Poprzednie częściPo wieczne czasy

Po wieczne czasy

Gdzie jesteś Panie, świat płonie zawiścią,

milczysz jak skała, choć słyszysz serc drżenie.

Gdzieś za chmurami ukrywasz twarz swoją,

Twój ślad jest wszędzie, jednocześnie nigdzie.

 

Modlitwa płynie, lecz nie wraca echem,

oczy szukają twych znaków na niebie.

Kim jesteś? Słowem, czy może oddechem,

tęsknoty struną w każdym ludzkim ciele?

 

Ogarnąć Ciebie nie zdołam wyrazem,

gdyż jesteś bliżej, niż sięga myśl sama.

Jesteś tym jednym - wszędzie i zarazem,

w blasku i cieniu, światłem Abrahama.

 

W krzewie, co płonie boskim objawieniem,

był, jest i będzie misterium spełnieniem.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery 5 miesięcy temu
    Ten tekst publikowałaś 09.08.
  • LydiaDel 5 miesięcy temu
    Wiem, dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania