Poprzednie częściPani Petronela

Pani, pani i nietakt

Lekarz rodzinny powiedział Jolce, że "z guzkami piersi najpierw trzeba do ginekologa". Beata zaproponowała, że pojedzie z nią. Jolka wiedziała, że Beata będzie chciała jej towarzyszyć, bo samarytanizm ma wpisany w geny.

– Dobra, jedziemy razem! Po wizycie kawka w naszej kafejce i szaleństwo zakupowe!

 

W poczekalni kilka osób przed nimi. Miały więc czas na babską paplaninę. Rozmowa coraz bardziej schodziła na wesołe tory, co w przypadku Jolki i Beaty, było normą. Wszyscy kolejkowicze spoglądali na nie z ciekawością, albo kiepsko zawoalowaną przyganą. Wcale to dziewczynom nie przeszkadzało i zaczęły brnąć w nieuniknioną głupawkę.

– Beata, słuchaj, kawał wymyśliłam!

– Dawaj!

– Przychodzi baba do onkologa: Co pani jest? Guza szukam!

 

W kolejce przed nimi już tylko dwie kobiety i... jeden facet. Zaczęły głośno komentować:

– Szybko pójdzie, już tylko pani i pani... Bo przecież pan do ginekologa raczej nie czeka... – zawyrokowała Jolka i podeszła do drzwi gabinetu. Dopiero teraz odczytała tabliczkę:

Dr Jacek Z......

Specjalista ginekolog/seksuolog

 

Drzwi otworzyły się i milczący, poważny mężczyzna z kolejki wszedł do środka. Beata zaś wysyczała do ucha Jolki: – Ja z tobą to już nigdy wiecej nigdzie nie pojadę!

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bettina godzinę temu
    Pierwsze pytanie - Czemu to są dwie kobiety?
  • TseCylia godzinę temu
    By czytelnik stawiał sobie pytania.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania