Nie no, tu trzeba wrócić. Muszę nakręcić odpowiedni łęb z szafki z łbami, ale... No końcówkę przesuwasz wiele granic. Początkiem... Panie, nie mam tera siły, ale kurwa. Władca Pierścieni, finalna część trylogii.
Podtytuł znasz.
Co za wysyp zajebistych tekstów dziś.
Kurwa, dzień założenia Opowi czy jaki ch...?
Canulas no właśnie nie, poważnie to napisałem. Jak mnie jebnie, to raczej tak wymiatająco, że siedzę i kwadrans dumam, by wydumać "bardzo dobre". A u Ciebie flow się załącza. Serio podziwiam ten, właściwie, talent.
hm. Trochę nie wiem, jak się odnieść. Na pewno tak, że dziękuję za miłe słowa.
Oraz, że, o, nie spodziewałem się, na ile sposobów można ten tekst zinterpretować. ;)
Kolejny świetny twór. Zacny tok myślenia i dobór słów zacny. Albo talent albo osobowosc... Albo jedno i drugie ;)
Jesteś dla czytelnika jak kłębek włóczki dla kota - ciekawy, przyciągający uwagę, intrygujący.
Gwiazdy, ofkors :)
Pozdro
Żem się zarumienił przy tych alternatywach. ;)
Albo jak nadgniła ryba, gdzieś w porcie... ale będę się trzymał Twojej wersji ;d
dzięki i pzdr, ofkors :)
Ja też się nie znam - gdybym się znał, to pewnie bym czegoś takiego nie napisał. Więc, wolę się nie znać, to daje dużo większe możliwości twórcze.
Dziękuję więc za komentarz pod wierszem, jak by co - wrzucałem i inne ;)
pozdrawiam ;d
Komentarze (14)
Nie no, tu trzeba wrócić. Muszę nakręcić odpowiedni łęb z szafki z łbami, ale... No końcówkę przesuwasz wiele granic. Początkiem... Panie, nie mam tera siły, ale kurwa. Władca Pierścieni, finalna część trylogii.
Podtytuł znasz.
Co za wysyp zajebistych tekstów dziś.
Kurwa, dzień założenia Opowi czy jaki ch...?
Znam. Kurde, muszę kiedyś przysiąść i prześledzić Twoje komentarze pod różnymi tekstami, żeby się nauczyć wyrażania uznania.
Podziękował.
rubio , e tam. Jak jebnie, to płynie samo.
Canulas no właśnie nie, poważnie to napisałem. Jak mnie jebnie, to raczej tak wymiatająco, że siedzę i kwadrans dumam, by wydumać "bardzo dobre". A u Ciebie flow się załącza. Serio podziwiam ten, właściwie, talent.
Dobre.
Z pazurem. Taka surowa brutalność przekazu.
Tylko cyniczny romantyk, jak niejaki James Bond, potrafił w tym stylu mówić "Kocham cię". :)
hm. Trochę nie wiem, jak się odnieść. Na pewno tak, że dziękuję za miłe słowa.
Oraz, że, o, nie spodziewałem się, na ile sposobów można ten tekst zinterpretować. ;)
Wyczuwam dobry wiersz. Zostawiam ślad i obketnicę powrotu.
dziękuję, wychwytuję oraz oczekuję :)
Kolejny świetny twór. Zacny tok myślenia i dobór słów zacny. Albo talent albo osobowosc... Albo jedno i drugie ;)
Jesteś dla czytelnika jak kłębek włóczki dla kota - ciekawy, przyciągający uwagę, intrygujący.
Gwiazdy, ofkors :)
Pozdro
Żem się zarumienił przy tych alternatywach. ;)
Albo jak nadgniła ryba, gdzieś w porcie... ale będę się trzymał Twojej wersji ;d
dzięki i pzdr, ofkors :)
Takie niepokojące i intrygujące. Podoba mi się. Czekam na więcej. Pozdrawiam!
a dziękuję uprzejmie. :) pzdr
Nie żebym się znała- broń borze zielony - ale skoro porwałam się na komentarz pod wierszem- znaczy- bardzo mi się podoba.
"Boję się.
Boję się sprawdzić, czy umarłem.
Boje się dowiedzieć, że żyję.
Boję się przerazić, widząc
że to nie o mnie mowa." - to bym sobie, sobie bym rombnęła bardzo chętnie.
Rubio, no, brawo:)
Ja też się nie znam - gdybym się znał, to pewnie bym czegoś takiego nie napisał. Więc, wolę się nie znać, to daje dużo większe możliwości twórcze.
Dziękuję więc za komentarz pod wierszem, jak by co - wrzucałem i inne ;)
pozdrawiam ;d
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania