Pazerna (limeryk)
Mawiała panna z Ciechanowa
"Cnotę do ślubu aż zachowam.
Mąż musi być bogaty,
taki wejdzie do chaty".
Już w leciech panna wciąż na łowach.
Następne części: Pazerna (limeryk)
Mawiała panna z Ciechanowa
"Cnotę do ślubu aż zachowam.
Mąż musi być bogaty,
taki wejdzie do chaty".
Już w leciech panna wciąż na łowach.
Komentarze (16)
bo to łowczyni posagów była, pięć.
Coś za coś... przynajmniej cnotę zachowała. Podobno to bogactwo... ubóstwa. Nie mówię o materialnym ;)
Pani szukała pana z wypchanym portfelem lub kontem za granicą.Dam5
Dalej łowi. Tylko łowisko jakieś pustawe w zwierzynę ;)
Alina co szukała swego Kirkora, a on uciekł i tylko Grabek został. 5
Hmm... w imieniu Pana Buczybora ogłaszam, że nie miał żadnej konkretnej z Alin na myśli.
A w Ciechanowie jest mało kogutów, dlatego panna tak długo pieje. Pozdrawiam serdecznie
Może odwrotnie - było dużo kogutów, ale kiedy zobaczyli, kto w okolicy piej... gdacze, to... ;)
frasca as fck. Króciutkie i z puentą, więc nie będę się rozpisywać, 5
Minimum słów, maksimum treści :)
Cnota chociaż zachowana :) Piąteczka, pozdrawiam serdecznie.
Warte jest zachowanie?
Oto są jest pytanie.
;)
pięć
Margerito, zawsze jesteś wyjątkowa oszczędna w komentarzach, chociaż treść jest zrozumiała. Jesteś jak starożytna Spartiatka... ;)
Mimo, że ilość sylab się zgadza, to rytm wg mnie kuleje i nie mogę tego przeskoczyć.
Sprawdziłem... masz rację, Okropny. Dzięki . Średniówka w 1. i 2. wersie jest po 5. zgłosce, a w 5. wersie już po 3. zgłosce. Tu jest właśnie zaburzony rytm.
Poprawiam 5. wers na:
Panna już w leciech, wciąż na łowach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania