Pergaminowa sukienka
On Wielkim wodzem, Wielkim Wozem.
Tak dla odmiany, stoi albo ruszy.
Czuje kiedy lud wymięka, a kiedy lód się kruszy.
Ona zapasowym piątym kołem u wozu małego.
Zapisana, zarobiona, nie czuje już od stóp do dłoni.
*Na dole tekstu, coś widnieje w nocy.
Jakby drobnym maczkiem, chabrem podkreślonym.
Zbieżność imion, nazwisk, zdarzeń przypadkowa.
Ktoś próbował ściągnąć z niej sukienkę chmurną
i rozciągnąć, jak włos rozdwojony, na dwa krańce świata.
Później skórę wygarbować, ale po co?
Przekalkulować, sprawdzić,
czy wyprawka się opłaca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania