pieniądze szczęścia nie dają, ale
szerzy się życie odblask nadziei
pracujemy w końcu od soboty do niedzieli
codzienne obowiązki musimy znieść
wszystko to po to, abyśmy mieli co zjeść
ciągłe problemy i wieczne rozterki
na pocieszenie zjadamy sobie gumisie albo cukierki
gdy to jest mało kupujemy zachcianki
pyszne pączusie, kremówki, albo eklerki
i w kawusie dzbanki
i tak chodzimy od pracy do domu
odpoczywamy, czasem pijemy po kryjomu
bo to jest życie przecież jedno
nie szkodzimy nigdy nikomu, działamy w sedno
gdy jest impreza chodzimy na czworakach
zawsze to z nami jest wielka draka
za to przy stole częstujemy wino
a w weekend zapraszamy na świetne kino
gdy nie ma pieniędzy bo ich brakuje
to moją żonę jakby coś kłuje
biorę się za nią to oczywiste
to w łóżku przecież igraszki jedynie czyste
na koniec dnia idziemy spać
nabrać znów sił, nie możemy się jutro niczego bać
gdy żona zechce się przytulić do mnie
a ja ją pogłaszczę jakby przytomnie
i na koniec muszę jutro wstać
bo dużo pieniędzy nowych trzeba brać
Komentarze (2)
bo nie różnimy się przecież
siadam na kiblu i zaczynam
szukam klimatu i mam... 🥳
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania