Pan Profesor
*Panie profesorze!*
Pfryyyyyyk - rozległ się pierd
Pan profesor skrzywił twarz
I udał się do toalety, ale na korytarzu
Dla zabawy rzucali w niego bananami
Potem ktoś beknął i zaczęło śmierdzieć kiełbasą
Żuł przez chwilę szparagi, po czym wypluł
A co wypluł to zjadł
A potem miały miejsce wzdęcia po zimnej fasolce po bretońsku
Pan profesor ostro się zebździł
Był to pierd z kleksem
A kał wyżarł dziurę w spodniach
Było to conajmniej śmieszne
I rechot był niemały
Komentarze (61)
Kolejny tekst o tematyce szkolnej
Jeden.
Za takie teksty zawsze jeden.
Psychopato.
Aha. A trzy pozostałe osoby w ogóle nie uzasadniły.
To nie stało koło wiersza.
Wiesz, Bordo, kilka pierwszych Twoich tekstów w tej konwencji było nawet śmieszne dla mnie, bo wyobrażałem sobie, że ktoś nieźle sobie robi jaja. Ale teraz to nawet już nie jest żenujące. To jest po prostu nic. Czytam i zero reakcji, kompletne zero. Bordo, poprzedni Twój, jaki komentowałem, był dobry, ale to... Równie dobrze można włączyć generator wierszy (są takie w necie), wpisać "pierdnięcie", "beknięcie" i niczym nie będzie się to różniło.
Ja nawet nie dam jedynki, bo i na nią trzeba we mnie wywołać cokolwiek.
Nie rozumiesz nowatorskiego stylu, więc się nie dziwię
Przypuszczam, że z generatora byłby lepszy. Państwo by doznało orgazmu
Bordo, to manipulator. Bezczelnie drwi z czytelników. Śmieje się w nos. Więc...
CHWDB typie.
Bordo jest owocem lędźwi Bogumiła
Nuncjusz A Ty czekały i głupiego Jasia
Z invitro.
Bogumił jestem starszy od nich, no ale teraz to wszystko możliwe :) Jestem dumny z takich rodzicieli!
Ojojoj... hahaha
Nuncjusz wcale mnie to nie dziwi głupi Janek to idealny materiał genetyczny na dawcę
Bogumił; przecież Jezus był invitro chyba, przecież raczej chyba poniekąd, jeśli miał odwagę być synem nie swojego ojca, który był swoim ojcem... ;))
Freya To nie było in vitro. In vitro jest wtedy, gdy zapłodnienie dokonuje się poza organizmem kobiety. Poza tym św. Józef był tylko formalnie opiekunem Jezusa, nie jego biologicznym ojcem. Mężem Maryi został tylko dla zmyły, żeby jej nie wzięto na języki, że samotna matka z nieślubnym dzieckiem, czego wówczas nie tolerowano wśród Żydów.
Bogumił ale Maryja nie urodziła, bo była dziewicą po urodzeniu. Co prawdą jest.
Może Jezus po prostu objawił się ;)
Bogumił ale Maryja nie urodziła, bo była dziewicą po urodzeniu. Co prawdą jest oczywistą.
Może Jezus po prostu objawił się znienacka ;)
Freya ot, tak zagadka
Podczas objawień w Gietrzwałdzie, i nie tylko tam, Matka Boska powiedziała o sobie, Jam jest niepokalane poczęcie. Tych objawień nikt nie potrafi zakwestionować, a na miejscu było kilka komisji, byli także lekarze, którzy nie kwestionowali dziejących się tam zdarzeń. Więc coś musi być na rzeczy, skoro tak powiedziała. Potwierdziła to również podczas objawienia Bernardecie Sobiroux w Lourdes.
Bogumił byłoby fajnie nawet, ale twoja religia ma fundamenty w samych zagadkach lub zapożyczeniach (delikatnie mówiąc) z innych wcześniejszych religii, które wcześniej wówczas były jedynymi słusznymi.
Hinduizm jest starszą o 1500 lat.
A zagrabiony przez Konstantyna etos żydowski także przynajmniej 1300 lat starszą jest religią. Tak naprawdę to wówczas cesarz był bogiem i tak se zrobił :)
Bogumił byłoby fajnie nawet, ale twoja religia ma fundamenty w samych zagadkach lub zapożyczeniach (delikatnie mówiąc) z innych wcześniejszych religii, które wcześniej wówczas były jedynymi słusznymi.
Hinduizm jest starszą o 1500 lat – stamtąd choćby różaniec & modlitwy.
A zagrabiony przez Konstantyna etos żydowski Tory (stary testament) także przynajmniej 1300 lat starszą jest religią. Tak naprawdę to wówczas cesarz był bogiem i tak se zrobił jak chciał wtedy. Konstantyn jest Bogiem :)
Freya a jakież to zagadki masz w ukrzyżowaniu za grzechy ludzkości, podobnie jak śmierć głodowa w bunkrze św. Maksymiliana Kolbe. Maryja się kilkukrotnie ukazywała ludziom, a wy nic poza złotym cielcem. Zresztą co to za ujma żyć zgodnie z Dekalogiem.
Freya chrześcijaństwo rozwijało się kilkaset lat wcześniej przed Konstantynem, cierpiało ciężkie prześladowania, ludzie byli okrutnie zabijani i torturowanie za wyznawanie swojej wiary. Konstantyn po prostu uznał chrześcijaństwo za religię dominującą w Rzymie, jako cesarz miał taką siłę sprawczą, i dobrze, ponieważ mimo że sam nie żył zgodnie z zasadami chrześcijańskimi, docenił znacznie idei chrześcijańskich. Gorliwą chrześcijanką była bodajże jego matka, św. Helena, która sprowadziła drewno Krzyża Świętego do Konstantynopola.
Bogumił: tak bardzo ją kochał, ż zabił
Bogumił Myślisz, że Maryja jest taką idiotką żeby objawiać dzieciom przyszłość? Może dlatego jej teraz nie widać, bo przepowiada przyszłość kretom i dżdżownicom ;)
Dzieciom które wiadomo, że kłamią gdy mówią o gwałcie na nich :) Dzieci wierzą w smoki i dinozaury & św. Miko (wystarczy tylko rozbujać wyobrażenia) albo widzą Maryję lub Jezusa na brudnej szybie albo zagrzybionej ścianie na której nic nie widać/w/ świadomości.
Napisz coś o cudzie w Sokółce, tam musiał być real cud ;) & absolutna prawda o Polsce & Jezusie Świebodzińskim z antenami w uszach ;))
Święta woda może być też od Nowaka z Podkowy Leśnej ;)
Freya możesz sobie kpić, gadając językiem tefałenu który to wyszydza wszystko co związane jest z wiarą katolicką, ale nikt nie zakwestionował objawień gietrzwałdzkich, ani fatimskich. W Gietrzwałdzie były dwie dziewczynki dwunastoletnia i trzynastoletnia, a więc na tyle dorosłe, żeby rozumieć, co się wokół nich dzieje. Matka Boska objawiała się im 160 razy, nie można tego podciągnąć pod jednorazowy omam czy przywidzenie. Na żywo było przy nich kilka komisji, były odizolowane od siebie, przepytywane zaraz po widzeniach oddzielnie, a zeznawały to samo. Poza tym kilka rzeczy sprawdziło się praktycznie od razu, a wiejskie dziewczynki nie mogły o nich wcześniej wiedzieć, choćby o tym, że za rok po widzeniach Bismarck wycofa całkowicie ustawy kulturkampfu.
Były pełne wozy drewna jedyne prawdziwe na których umarł Jezus i całe skrzynie tych jedynych gwoździ.
Ty... a wiesz skąd się wziął ten zaimek: Pan
Tam przerabiano na gwałt świątynie, a na wzgórzu czaszki była też Pana (boga natury stworzenia, pasterza) stąd Jezus pasterz :)
Freya czy uważasz, że za kilkaset lat krwawych prześladowań ten akt sprawiedliwosci ze strony Konstantyna chrześcijanom się nie należał? Obojętnie z jakiej wynikał motywacji. Sądzę że szczerej. Choć sam Konstantyn był typowym rzymskim cesarzem, a ni żadnym świętym.
Bogumił No masz rację, Wojtyła przecież przeprosił, za coś... Miliony zabójstw, rabunków, niewolnictwo (to się nazywało nawracaniem na wiarę) bez trybutu dla stolicy apostolskiej grzech.
Pius Xl sprzedał stolicę apostolską za Watykan (wymyślił Mussolini) i za poparcie dla rządu faszystowskiego, dostali jeszcze pieniądze za to. Pewnie tańczyli ta z radochy.
Wojtyła był bardzo ospały żeby stwierdzić aspekt ludobójstwa w Rwandzie czy na Bałkanach. Bank Ambrosiano już tylko mgłą tego syfu ;)
W czasie II wś. zabito około 80 mln. ludzi, uczestnictwo w tym to głównie: katolicy, protestanci, prawosławie i trochę inszych np.azji. Tą główną religią była z (samozwańczym szwindlem) chrześcijański etos. No kurwa piękny!
Kowalska gdy była na wzgórzu czaszki (transcendeserolfiutologia) widniała Jezusa jak wisząc na krzyżu "SŁODKO JĘKNAŁ" – to przecież normalne, ale ja nigdy bym czegoś takiego nie mógł. Nie jestem aż tak popierdolony ;))
Byś mógł pasować do Bashobora, ale na Bóg nie próbuj nie Copperfilda czy Dynamo mana ;))
Freya Bredzisz, Pius XI to akurat miał taki wybór, jak indyk na Dzień Niepodległości w USA, jakby nie Mussolini, to bolszewia by zrobiła taką jatkę jak w Hiszpanii w 1936 roku. To kogo miał poprzeć, masowych morderców, komunistów według Ciebie? Myśl, zanim coś napiszesz. Ja też wolę Mussoliniego, przynajmniej przyczynił się do uwolnienia krakowskich profesorów z niemieckich obozów koncentracyjnych, bo by tam wszyscy zginęli.
Ty jesteś rodzicielem, a nie oni. Nuncjusz.
Też mi się tak zdawało :)
ale to było złudzenie genetyczne
Nuncjusz e tam
Bogumił e-tam, jest też tam tam ;)
To bardzo prymitywny tekst, lecz rozumiem, że pewnym osobom może się podobać, ponieważ tak wygląda świadomość ich wspólnoty ;)
To bardzo prymitywny tekst, lecz rozumiem, że pewnym osobom może się podobać, ponieważ tak wygląda świadomość ich wspólnoty ?
:) zacny punch
Tekst nowatorski. Honorując więc jego pionierstwo tym razem dam jedynkę rzymską
O proszę: I
Nawet najlepszy żart powtórzony milion razy...
staje się prawdą objawioną
Paul Joseph Goebbels
Tym razem też jeden ode mnie
Tomku, wiesz, że Cię lubię, ale to nie jest wiersz. W sumie, to nie wiem za bardzo co to jest.
podpowiem: gówno
sensol specjalista od gniotów się odezwał
Krótka analiza utworu
"Opowiadanie wchodzi w skład Bordo Literary Universe" -
Nikt nie zwrócił uwago, na brak tej jakże istotnej informacji. A świadczy to o tym, iż autor nie utożsamia się z zamieszonym tekstem, mimo iż przekazuje nam zaskakująco dużo.
"Pfryyyyyyk - rozległ się pierd" oraz "Pan profesor skrzywił twarz"
Jakże wymowne słowa. Nawet średnio rozgarnięty czytelnik zauważy, iż atmosfera jest nieznośnie duszna i jedyne co można zrobić to uciec. Nie jest to jednak tak łatwe, o czym świadczy dalszy ciąg utworu.
"I udał się do toalety, ale na korytarzu
Dla zabawy rzucali w niego bananami"
Jak wcześniej sugerowałem, atmosfera jest nieznośna i profesor chciałby jak najszybciej uciec. Niestety nie może, gdyż zatrzymuje go prymitywne otoczenie. Niestety mamy tutaj wątek rasistowski i zdecydowanie nie popieram takich rozwiązań, ale wystąpił i przełknąłem to, mimo niesmaku. Tak, oczywiście chodzi o słowo "banan", co sugeruje że mamy do czynienia z mieszkańcami czarnego kontynentu i to prawdopodobnie ludożercami. I kolejne domysły. Czy chodzi tutaj o opowiedziany na uczelni kawał Prezydenta Dudy?
"Potem ktoś beknął i zaczęło śmierdzieć kiełbasą
Żuł przez chwilę szparagi, po czym wypluł
A co wypluł to zjadł"
Właściwie powtórzenie tego co wcześniej, ale już bez wątków rasistowskich. Nie mogąc uciec, przeżuwa otoczenie raz po raz i nie może przestać. Nie może uciec i wciąż zderza się z tą samą rzeczywistością.
"A potem miały miejsce wzdęcia po zimnej fasolce po bretońsku
Pan profesor ostro się zebździł
Był to pierd z kleksem"
Cóż, ten fragment pokazuje ostatnią walkę profesora z niesprzyjającym otoczeniem. Możemy podziwiać jego wolę walki, wysiłek który prawdopodobnie i tak pójdzie na marne. Chyba najlepszy fragment utworu. Wielkie brawa!
"A kał wyżarł dziurę w spodniach
Było to conajmniej śmieszne
I rechot był niemały"
No i doszliśmy do końca. Niestety jest ono niezmiernie smutne i nie ma nawet odrobiny optymizmu. Walka profesora zakończyła się porażką i to na tyle dotkliwą, iż nawet nie można z niej wyciągnąć żadnych pozytywnych wniosków. Jednym słowem klęska wielkiego człowieka z nieprzyjaznym prymitywnym otoczeniem (ponownie wątek rasistowski ale tym razem bardziej ukryty). Prymitywi wygrali i śmieją się, na razie nieśmiało, ale jest tylko kwestią czasu, gdy nieśmiały rechot zamieni się w salwy donośnego śmiechu. Zastanawiające jest, dlaczego słowo "conajmniej" napisano razem. Czy to oznacza, że profesor przyłączył się do grupy prymitywów? Wydaje mi się, iż jest to jednak wniosek zbyt daleko idący
To by było na tyle. Niestety zauważyłem także lewackie wątki w całym utworze, co niestety pomniejsza wielkość tego utworu. Mimo wszystko wielkie brawa dla autora.
pozdrawiam
myślę, że autor tej wnikliwej analizy jednak popełnił błąd. to profesor był Murzynem, a bananami obrzucała go zdrowa czysto rasowa młodzież, w celu wyrażenia dezaprobaty z faktu murzyńskości profesora. cała reszta tekstu jest z zegarmistrzowską precyzją ukazaną konsekwencją przynależności rasowej profesora. tak więc: wielkie brawa dla autora, ale lewackich wątków bym się tu nie dopatrywał. wręcz przeciwnie.
A mnie się wydaje, że to sam Autor Tom B. jest murzynem, a te jego teksty są reakcją na szykany kolegów w szkole. Tak bardzo chce się zasymilować ze zdrowymi, czystymi rasowo bałymi mężczyznami, że pluje na własną tożsamość
sensol Co czytelnik to inny odbiór tego wiekopomnego dzieła. Najlepiej by było, by autor sam zabrał głos w tej akademickiej dyskusji i rozwiał wątpliwości.
Józef Kemilk na tym polega wartość dzieła, że jest niejednoznaczne w odbiorze. tylko najwięksi mistrzowie to potrafią. a więc tym większe gratulacje dla autora
Nuncjusz - możesz mieć rację. murzyńskość Bordo jest oczywiście metaforyczna. może chodzić o niski wzrost, otyłość, szpetny wygląd, trądzik, wystające zęby, odstające uszy, garb, krótszą nogę, homoseksualizm, jąkanie sie itp.
Szacun dla Józefa Kemilka
Bordo - nawet jeśli zapiszesz swoje gówno jako wiersz, nadal pozostanie gównem.
Ja pierdziu, 54 komentarze dla kupy. Świecie, dokąd zmierzasz? :(
Jedynkę zostawiłam wcześniej.
To po co przylazłaś jak Ci śmierdzi?
A Ty po co? Żeby pochwalić?
Angela już pochwaliłam...
betti to super, gratuluję gustu...
Angela, dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania