Pewni - Prolog
Po tych kilku latach nauczyłem się czegoś ważnego; zawsze przed strzałem wpatruj się w oczy napastnika. Oczywiście nie licz na skruchę. Chodzi o to, by wpoił sobie dzień, w którym widział cię po raz ostatni. Wtedy przypomni mu się twoja rozgoryczona twarz i zrozumie, że byłeś kimś na jego poziomie. Ale to nie wszystko. Jedna kropka może całkowicie zmienić sens zdania, jedno słowo może złamać serce i odbudować je na nowo, jedna myśl może stać się rzeczywistością, jedno spojrzenie może uchwycić wszystko, jeden oddech może stać się twoim ostatnim. Nawet po tym wszystkim co przeszedłem, by ona była bezpieczna, nie mogę powstrzymać się od spuszczenia głowy i odmówienia modlitwy za jej kruche życie.
Och, Gackt'cie. Jesteś taki beznadziejny.
Komentarze (7)
Troszkę krótki ten prolog, więc na razie czekam na kolejne części i zostawiam bez oceny. Błędy żadne nie rzuciły mi się w oczy i zapowiada się ciekawie :)
trochę za mało aby zniechęcić i trochę za mało aby zachęcić. Nie ocenię, ale jakiś dłuższy tekst z chęcią przeczytam.
Właśnie piszę rozdział 1 :) Powinnam go niedługo dodać.
Czekam na ciąg dalszy, bo tu za mało na ocenę :/
Zapowiada się całkiem fajnie, z przyjemnością zostawiam 5 :) Grunt to umieć zrobić dobre, pierwsze wrażenie ;)
Dziękuję! :D Rozdział postaram się dodać jutro :)
Krótki, ale ciekawy prolog. Trochę za mało żeby móc ocenić początek twojej historii, ale na pewno zapoznam się z dalszą częścią :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania