Poprzednie części: Pani Jeziora
Pani Jeziora
Pani Jeziora
(Agacie, dla jej Bruna, Róży i Juleczka)
Razem mają trzydzieści palców,
żeby nie liczyć tylko na cud do dziesięciu.
Nauczą wyczesywać się z powietrza,
utrzymywać zanurzony w nas wieczny błękit.
Świat może być jeszcze trudniejszy do upilnowania,
nawet bez wskrzeszonych bajek.

Komentarze (8)
Wiersz jak wiersz; może być. Tytuł bardziej wskazywałby na coś innego. Pozdrawiam 4 Ps. A propo tytułu https://www.youtube.com/watch?v=xZpZHjaoy2U.
Pani Jeziora to ulubiona postać literacka córki i nasz szyfr. Jest drobna, zawsze tak do niej mówiłem, kiedy była w ciąży. Julek ma już cztery i pół dnia.
Dzięki.
Bardzo tu ciepło i rodzinnie.
Fajny tekst, pełen miłości.
Dzięki.
Nauczą się wyczesywać się z powietrza
utrzymywać zanurzony w nas wieczny błękit...
Nienawidzę realizmu, zawsze kibicuję bajce ?
Tylko dlatego zostałem wierszokletą. Twój text przemyca bajki z dzieciństwa w dorosłość, jak skarb ?
|Dzięki
To teraz ma już pięć dni. Wszystkiego najlepszego dla Julka:))
dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania