie:)

    Ja już zapomniałam, a poza tym mam świadomość, że każdy z nas ma, i to jest fajne, swoje preferencje. Chyba nie sposób napisać czegoś dla Wszystkich, prawda? :)

  • Wrotycz trzeba pisać dla siebie, a jak innym nie przypadnie do gustu, to życie i tak będzie toczyć się dalej:)
    Ja przynajmniej do tego tak podchodzę.

  • Bogumił 13.04.2019

    Sympatyczny tekst.

  • kalaallisut 13.04.2019

    No nie wiem, nie wiem czy taki sympatyczny;)) Genialne:) Wyczucie rytmu to Ty już na początku pokazałaś, że masz:) a cóż Pan Brak jak rak, zadamawia się gdzie chce i zabiera wszystko, tutaj ma pretekst w postaci wydruku z licznika gwiazd!...ciszy za dwoje, spójrz sama.... zasłużyłaś kochana, a to ciekawe czyli ona jest winna wprowadziła swoją nieobecność, brak wspólnych posiłków, brak wspólnych zakupów, brak wspólnych nocy w łóżku...w końcu przeholowała, partner ją opuścił, dopieczetował, to co już dawno nie działało integralnie, dwa życia pod jednym dachem żyjące osobno, samotność we dwoje, cień nadchodził aż lokator pan brak w końcu się realnie wprowadził, i te mrozy z panem brakiem jeszcze mroźniejsze potęgujące samotność, pierwsze mrozy pierwsze oznaki rozchodzenia się wspolnego życia, ona już bardziej zaczynała uciekać i żyć z panem brakiem. Pozdrawiam!!!

  • kalaallisut 14.04.2019

    *wcześniej (nie bardziej), ochłodzenie relacji pary, mieszkającej razem, gdzie partnerka wprowadziła pana Braka raka, zabrał wszystko, partner się wyprowadził, a Brak zadomowił się już na dobre, samotność wygrała.

  • Hypokryta 14.04.2019

    kalaallisut No ok: Wrotycz - Kala opisała dość zgrabnie jedną z interpretacji, którą też miałem na myśli... Wyręczony przez nią napiszę za to interpretację inną zgoła odmienną, o wiele bardziej optymistyczną - nic o raku i mało o braku, skupiając się na innych aspektach.

    A widzę to teraz tak. Z początku podobnie. Taka scena, ona, on. Związek się rozpada. Może po drodze jakaś zdrada. Może tylko niezgodność charakterów. Zostajesz sama ale...
    Ale wyrokiem gwiazd... tutaj czas teraźniejszy jest:

    "od pierwszych mrozów
    nie mieszkasz sama."

    który może być użyty w polskim zarówno w roli czasu przeszłego (a więc, od MINIONYCH pierwszy mrozów nie mieszkasz już sama) albo przyszłego (od PRZYSZŁYCH mrozów nie mieszkasz sama)
    tak czy siak - ten brak mi tu nie w smak - bo musisz zapłacić rachunek za zużytą ciszę...
    ciszę, zużytą za dwoje...
    owszem, związek się rozpadł, ale jesteś w ciąży...
    a jak przyjdzie zima to już i cisza i samotność się skończy, wraz z pierwszym płaczem dziecka. Twojego dziecka.

  • kalaallisut 14.04.2019

    Hypokryta też to mi przeszło przez myśl;) ciąża jako wyrok i obciążenie...

  • Wrotycz 14.04.2019

    Kalaallisut, Hypokryto - mega dogłębne i interesujące, i zaskakujące odczyty. Bardzo, bardzo jestem wdzięczna. Dementuję ciążę:)))

    W tym fragmencie tkwi najważniejsze do odczytu:

    "W judaszu – twarzy brak,

    cień stoi. Ach,

    podstępny to pan,

    niestety sam,"

    Cień stoi sam - brak osoby, która by ten cień rzucała:)

  • kalaallisut 14.04.2019

    Wrotycz lęk przed własną samotnością :)

  • Wrotycz 15.04.2019

    Kalaallisut - też, ale przede wszystkim chęć jej nienaruszania przez Pana Braka.
    Pozdrawiam i dziękuję:)

  • Dekaos Dondi 14.04.2019

    Świetnie napisany tekst. Już tyle komciów. że jeno napiszę, że trzeba mieć poezję w żyłach zamiast krwi, żeby tak napisać.
    Najlepiej zerówkę. Z lekka upleciony tekst, jakby z mrocznej nitki raczej. Pozdrawiam:) *****

  • Wrotycz 14.04.2019

    : ) DeDo... zerówka - a ja, jak widzę, mam tę najrzadziej występującą :(
    Bardzo subtelnie i inteligentnie coś ważnego powiedziałeś.
    Dziękuję.

  • Anonim 14.04.2019

    Na wstępie powiem, że nie czytałem komentarzy, więc mogę się powtarzać.
    Podobno nowoczesną poezję można rozumieć po swojemu. I w to mi graj! :)
    Dla mnie kluczem tego wiersza jest:

    Zrobiłem wydruk z licznika gwiazd,
    spójrz… ciszy za dwoje zużyłaś kochana,
    od pierwszych mrozów
    nie mieszkasz sama.

    Mi gwiazdy kojarzą się z marzeniami. To, w połączeniu z następnymi słowami przywołuje mi piosenkę "Silence and I" Alan Parsons Project. Czasem, wbrew obiegowym "wymogom", można samemu ze sobą i w ciszy nie być samotnym... I jeśli tak jest, to jesteś szczęśliwc-ą (bo przecież nie -cem). :)
    Aha. Te mrozy to dla mnie pokazanie rozbieżności między tym, co u Ciebie, a tym, co w świecie na zewnątrz.

    Takie oto moje rozumienie świata...

    Pozdrawiam.

  • Wrotycz 14.04.2019

    Piękne rozumienie, Antoni. Ślicznie dziękuję, że tu trafiłeś i zostawiłeś swoje refleksje.
    Pozdrawiam:)

  • Adelajda 06.05.2019

    Napiszę tylko, że wiersz jest genialny :)
    Uwielbiam taki minimalizm i ten wydruk z licznika z gwiazd.
    Cudeńko. Ach.

  • Wrotycz 20.05.2019

    Eee tam, przesadzasz :)
    Ale słodkości uwielbiam, więc buziaki ode mnie. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania