Pochód
Okazały pochód martwych ciał. Śpiewający, czczący bożków, marzący i gwałcący. Idealistyczny marsz. Ideologiczny marsz.
Kobieta kąpiąca się we krwi. Przejmujący akt ofiary.
Mężczyzna przygotowujący ołtarz. Pieśń niszcząca księgę.
Leżąca struktura u stóp dziecka.
Chwyta. Skowycze.
Rana za raną.
Krew za krwią.
Mężczyzna przyjmuje zbawienie.
Klęczy w ramionach matki.
Kobieta patrzy na tłum.
Wchodzi przez wąskie wrota.
Aniołowie się radują.
Aniołowie się kłaniają.
Aniołowie umierają.
Aniołowie ujadają.
Ciemne miejsce.
Chłodne miejsce.
Pełen ścisk.
Uczta rozpoczęta...
Komentarze (7)
Jak zwykle ciekawe, ale dość inkubatoryjnie zaryglowane. Przynajmniej dla mnie
Czasami wchodzę mocno w głąb. Z Tego wynika fakt, że jest to bardzo mało przystępny tekst.
nie kumam o co kaman niestety
Something→Tekst jest dziwny, ale mnie się podoba. Gorzej z interpretacją. Tak jakby pochód... zanim zacznie się Sąd?
Wszystko ''wymieszane''. Jak to w życiu. Są ofiary, w imię czegoś,.. i bez ''imienia''. Jedni wejdą, drudzy nie. Wąskie wrota nie dla wszystkich.
A jeśli nawet, to co będzie za nimi. Wszystko może być. I radość i nie. Nie wszyscy zasiądą do uczty. Tu już nie ma wyboru. Trzeba było pomysleć wcześnej. A poza tym tekst można zrozumieć bardziej metaforycznie. Nie tak dosłownie.
Trudny tekst... ale chociaż próbowałem zinterpretować:) A wyszło jak wyszło:)→5
Przeczytałam kilka razy i niestety też nie rozumiem. Niemniej tekst ma coś w sobie. Coś niepokojącego, zatrzymującego. Siedzi w głowie.
Niekoniecznie kumam (jako nie pierwszy), ale lubię chaos i ogólnie podoba mi się po całości, a rozumieć do końca, tak koniecznie nie muszę.
Dziękuję każdemu z czytelników i komentujących za przeczytanie skrajnie alternatywnego tekstu, jakim jest "Pochód". Zdaję sobie sprawę, że nie jest w żadnej mierze łatwy tematycznie, jak i przystępny. Zobaczymy, gdzie wybiorę się przy kolejnym tekście, wraz z rwącym nurtem rzeki słownej. Pozdrawiam Was! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania