Poprzednie części: pestki z dyni (1)
pestki z dyni (7)
cztery kąty nasze
najlepsze dziurawki przykrywają grzyb
a piec piąty wypala inne do bólu
***
micelarnym tonikiem oczyszczę życie
rachunek sumienia
oddam księgowej do sprawdzenia
zważę grzechy
na szrocie zginą pośród sprawiedliwych
***
kiedy psy i koty przynoszą do domu pchły
dokonujemy zbrodni doskonałej
czy gdzieś z tyłu głowy nie tkwi myśl
że pchły to też istoty?
***
sen z powiek schodzi jęczmieniem
miał być krupnik na ogonach
lecz ogony diabli wzięli
Komentarze (13)
Do serca przytul psa
Weź na kolana kota
Weź lupę popatrz - pchła!
Daj spokój, pchła to też istota
Coraz częściej łapię się na tym, że ilekroć idę drogą, zastanawiam się nad losem tysięcy, ba milionów łażących mrówek, które ludzie codziennie nieświadomie rozdeptują. Biedactwa.
Dzięki za za pochylenie się nad mrówkami.
Serdecznie pozdrawiam
Ostatnia pestka uwodzi. I konstrukcją, i treścią. W sumie smutna, ale jakoś pokrzepiająca. Żart z ogonami jest jak dobry wkład do chudego tutaj (chyba niestety?), krupniku.
Witaj!
Gdyby były ogony, to by krupnik był syty. Pozdrawiam
Ten fragment o pchle rewelacja! Pozdrawiam 5
Dziękuję pięknie za pchełkę i pozdrawiam
Zawarłaś w tych krótkich utworach spostrzeżenia bliskie chyba każdemu, ale najważniejsze, że pokazujesz to z poziomu postrzegania zwierząt, a co bardzo niespodziewane bierzesz w obronę pchłę :)
Pozdrawiam ciepło!
Witaj Maurycy!
Dzięki za odbiór i obecność. Pozdrawiam serdecznie
Bardzo zmyślne! A ostatni wymiata!
Dzięki za spojrzenie.
Właśnie się dowiedziałam, ze zmarł Adam Zagajewski. Smutno.
Pozdrawiam
pasja tak, niestety. Coraz mniej "wielkich"...
Wiersz znakomity, ale przesłanie... Pchły to istoty? Owszem. Tak samo karaluchy, o których nikt nie chce pisać. Kiedyś śpiewano o nich taką piosenkę, „La Cucaracha” — o tutaj można sobie posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=ZB4PfwUxPXQ
A wirusy? Posiadają zdolność rozmnażania, a więc też są to żywe istoty. Problem w tym, że nie wszystkie istoty mogą się rozmnażać bez końca i współistnieć. Żyć dla jednej, oznacza umrzeć dla innej.
Na szczęście każda pchła, rozdeptana czy nie, prędko rozłoży się na surowce, z których powstanie wiele następnych. W ten sposób krupnik się gotuje bez potrzeby wrzucania ogonów, w nieskończoność.
Nie znam się na poezji, ale ten wiersz pobudza do głębokich refleksji.
Bardzo dziękuje za ciekawe spojrzenie w głąb pestek. Naturalna selekcja jest nieodzowna, ale też niszczenie reguluje rozmnażanie się insektów. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania