Poprzednie części: Pazerna (limeryk)
Pazerna (limeryk)
Mawiała panna z Ciechanowa
„Cnotę do ślubu aż zachowam.
Mąż musi być bogaty,
taki wejdzie do chaty”.
Panna już w leciech, wciąż na łowach.
Mawiała panna z Ciechanowa
„Cnotę do ślubu aż zachowam.
Mąż musi być bogaty,
taki wejdzie do chaty”.
Panna już w leciech, wciąż na łowach.
Komentarze (11)
Może mam deja vu, ale chyba już kiedyś czytałam to u ciebie, albo coś bardzo podobnego.
Niektóre panie z łowów podobnych sens życia czynią ;) Pozdrawialska i Piątkówna dla ciebie jestem.
Sacreble! Masz oczywiście rację. Motomrówko. Dwa razy sprawdzałem w spisie i jednak nie zauważyłem, że już było... Bielmo mi oko przesłoniło? Cóż, zdarza się...
Przepraszam wszystkich za powtórzenie. Za to wstawię dzisiaj inny limeryk, bardziej "pod porę roku" pasujący ;)
Bo nie skończyła ta panna profesji na polowanie grubego zwierza. A co do cnoty to jest taka opowiastka o jabłonce
Miałam ci ja główkę. Pozdrawiam
Ja błonkę*
pasju, Danuśka też spiewała "Gdybym ci ja miała..." ;) W sensie, ta "krzyżakowa" Danuśka.
Wiem, cienkie ;) Czmycham.
motomrówka Danuśka była gąska bez błonki :-)
pasja i motomrówka - uśmiechnę się tylko :) Średniowiecze nie było też takie, jakie zostało wymalowane w tekstach przedstawione i dotrwało do naszych czasów;)
A gdzie tu w Ciechanowie bogatego szukać. Lepiej do Warszawy. 5
Tyz prowdo. Dlatego z błonką została ;)
Czasem lepiej nie szukać bogacza ,bo staropanieństwo grozi.Tekst bardzo aktualny,są teraz też takie panny.5
Ewciu, były, są i będą ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania