Perperuna

Jej twarz chmurzeje,

z oczu błysk pioruna,

z wysoka się śmieje,

jak na niebie łuna.

 

Wiatr ogień podsyca,

już moje serce jak las płonie,

rude włosy deszczu – tonę,

w górę – nie jak kotwica.

 

Ulicą przeszła,

po mnie weszła,

zabijając kilka drzew.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Krzysztof Zły 04.06.2016
    Jeżeli ktoś chciałby zinterpretować, to bardzo bym prosił, gdyż ciekaw jestem czy każdy wie co tutaj się wydarzyło.
  • Angela 04.06.2016
    Moją interpretację zachowam dla siebie, ale przy ostatniej zwrotce szeroko się uśmiechnęłam : D 5
  • Krzysztof Zły 04.06.2016
    Kobiety mogą się śmiać!;d

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania