Płaczemy, gdy płonie wieś
ktoś namalował napis na stodole,
próbuję odczytać zabazgrane słowa,
wtopiły się w stare drewno,
razem z kornikami oplatają słoje.
słucham ich grania, nawet jeśli nie śpiewają
tworzą dzieło - otwieram drzwi,
skrzypią jak moje poplątane myśli,
nie sposób w nie wejść ani
dotknąć i zapanować nad znaczeniem fraz.
czy słyszysz? szepczę do dawno zaoranego pola
jest niczym martwa natura - nie potrzebuje zaklęć.
Komentarze (7)
Powinien być tytuł: Płaczemy, gdy płonie WSI
Współczuję ci, jeśli pod normalny tekst musisz wpleść swoje obsesje.
cos_ci_opowiem a ty to kto, że się czepiasz żartobliwych komentarzy. Zingara nie jest sztywniakiem i na pewno się nie obrazi za komentarz Tomka.
Bardzo fajny tekst i budzi różne skojarzenia.
:)
Moim zdaniem dobry i ciekawy tekst, 5, pozdrawiam :-)
Dobrze tak. Być blisko ziemi. Jeździć nosem po drzwiach, dotykać wąchać. Szkoda mi straconej uważności dziecka, kiedy potafiłam oglądać każdy sęk i widziec w nim psa albo twarz. Tęsknię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania