Pierwszy kontakt
Gdybym mógł usunąć jedną rzecz ze świata, stanowczo byłyby to poniedziałki. Nigdy ich nie lubiłem. Powodów miałem naprawdę sporo. Czasem miałem kaca. Tak wiem, że to moja wina, ale na swoją obronę dodam, że promocja, dwa drinki w cenie jednego, wcale mi nie pomagała. Jednak tamtego jednego poniedziałku nienawidzę z innego powodu. Wolałbym nigdy się nie obudzić, ten dzień dał mi więcej niż mogłem oczekiwać, ale i zabrał więcej niż mogłem oddać.
Dzień rozpoczął się prawie jak zawsze, nic nie zapowiadało tego co miało się wydarzyć. W radiu i telewizji ciągle mówili o ostatnich odkryciach. Podobno mamy żyć wiecznie. Już nawet rozpoczęły się debaty na temat porządku świata. Wiele osób alarmuje, że w takim przypadku, nasza populacja powinna być kontrolowana. Jednak nikt nie mówi w jaki sposób. Chociaż niektórzy już snują teorie spiskowe. Ktoś głośno w intrenecie krzyczy, o limitach żyjących ludzi. Podobno ma powstać agencja, która będzie zajmować się eliminacją nadprogramowych istnień. Dla mnie to bzdury. Życie wieczne istnieje tylko w filmach i to słabych.
Miałem już wychodzić do pracy, gdy nagle zatrząsały się szyby, a deszcz nagle zaczął padać. Szybko włączyłem radio, ale panowała tam cisza, w telewizorze to samo. Zasięg nagle zniknął, byłem odcięty od wirtualnego świata i informacji. Co to mogło być? Wojna? Sytuacja była ostatnio napięta, ale chyba nie aż tak. Podszedłem do okna, miałem z niego świetny widok na okolicę. Opłacało się kupić dom na wzgórzu. Zgasły wszystkie światła, nie świeciła się nawet jedna żarówka, zero źródła. Wtedy zacząłem się naprawdę niepokoić. Co robić? Czekać? Iść? Ale gdzie? Nagle huk, tak potężny, że pękły wszystkie szyby, a uszy zaczęły niemiłosiernie boleć, tak bardzo, że padłem na kolana. Zaraz po nim nadszedł dziwny dźwięk, wwiercał się w głowę, zacząłem czołgać się w stronę drzwi. Czułem jak odbiera mi dech, zaraz zemdleję, resztką sił złapałem za klamkę. Otworzyły się same, tak jakby jakaś siła chciała mnie wypuścić. Wyczołgałem się, przewracając na plecy, spojrzałem w niebo i ujrzałem......... Nic nie ujrzałem, to tyle. A czego oczekiwałeś? Kosmitów kurwa?
Komentarze (1)
Bardzo krótkie zdania; gdyby miało chodzić o dynamikę to wporzo ale nie wydaje mi się...
Skończyłeś tę politologię?🖕🍓
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania