Poprzednie części: Paznokcie po terminie
Paznokcie po terminie
Świat oferował zbyt wiele
pod nalotem pragnień,
codziennością pikującą nas w ziemię,
jak ty swoje tulipany z przycupniętym gniewem.
Siadywaliśmy na całodobowej ławce,
przy bukiecie rumuńskiego wina,
spławni, żeglowni, opierając się na wrażeniu
silnemu jak źródło.
Komentarze (1)
Nie mogę się nadziwić, że nie ma tu żadnych komentarzy.
Czekałem przez cały dzień na mądrzejszych ode mnie, ale się przeliczyłem...
Świetnie zazębiające się metafory!
Jedna uwaga tylko:
albo "opierając się na wrażeniu silnym",
albo "opierając się wrażeniu silnemu".
Poza tym 5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania