Poprzednie części: Pani Jeziora
pani Stasiu
to była wariacja
z natchnionym ludźmi
jak reszta w pamięci do zrealizowania
przygraniczni kaseciarze łapali Niemców
na Wind Of Change
śmiałem się z tego kompozytora
o ksywce Handel
bezlitosny jak moja teściowa
dziennikarzyna pisał o nowej modlitwie
Deutsche Nasz
powiedziała pani że na topolach dużo wron
jak w tamtym roku będzie śnieg
odpowiedziałem że pamiętam
tylko każdą realną rozszczelnioną kobietę
nawet jeżeli jest jak teraz kiedy się rozwiało
Komentarze (2)
Z serii "pani Stasiu".
Pani Stasia była największą jajcarą i dystrybutorką czerwonej cebuli w Sieniawe. Chociaż płaciłem tak jak jej stała klientela, czasem prosiła nie bierz dzisiaj, bo dla moich Niemców nie starczy i pójdą do Strasznej Babci - jej konkurentki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania