Po raz ostatni
bezmyślne kłamstwa przemyśleć
choć mózg wyprany aż do cna
szukają w nim to czego nie ma
na końcu powieszą niezawiśle
-
za to że jest nadal dwa razy dwa
popatrzy na świat okiem Polifema
z litością na tę obłudę i pogardę
i odejdzie na koniec drogą ubitą
-
z nieociosanych zimnych kamieni
gdzie pokłoni się nowym sekretom
na zawsze odrzuci maski twarde
wykreśli z kalendarza datę zawitą
…
pamiętaj że był kiedyś poetą
i mieszkał pośród niemych cieni
-
Misiu M & Misiek
Komentarze (4)
Ładny tekst i treściwy.
Taki trochę jak drzewiej bywało.I jeszcze ten rym na końcu; kamieni -cieni. Też pasuje.Pozdrawiam→5
Mocne refleksje.
Naprawdę porządny kawał wiersza.
Pozdrawiam.
O!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania